Rząd przedstawił projekt węglowych rekompensat. Budzi pytania i wątpliwości

Dotacji do węgla może nie wystarczyć dla wszystkich, koszty zakupu surowca importowanego – zdaniem branży – są wyższe niż rządowe wyliczenia, a sam system dotacji ruszy w praktyce nie w sierpniu, jak informowano wcześniej, a we wrześniu. Wówczas powinien być gotowy stosowany system informatyczny. Ministerstwo klimatu i środowiska pokazało projekt ustawy o rekompensatach. Trafił on już do Sejmu.

Publikacja: 17.06.2022 12:28

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa

Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa

Foto: PAP/Rafał Guz

W uzasadnianiu do opublikowanego projektu ustawy czytamy, że w wyniku inwazji Rosji na Ukrainę i wprowadzonych sankcji, w tym decyzji polskiego rządu oraz innych państw o zaprzestaniu importu paliw z Rosji, ceny węgla znacząco wzrosły. – Wynika to z większego zapotrzebowania na węgiel, kosztem gazu ziemnego, oraz czasowo mniejszej dostępności surowca wynikającej z konieczności zapewnienia dostaw węgla z innych niż Rosja kierunków. Obecna, wyjątkowa sytuacja wpływa bezpośrednio na rynki energetyczne, co powoduje ryzyko braku możliwości nabycia węgla opałowego, co może się przyczynić do wzrostu ubóstwa energetycznego – czytamy w uzasadnieniu. Może to także przyczynić się do obniżenia standardów środowiskowych. Wobec braku węgla opałowego w piecach mogą być spalane np. odpady, co spowoduje wzrost zanieczyszczenia powietrza. Wysokie ceny węgla stanowią problem dla gospodarstw domowych, w których źródła ogrzewania są opalane węglem.

Środków nie starczy dla wszystkich?

Działania rządu mają zapewnić wsparcie odbiorców indywidualnych przez premiowanie sprzedaży węgla po cenie odpowiadającej średniej cenie z ostatniego roku. – Spowoduje powstrzymanie nieuzasadnionego wzrostu cen sprzedawanego węgla, zarówno przez czasowe wyhamowanie popytu wynikającego z obawy przed dalszym wzrostem cen, jak również przez zapewnienie konkurencyjnej ceny na rynku – czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy. Podmioty uprawnione do skorzystania z rekompensaty ma być gospodarstwo domowe, którego głównym źródłem ogrzewania są: kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnia, kuchnia węglowa lub piec kaflowy na paliwo stałe, zasilane tym paliwem, zgłoszone do centralnej ewidencji emisyjności budynków. Tych jest obecnie jest 1,96 mln wedle stanu na 15 czerwca br. Biorąc pod uwagę planowany budżet 3 mld zł oraz dotację do trzech ton rzędu 750 zł brutto, może okazać się, że przeznaczonych na ten cel środków będzie za mało, a jeszcze nie wszyscy się zarejestrowali w systemie ewidencji. Jest na to czas do końca czerwca. Blisko 2 mln gospodarstw to jednak nie wszystko. Samo ministerstwo klimatu i środowiska szacuje, że wg. roboczych i wstępnych szacowań, w 2021 r. liczba gospodarstw domowych wykorzystujących węgiel kamienny wynosiła: 4,3 mln – w jakimkolwiek celu grzewczym (bez działalności rolniczej), w tym 3,8 mln – jako podstawowy nośnik do ogrzewania pomieszczeń. Może więc okazać się, że prawie drugie tyle gospodarstw będzie poza systemem dotacji. Zużycie węgla kamiennego w gospodarstwach domowych szacowane jest na poziomie ok. 7,4 mln ton. Połowa tego surowca w ub. roku pochodziła z Rosji. Ten do Polski już nie płynie od połowy kwietnia w efekcie sankcji.

Czytaj więcej

Inflacja zapuszcza korzenie. Drożeje nawet to, co przez lata stale taniało

Ochrona także dla wspólnot

Co ważne, systemem wsparcia nie będą objęte tylko domy jednorodzinne. Projektodawca rozróżnia przypadki, w których w ramach gospodarstw domowych występują budynki wielolokalowe, których wspólnym źródłem ogrzewania jest jedno ze źródeł ciepła wymienionych w ustawie. Wówczas uprawnienia do zakupu paliwa stałego w cenie 996,60 zł brutto przysługują wspólnocie mieszkaniowej albo spółdzielni mieszkaniowej.

