Nagroda prezesa PGNiG na dom rekolekcyjny

Fotorzepa/Piotr Nowak

Prezes PGNiG Piotr Woźniak przekazał w lipcu br. 145 tys. zł na rewitalizację Domu Rekolekcyjnego w Skolimowie. Potwierdził to pełnomocnik Archidiecezji Warszawskiej, którego oświadczenie ukazało się w piątek na stronie PGNiG.

Jak napisał pełnomocnik Archidiecezji Warszawskiej Marcin Adamczewski, w lipcu 2016 r. Piotr Woźniak przekazał 145 tys. zł na rewitalizację Domu Rekolekcyjnego w Skolimowie. Pełnomocnik zaznaczył, że w przyszłości miejsce to ma stać się zapleczem rekolekcyjnym dla Świątyni Opatrzności Bożej.

„Po uzyskaniu stosownych zgód podaję do wiadomości jeden z dokumentów świadczących o przeznaczeniu wypłat należnych z tytułu pełnienia funkcji w organach spółki EuRoPol Gaz” – poinformował sam Woźniak w oświadczeniu przesłanym PAP.

Kwestii nagród z zysku w EuRoPol Gazie, polsko-rosyjskiej spółce zarządzającej polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego, miało być poświęcone – według nieoficjalnych informacji – piątkowe posiedzenie rady nadzorczej gazowej spółki. Po południu PGNiG poinformowało jednak, że posiedzenie to zostało odwołane.

W połowie września „Rzeczpospolita” napisała, że blisko 2 mln zł nagrody z zysku zarządzającego polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego EuRoPol Gazu za 2015 r. rozdzieliły między siebie władze spółki – w tym dwóch nowych prezesów i 5-osobowy polski skład rady nadzorczej EuRoPol Gazu, którego współwłaścicielem jest PGNiG. Decyzję w tej sprawie podjęło w czerwcu walne zgromadzenie spółki, w praktyce – również władze PGNiG. „Nie byłoby w tym nic kontrowersyjnego, gdyby nie fakt, że nowi prezesi w spółce w 2015 r. nie przepracowali ani jednego dnia, a członkowie rady nadzorczej – tydzień”.

Odnosząc się w ub. piątek do publikacji gazety prezes Woźniak informował, że nagrody polskich przedstawicieli EuRoPol Gazu zostały przeznaczone na cele charytatywne, a na zamieszaniu wokół tej sprawy korzysta Gazprom. Szef PGNiG argumentował też, że ostatnio Polacy zyskali kilka przewag w tej polsko-rosyjskiej spółce, m.in. większość głosów w radzie nadzorczej oraz ulokowanie środków spółki w polskich bankach. Według Woźniaka, polskim udziałowcom udało się ponadto zablokować „wypłatę prawie miliardowego zysku na rzecz Gazpromu z pieniędzy EuRoPol Gazu”.

W czwartek posłowie Platformy Obywatelskiej zapowiedzieli, że zwrócą się do premier Beaty Szydło i wicepremiera Mateusza Morawieckiego o odwołanie zarządu PGNiG. Jak ocenili, zarząd ponosi odpowiedzialność za nieprawidłowości w EuRoPol Gazie. Nie tylko opozycja krytykowała władze spółki. Szef sejmowej komisji skarbu, polityk PiS Marek Suski, pytany o ocenę sytuacji w EuRoPol Gazie powiedział w Radiu Zet: „To powód, żeby tam wysłać kontrolę, zawiesić zarząd. To niemoralne”.

Decyzja o wypłacie nagród została zaakceptowana przez RN spółki i resort skarbu 22 czerwca br.

W rozmowie z PAP Piotr Woźniak tłumaczył, że wypłata nagród z zysku dla władz EuRoPol Gazu była warunkiem, pod jakim Rosjanie zgodzili się na przeniesienie lokaty spółki (ponad pół miliarda zł) do banku PKO BP. „Ponieważ w spółce jest praktycznie dwóch akcjonariuszy, oznacza to, że wszystkie decyzje muszą być podejmowane jednomyślnie, np. decyzja o wypłacie nagród z zysku musiała zostać podjęta przez obie strony wspólnie” – zaznaczył.

„We wszystkich przypadkach, zgodnie ze statutem, wymagana jest większość trzech czwartych głosów, czyli 75 proc. Podkreślam, że 52 proc. dotyczy tylko proporcji podziału zysku (dywidendy)” – powiedział.

Jak mówił, EuRoPol Gaz co najmniej od 8 lat miał zamkniętą listę 6 banków współpracujących, na której nie było ani jednego z polskim kapitałem większościowym. „Im bardziej sztywna i zamknięta jest lista, tym oferty są mniej korzystne”. Jego zdaniem, przez poprzednie osiem lat warunki lokowania pieniędzy EuRoPol Gazu były bardzo słabe. „Udało się otworzyć tę listę i dopuścić na nią Bank PKO BP. Natychmiast okazało się, że polska oferta jest znacznie bardziej korzystna i dlatego wygrali z całą resztą banków z listy” – powiedział.

EuRoPol Gaz to spółka zarządzająca polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego. Jej główni udziałowcy, czyli Gazprom i PGNiG, mają po 48 proc. udziałów, pozostałe 4 proc. należy do spółki Gas-Trading. Głównym źródłem przychodów EuRoPol Gazu są wpływy z opłat za przesyłanie gazu rurociągiem jamalskim. Otrzymują je główni udziałowcy spółki – Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, które z Jamału odbiera gaz, oraz Gazprom, który tym gazociągiem przesyła surowiec tranzytem przez Polskę do Niemiec.

Mogą Ci się również spodobać

Energetyka znalazła się w węglowej niszy

Liczba rozpoczętych inwestycji w bloki węglowe na świecie maleje już trzeci rok z rzędu. ...

Minister energii Litwy: Dwie godziny na ewakuację Wilna

Przegląd najciekawszych newsów z branży energetycznej ::”Dziennik Gazeta Prawna”: Minister energii Litwy: Dwie godziny ...

PGNiG ma kontrakt na LNG z USA. Rosja zaczyna się bać

Rosyjskie media gospodarcze zazwyczaj mało zwracają uwagi na sytuację w sąsiedniej Polsce. Jednak po ...

Ropa najtańsza od września 2017 roku

Cena ropy gatunku WTI spadła we wtorek do 47,8 dolarów za baryłkę, czyli najniższego ...

PGNiG zaktualizowało strategię

Grupa kapitałowa w 2022 r. ma m.in. wypracować około 7,4 mld zł zysku EBITDA ...

Petrolot zmagazynuje paliwo Lotos Air BP w Warszawie

Petrolot z grupy kapitałowej PKN Orlen i Lotos Air BP, spółka należąca do BP ...