Niemcy wracają do węgla. Zielona energia nie wystarczy

Tej zimy Niemcy zamierzają uruchomić dodatkowe moce węglowe, aby zabezpieczyć niemieckich odbiorców prądu. Do pracy wrócą bloki rezerwowe.

Publikacja: 18.10.2023 19:29

Kopalnia węgla brunatnego w Garzweiler

Kopalnia węgla brunatnego w Garzweiler

Foto: Bloomberg

Według Bloomberga taką decyzję podjęła rada ministrów. Chodzi o dwa bloki węglowe zakładu RWE w Niederausem, a także jeden z zakładu w Neurath. Pracuje już dodatkowy blok firmy LEAG w Jenschwald.

W sumie niemieccy operatorzy elektrowni cieplnych mogą tej zimy zwrócić na rynek nawet 1,9 GW mocy rezerwowych węglowych bloków energetycznych. Część obiektów, wyłączonych kilka lat temu, została uruchomiona już zimą ubiegłego roku, kiedy Gazprom odciął także Niemcy od dostaw.

Czytaj więcej

Niemcy będą produkować więcej energii z węgla. Szykują się na trudną zimę

Miało być tak zielono

Strategia ta nie wpisuje się w plany władz niemieckich dotyczące ograniczenia ilości szkodliwych emisji, ale w pełni nadaje się do innego zadania - ograniczenia wzrostu cen prądu dla odbiorców w sezonie grzewczym.

Jednak wytwarzanie prądu z gazu staje się coraz droższe. Ceny surowca w Europie w pierwszych dwóch tygodniach października wzrosły o ponad 30 proc., z 400 dolarów za tysiąc metrów sześciennych do 530 dol. I to pomimo niemal 100 procent zapełnienia europejskich magazynów. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej ceny gazu w Europie utrzymają się na wysokim poziomie do 2027 roku.

Aby pobudzić energetykę węglową potrzebny jest węgiel. Niemcy go mają, ale jego produkcja jest niskobudżetowa i z roku na rok spada. Władze co jakiś czas przedstawiają propozycje całkowitego zamknięcia kopalń ze względu na nierentowność i szkodliwość dla środowiska.

Jednak w 2023 r. węgiel nadal będzie stanowić około 25 procent produkcji prądu w Niemczech. Krajowej produkcji jest za mało, więc kraj będzie węgiel importować. Według Eurostatu w okresie styczeń-lipiec import węgla do Niemiec wyniósł 18,8 mln ton. To o 22 proc. mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Głównymi dostawcami węgla do Niemiec są USA, Australia, Kolumbia i RPA. Wcześniej około połowa niemieckiego importu węgla pochodziło z Rosji. Ale napaść na Ukrainę, czego konsekwencją są sankcje, zredukowały do zera niemieckie zakupy rosyjskiego węgla.

Czytaj więcej

Niemcy wyłączyli elektrownie jądrowe. Będą zmuszeni importować prąd z Polski?

Niemieckie kopciuchy ruszą tej zimy

Prawdopodobnie do załadunku dodatkowych bloków niemieckie koncerny wykorzystują obecnie przede wszystkim węgiel niemiecki – brunatny, niskiej jakości, nieekologiczny, ale własny.

Czy to oznacza odejście Niemiec od OZE? W sezonie zimowym efektywność odnawialnych źródeł energii w naturalny sposób spada, a w tym roku zamykane są ostatnie elektrownie jądrowe, które dostarczały prawie 6 proc. całej energii w kraju. Udział elektrowni wodnych w niemieckim bilansie energetycznym jest tradycyjnie niewielki i spada w związku z wypłycaniem zbiorników. Elektrownie gazowe z kolei dziś wytwarzają zbyt drogi prąd.

W związku z tym jedyną opcją zabezpieczenia są elektrownie węglowe. W trzecim kwartale tego roku wszystkie elektrownie w Niemczech wyprodukowały około 97 TWh energii elektrycznej. Spośród nich prawie jedna czwarta pochodziła z elektrowni węglowych. Dla porównania, w tym samym okresie ubiegłego roku niemieckie elektrownie wyprodukowały 115 TWh energii elektrycznej, z czego jedna trzecia pochodziła z elektrowni węglowych.

Minister gospodarki Robert Habeck powiedział w zeszłym tygodniu w wywiadzie dla nadawcy ARD, że zimą 2024–2025 rząd nie będzie musiał ponownie uruchamiać starych elektrowni rezerwowych na węgiel. Jednak w nadchodzących latach zarówno import węgla, jak i jego produkcja będą w kraju kontynuowane.

Wszystko wyglądałoby inaczej, gdyby nie błędna decyzja rządu Angeli Merkel sprzed 12 lat o zamknięciu wszystkich niemieckich siłowni atomowych.

Według Bloomberga taką decyzję podjęła rada ministrów. Chodzi o dwa bloki węglowe zakładu RWE w Niederausem, a także jeden z zakładu w Neurath. Pracuje już dodatkowy blok firmy LEAG w Jenschwald.

W sumie niemieccy operatorzy elektrowni cieplnych mogą tej zimy zwrócić na rynek nawet 1,9 GW mocy rezerwowych węglowych bloków energetycznych. Część obiektów, wyłączonych kilka lat temu, została uruchomiona już zimą ubiegłego roku, kiedy Gazprom odciął także Niemcy od dostaw.

Pozostało 88% artykułu
Węgiel
Odchodzący rząd chce wesprzeć górnictwo sporą kwotą
Węgiel
Kiedy skończy się era węgla w polskiej energetyce? Padły realne daty
Węgiel
Ceny węgla przytłaczają PGE
Węgiel
Rolnicy i kopalnie zarobią na dwutlenku węgla
Węgiel
Górniczy gigant może dostać więcej czasu na spłatę długów
Materiał Promocyjny
Nowe narzędzia to nowe możliwości