Wysokość dotacji dla sprzedawców

Ustawodawca, w celu ochrony odbiorców w gospodarstwach domowych przed skokowym wzrostem cen paliw stałych, proponuje wprowadzenie mechanizmu rekompensat dla sprzedawców wprowadzających w 2022 r. do obrotu następujące paliwa stałe: węgiel kamienny, brykiet lub pelet zawierające co najmniej 85 proc. węgla kamiennego. Warunkiem przyznania rekompensaty jest zarejestrowanie na terytorium kraju swojego przedsiębiorstwa i sprzedaż odbiorcom wspominanych paliw po cenie nie wyższej niż 996,60 złotych brutto za tonę (to cena według danych GUS: przeciętna średnioroczna cena detaliczna tony węgla kamiennego w 2021 r. wyniosła 996,60 zł) , w celu wykorzystania przez gospodarstwa domowe na ich potrzeby własne. Sprzedaż paliwa stałego po cenie wyższej niż 996,60 zł brutto nie uprawnia do otrzymania rekompensaty. Projektodawca przyjął, że ochroną powinny być objęte paliwa stałe zagrożone wzrostem cen, które zostały wydobyte, wyprodukowane w kraju lub do niej sprowadzone w okresie od dnia 16 kwietnia 2022 r. do dnia 31 grudnia 2022 r. sprzedawane gospodarstwom domowym po dniu wejścia w życie ustawy. Ustawa przewiduje, iż maksymalna ilość węgla, za którą przedsiębiorca sprzedający paliwo stałe może uzyskać rekompensatę, wynosi 3 tony dla jednego gospodarstwa domowego. Maksymalna wysokość rekompensaty za sprzedaż 1 tony paliwa stałego sprzedanego dla jednego gospodarstwa domowego nie może wynieść więcej niż 750,00 zł brutto. Zgodnie z „Listą pośredniczących podmiotów węglowych”, udostępnioną na Platformie Usług Elektronicznych Skarbowo- Celnych, według stanu na dzień 10 czerwca 2022 r., istniało 7735 podmiotów węglowych zarejestrowanych w Centralnym Rejestrze Podmiotów Akcyzowych.

Ile kosztuje węgiel z importu? Są rozbieżności

Zdaniem ministerstwa klimatu i środowiska, wysokość kwoty rzędu 750,00 zł brutto odzwierciedla koszt importu węgla do Polski. – Wysokość tej kwoty odzwierciedla koszt importu węgla do Polski, przy przyjętych założeniach, wraz z uwzględnieniem pewnego poziomu marży sprowadzającego węgiel, która może być ujęta w cenie sprzedaży – argumentuje ministerstwo. Resort szacuje, że średnia cena referencyjna węgla w portach ARA z 16.04.2022 r. do 31.05.2022 r. to 319,49 dol. za tonę. Koszty logistyczne to 50 dol., kurs dolara to 4,38 zł. Daje to kwotę niższą niż mówią sprzedawcy, a więc 1618 zł za tonę.

Co innego mówią sprzedawcy, którzy nie tylko nie zobaczą marży, ale przy takich poziomach dotacji musieliby sprzedawać ze stratą rzędu ok. 500 zł na tonę. – Kwota dotacji dla sprzedawców węgla rzędu 750 zł brutto za tonę, jest za niską kwotą, aby zrekompensowało to sprzedawcom koszty zakupu. Ceny w polskich portach zaczynają się od 2000 zł brutto. Przed dostawcami jeszcze koszty transportu i przesiewania węgla. To są koszty rzędu 200 – 300 zł. Cena, po której ma on sprzedawać to 996 zł, a dotacja ma wynieść 750 zł. To ok. 500 zł sprzedawca straci na tonie – mówił nam w chwili prezentacji założeń Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

