Kopalnia Turów pofedruje do 2044 r.

Minister Klimatu i Środowiska przedłużył Polskiej Grupie Energetycznej termin obowiązywania koncesji na wydobywanie węgla brunatnego ze złoża Turów do 2044 r. – To skandaliczna decyzja – komentują organizacje ekologiczne.

Publikacja: 29.04.2021 15:17

Kopalnia Turów pofedruje do 2044 r.

Foto: energia.rp.pl

Kopalnia Turów zasila w paliwo elektrownię o tej samej nazwie, zlokalizowaną w Bogatyni, przy polsko – czesko – niemieckiej granicy. Elektrownia ta odpowiada za około 3 proc. energii produkowanej w kraju. Na finiszu jest właśnie budowa w tym miejscu kolejnego bloku energetycznego o mocy 496 MW.

– Kontynuacja wydobycia węgla brunatnego i kopalin towarzyszących ze złoża Turów jest zgodna z zasadą racjonalnego gospodarowania złożami kopaliny, zatem zasadne było wydanie decyzji, umożliwiającej dalsze funkcjonowanie istniejącego zakładu górniczego – wyjaśnia Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Resort zaznaczył, że PGE została zobowiązana do prowadzenia wydobycia zgodnie z postanowieniami decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia. Wśród zobowiązań wymienia m.in.: budowę ekranu przeciwfiltracyjnego (do 1 lutego 2023 r.), zamontowanie systemu zabezpieczenia przed emisją pyłów w rejonie zasobnika węgla (zrealizowane) oraz ograniczenie emisji pyłów, zastosowanie systemów zmniejszającym poziom emitowanego hałasu i budowę ekranu akustycznego.

""

Foto: energia.rp.pl

PGE zapewnia, że budowa ekranu przeciwfiltracyjnego przebiega zgodnie z harmonogramem. To kluczowa inwestycja z uwagi na to, że przeciwni wydłużeniu pracy odkrywki są mieszkańcy Czech. – Budowa ekranu w pobliżu czeskiej miejscowości Uhelna jest wyjściem naprzeciw postulatom strony czeskiej wynikającym z obaw o lokalne ujęcie wodne. Inwestycja jest działaniem profilaktycznym, do którego Kopalnia Turów zobowiązała się z własnej inicjatywy – podkreśla Sławomir Wochna, dyrektor Kopalni Turów.

W lutym 2021 r. Czechy wniosły skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE przeciwko Polsce, zarzucając jej nieprzestrzeganie unijnego prawa w trakcie postępowania o wydanie decyzji przedłużającej koncesję na działalność górniczą w kopalni Turów do 2026 r. (w marcu 2020 r. minister klimatu przedłużył PGE koncesję na wydobywanie węgla ze złoża Turów o sześć lat).

Przeciwne przedłużeniu działalności odkrywki są m.in. organizacje ekologiczne.

– By uniknąć dopuszczenia organizacji ekologicznych do postępowania koncesyjnego, Minister Klimatu i Środowiska wydał koncesję chwilę przed wejściem w życie nowelizacji ustawy OOŚ – mimo niezakończonej procedury oceny oddziaływania na środowisko i jawnej niezgodności z prawem UE, którą ta nowelizacja miała usunąć. To absolutnie skandaliczne – komentuje Anna Meres, koordynatorka kampanii klimatycznych w Greenpeace Polska.

– Wydanie koncesji na wydobycie węgla w Turowie do 2044 r. jest decyzją skandaliczną w świetle szeregu europejskich postępowań toczących się już przeciwko koncesji wydanej do roku 2026 r. Dziwi agresywna kampania przygotowana przez PGE, które z jednej strony broni Kompleksu Turów, a z drugiej chce się go pozbyć, oddając go w ręce Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, być może już w przyszłym roku. To oznacza, że za sztuczne przedłużanie życia kopalni i elektrowni zapłacą podatnicy, a PGE przedstawiające się jako obrońca polskiego bezpieczeństwa energetycznego to czysty absurd – kwituje Paweł Czyżak, członek zarządu Fundacji Instrat.

– Najgorsze jest to, że nawet dziś na stole nie ma analizy wariantowej rozwoju powiatu zgorzeleckiego, zakładającej różne daty zamknięcia kompleksu turowskiego. Daty zakończenia wydobycia węgla brunatnego w 2044 r. używa się zaś jak magicznej inkantacji czy modlitwy, która przez sam fakt powtarzania ma uczynić z Turowa wyjątek i uchronić go przed losem energetyki węglowej w całej Europie – dodaje Kuba Gogolewski, koordynator projektów Fundacji „Rozwój TAK – Odkrywki NIE”.

""

/Bloomberg

Foto: energia.rp.pl

Kopalnia Turów zasila w paliwo elektrownię o tej samej nazwie, zlokalizowaną w Bogatyni, przy polsko – czesko – niemieckiej granicy. Elektrownia ta odpowiada za około 3 proc. energii produkowanej w kraju. Na finiszu jest właśnie budowa w tym miejscu kolejnego bloku energetycznego o mocy 496 MW.

– Kontynuacja wydobycia węgla brunatnego i kopalin towarzyszących ze złoża Turów jest zgodna z zasadą racjonalnego gospodarowania złożami kopaliny, zatem zasadne było wydanie decyzji, umożliwiającej dalsze funkcjonowanie istniejącego zakładu górniczego – wyjaśnia Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Resort zaznaczył, że PGE została zobowiązana do prowadzenia wydobycia zgodnie z postanowieniami decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia. Wśród zobowiązań wymienia m.in.: budowę ekranu przeciwfiltracyjnego (do 1 lutego 2023 r.), zamontowanie systemu zabezpieczenia przed emisją pyłów w rejonie zasobnika węgla (zrealizowane) oraz ograniczenie emisji pyłów, zastosowanie systemów zmniejszającym poziom emitowanego hałasu i budowę ekranu akustycznego.

Węgiel
Bogdanka nie trafi bezpośrednio pod skrzydła rządu. Jest jasna deklaracja
Materiał Promocyjny
Jak wygląda nowoczesny leasing
Węgiel
Rosyjskie górnictwo upadnie. Wojna zabiera pieniądze na ratowanie sektora
Węgiel
Węgiel z Dębieńska w rękach premiera Tuska
Węgiel
JSW tnie inwestycje na ponad miliard złotych, a wiceprezes odchodzi
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Węgiel
JSW złożyła wniosek na rozpoznanie złoża węgla koksującego Dębieńsko
Materiał Promocyjny
Suzuki Moto Road Show już trwa. Znajdź termin w swoim mieście