Niemcy wyłączyli elektrownie jądrowe. Będą zmuszeni importować prąd z Polski?

W czasie kryzysu gazowego Niemcy kupowali energię z polskiego węgla. Teraz wyłączają atom, ale duże ilości prądu znad Wisły nie będą już potrzebne.

Publikacja: 02.05.2023 03:00

Niemcy wyłączyli elektrownie jądrowe. Będą zmuszeni importować prąd z Polski?

Foto: Bloomberg

Wyłączenie w połowie kwietnia ostatnich elektrowni jądrowych działających w Niemczech Isar 2, Emsland i Neckarwestheim 2 rodzi pytanie, czy zachodni sąsiad będzie zmuszony do importu energii m.in. z Polski, w sytuacji, kiedy OZE nie będzie dostarczać energii. Spółki i eksperci nie widzą takiej potrzeby. Niemiecki atom zastąpi gaz.

Korzystny eksport

W efekcie rekordowych cen gazu, będących następstwem agresji Rosji na Ukrainę, Polska w 2022 r. była eksporterem netto prądu na poziomie 1095,3 GWh, pierwszy raz od kilku lat. Niemcy byli zmuszeni ograniczać prace swoich elektrowni gazowych ze względu na wysokie ceny surowca. Bardziej opłacalny był import energii z polskiego węgla. Było to z korzyścią dla polskich producentów energii, którzy zarabiali na dodatkowym eksporcie. Polskie Sieci Elektroenergetyczne twierdzą, że uczestnicy rynku odnoszą korzyści wynikające z zawierania transakcji kupna-sprzedaży energii. Polska Grupa Energetyczna, największy producent prądu, wyjaśnia w kontekście zysków z tytułu eksportu, że za pomocą wspólnego algorytmu możliwe jest wyznaczanie w uczciwy sposób cen energii na rynku spotowym oraz pozycji netto obszaru ofertowania w Europie. – Algorytm został opracowany z uwzględnieniem specyfiki różnych rynków energii w Europie oraz ograniczeń sieci elektroenergetycznej – wyjaśnia biuro prasowe PGE. Z kolei europejscy operatorzy systemów przesyłowych (jak PSE – red.) otrzymują wynagrodzenie za udostępnianie zdolności przesyłowych. – Zgodnie z unijnymi regulacjami środki te są wykorzystywane do usuwania ograniczeń przesyłowych, w tym inwestycje w sieci – wyjaśnia PSE.

W sytuacji, kiedy Niemcy wyłączają jedno ze stabilnych źródeł energii zapewniające w 2022 r. 6 proc. energii, rodzi się pytanie, czy i w tym roku nie będą potrzebować zwiększonego importu z Polski. Na razie tego nie widać. – W ostatnich tygodniach nie widać znaczących zmian w wielkości ani kierunkach przepływów, jednak analizowany okres jest zbyt krótki, by wyciągać jednoznaczne wnioski – informuje nas operator systemu energetycznego. Z danych za trzy pierwsze miesiące widać także, że Polska ponownie jest importerem energii netto, a nie jej eksporterem. Podobnie wskazuje PGE. – Od momentu wygaszenia ostatnich bloków jądrowych w Niemczech, tzn. od 15 kwietnia 2023 r., nie zaobserwowaliśmy zwiększonego eksportu energii z Polski do Niemiec – dodaje firma.

Niemcy poradzą sobie

Ponowny – jak w 2022 r. – eksport netto energii do Niemiec jest zdaniem Grzegorza Onichimowskiego, byłego prezesa Towarowej Giełdy Energii, mało prawdopodobny. – Wówczas mieliśmy do czynienia z rekordowymi cenami gazu. Niemcy ograniczali w związku z tym prace elektrowni gazowych, dlatego importowali tańszy prąd z węgla. Teraz, mimo wyłączeń atomu, taka sytuacja raczej się nie powtórzy, bo dla odmiany ceny gazu spadły i spalanie „błękitnego paliwa” jest bardziej atrakcyjne cenowo od węgla, dlatego też nie przewiduję wzrostu eksportu energii do Niemiec, po tym jak wyłączyli oni swoje elektrownie atomowe. Lukę po atomie zastąpi w niemieckiej energetyce gaz razem z OZE – mówi Grzegorz Onichimowski.

Podobnie uważa analityk w zespole klimatu i energii Polskiego Instytutu Ekonomicznego Adam Juszczak. – Biorąc pod uwagę ilość energii, którą atom zabezpieczał w niemieckiej energetyce, potrzeby importowe z naszego kraju nie powinny wzrosnąć lub powinny być to niewielkie wzrosty. Według raportu ICIS luka, jaka powstała, będzie przede wszystkim rekompensowana przez dodatkową produkcję energii z węgla i gazu. Jeśli Niemcy będą potrzebować więcej energii, aby zbilansować swoje potrzeby w okresach niskiej generacji z OZE, będą importować przede wszystkim energię pochodzącą z francuskiego atomu – kończy Juszczak.

Wyłączenie w połowie kwietnia ostatnich elektrowni jądrowych działających w Niemczech Isar 2, Emsland i Neckarwestheim 2 rodzi pytanie, czy zachodni sąsiad będzie zmuszony do importu energii m.in. z Polski, w sytuacji, kiedy OZE nie będzie dostarczać energii. Spółki i eksperci nie widzą takiej potrzeby. Niemiecki atom zastąpi gaz.

Korzystny eksport

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Elektroenergetyka
Mniejsza koncentracja na rynku prądu i większa liczba odmów przyłączeń do sieci
Elektroenergetyka
Elektroenergetyka zieleni się na giełdzie po doniesieniach o wydzieleniu węgla
Elektroenergetyka
Ukraina zaskoczyła. Wyprodukowała nadmiar prądu i wysłała do Polski
Elektroenergetyka
Enea podaje wyniki i przypomina o zawieszeniu NABE
Elektroenergetyka
Kolejny państwowy kontrakt-widmo. Tak się kończy kupowanie biomasy na pustyni