Obowiązki przedsiębiorcy

Podmiotem odpowiedzialnym za wypłatę rekompensat będzie działający już podmiot Zarządca Rozliczeń. Zarządca Rozliczeń będzie odpowiedzialny za obsługę portalu elektronicznego, udostępnionego na stronie, której będzie administratorem. W przypadku chęci skorzystania przez przedsiębiorcę z możliwości otrzymania rekompensaty niezbędna będzie uprzednia rejestracja na wspominanym portalu. Zarządca Rozliczeń udostępni portal elektroniczny na stronie internetowej administrowanej przez Zarządcę Rozliczeń w terminie do dnia 1 września 2022 r. Przedsiębiorca będzie obowiązany do wprowadzenia na portalu transakcji sprzedaży dokonanych od dnia wejścia w życie tej ustawy do dnia udostępnienia omawianego portalu w nieprzekraczalnym terminie do dnia 30 września 2022 r. Oznacza, że to, że jeśli ustawa zacznie obowiązywać w lipcu, to już wtedy będzie można teoretycznie dokonywać tańszych zakupów, pod warunkiem jednak, że sprzedawcy faktycznie obniżą ceny do poziomu minimalnego. Uruchomienie systemu internetowego od września oznacza jednak w praktyce, że dotacje ruszą jednak później niż planowano, a więc nie w sierpniu, a wrześniu. Przedsiębiorca będzie zobligowany do wprowadzenia do portalu informacji dotyczących transakcji sprzedaży oraz przekazania odpowiednich dokumentów oraz faktury sprzedaży po cenie uprawniającej do skorzystania z rekompensaty.

Obowiązki kupującego

Przepisy pozwolą członkom gospodarstwa domowego na zakupienie ww. paliwa stałego, w ilości 3 tony po cenie nie wyższej niż 996,60 zł brutto/tona, pod warunkiem spełnienia określonych w ustawie warunków. Członek gospodarstwa domowego chcąc dokonać zakupu paliwa stałego, po cenie nie wyższej niż 996,60 zł brutto jest obowiązany do przekazania sprzedawcy oświadczenia opatrzonego podpisem o ilości tego paliwa, które nabył po dniu wejścia w życie ustawy, w celu wykorzystania na potrzeby własne tego gospodarstwa domowego. Potrzebna będzie także deklaracja o źródłach ciepła lub źródłach spalania paliw, składana na potrzeby centralnej ewidencji emisyjności budynków lub inny dokument wydany przez właściwy urząd albo właściciela lub zarządcę nieruchomości, z którego wynika, że gospodarstwo domowe posiada źródło spalania paliw.

Fundusz covidowy na ratunek

Wysokość udzielonego wsparcia w formie rekompensat będą finansowane ze środków zgromadzonych na rachunku państwowego funduszu celowego, tj. Funduszu Wypłaty Różnicy Cen. Maksymalny łączny limit wydatków Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny będący skutkiem finansowym wejścia w życie niniejszej ustawy wynosi w 2023 r. 3 mld zł. Projektowana ustawa przewiduje zasilenie Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny, środkami pochodzącymi z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19.

W uzasadnianiu do opublikowanego projektu ustawy czytamy, że w wyniku inwazji Rosji na Ukrainę i wprowadzonych sankcji, w tym decyzji polskiego rządu oraz innych państw o zaprzestaniu importu paliw z Rosji, ceny węgla znacząco wzrosły. – Wynika to z większego zapotrzebowania na węgiel, kosztem gazu ziemnego, oraz czasowo mniejszej dostępności surowca wynikającej z konieczności zapewnienia dostaw węgla z innych niż Rosja kierunków. Obecna, wyjątkowa sytuacja wpływa bezpośrednio na rynki energetyczne, co powoduje ryzyko braku możliwości nabycia węgla opałowego, co może się przyczynić do wzrostu ubóstwa energetycznego – czytamy w uzasadnieniu. Może to także przyczynić się do obniżenia standardów środowiskowych. Wobec braku węgla opałowego w piecach mogą być spalane np. odpady, co spowoduje wzrost zanieczyszczenia powietrza. Wysokie ceny węgla stanowią problem dla gospodarstw domowych, w których źródła ogrzewania są opalane węglem.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Węgiel
Niemcy nie odejdą wcześniej od węgla. Koniec lat 30 pozostaje w mocy
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Węgiel
Górnictwo znów na minusie, a zgody na pomoc nadal nie ma
Węgiel
Leszek Pietraszek, prezes Polskiej Grupy Górniczej: Wbrew niektórym jesteśmy stabilnym przedsiębiorstwem
Węgiel
Zaostrzone normy jakości dla węgla mogą wejść dwa lata później
Węgiel
Klęska rozmów płacowych w JSW. Jest zapowiedź protestów