Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które czynniki sprawiają, że światowe zapotrzebowanie na prąd rośnie pomimo rekordowych cen energii
  • Jak rozwój centrów danych i elektromobilności wpływa na globalne zużycie prądu
  • W jaki sposób kryzys energetyczny różnicuje sytuację gospodarek rozwiniętych i rynków wschodzących
  • Jaką rolę w zaspokojeniu rosnącego popytu odegrają odnawialne źródła energii oraz energetyka jądrowa

Dla porównania, zeszłoroczny wzrost wyniósł 3 proc. Rosnącego trendu nie przełamują nawet rekordowe rachunki za prąd, które są efektem globalnych zawirowań. Ceny gazu w Europie i Azji w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie wzrosły do poziomów najwyższych od kryzysu energetycznego z przełomu 2022 i 2023 r. W niektórych regionach podjęto działania zmniejszające zużycie prądu. Mimo to światowy popyt nie spada. W 2025 r. świat zużył 28,6 tys. TWh energii elektrycznej, w przyszłym roku będzie to już 30,7 tys. TWh.

Największe gospodarki będą dalej konsumować coraz więcej energii. W Chinach wzrost popytu ma przyspieszyć w tym roku do 5,5 proc. (z 5,2 proc. w zeszłym roku) w związku z rozwojem produkcji przemysłowej i coraz większą liczbą samochodów elektrycznych. W Indiach wzrost ma być jeszcze wyższy, sięgnie 7 proc. Także gospodarki rozwinięte, jak Stany Zjednoczone i Unia Europejska, zanotują solidną 2-proc. zwyżkę popytu.

Kryzys jest bardziej dotkliwy dla gospodarek wschodzących, takich jak Bangladesz czy Pakistan, które uzależnione są od importu gazu skroplonego. Te rynki są znacznie bardziej wrażliwe na ceny niż gospodarki rozwinięte. Dlatego podejmują działania, które mają prowadzić do spadku zużycia paliwa, co przekłada się na niższe wykorzystanie energii elektrycznej. I tak na przykład fabryki w Bangladeszu ograniczają, a czasem nawet wstrzymują produkcję. Miejscowe władze sygnalizują konieczność inwestycji w OZE i w lokalne wydobycie gazu. Problemy ma również Pakistan, który już w marcu, podczas pierwszej fali kryzysowej, skrócił tydzień pracy do czterech dni, zalecając spotkania online zamiast fizycznych i ograniczając korzystanie z pojazdów służbowych.

AI, elektryki i klimatyzatory  

Kluczowym konsumentem energii jest przemysł, który rozwija się głównie w Azji, ale nie tylko. Ogromnym odbiorcą prądu są również centra danych. Popyt na energię elektryczną ze strony centrów danych wzrósł w minionym roku o 17 proc. MAE szacuje, że zużycie prądu przez ten sektor podwoi się do 2030 r. Fala inwestycji dopiero wzbiera, a już pojawia się opór lokalnych władz i społeczności.

I tak na przykład w stanie Nowy Jork gubernator Kathy Hochul podpisała rozporządzenie wprowadzające roczne moratorium na budowę nowych wielkich centrów danych. Wcześniej decyzje takie zapadały w innych częściach kraju. Mieszkańcy protestują, obawiając się wzrostu cen energii, zwiększonego zużycia wody czy przeciążenia lokalnych sieci. Amerykanie zablokowali już inwestycje o wartości 130 mld dol.

Większe zużycie prądu to również efekt wzrostu popularności aut elektrycznych. Trend ten wspierany jest regulacjami, które mają chronić środowisko poprzez ograniczenie spalania tradycyjnych paliw. W 2024 roku sprzedaż elektryków na świecie przekroczyła 17 milionów sztuk, a w minionym – wyniosła ponad 20 milionów. MAE szacuje, że w 2026 roku całoroczna sprzedaż wyniesie 23 miliony aut i stanowić będzie 28 proc. całkowitej sprzedaży samochodów.

Czytaj więcej

Elektrycznym autem na wakacje? To może być wyzwanie

Kolejny „pożeracz” prądu to klimatyzatory. Zapotrzebowanie na chłodzenie rośnie i nic nie wskazuje na to, żeby trend miał się odwrócić. El Niño, zjawisko polegające na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie wysokiej temperatury na powierzchni wody w strefie równikowej Pacyfiku, zwiększa ryzyko nowej serii ekstremalnych zjawisk pogodowych w latach 2026 i 2027. Jednocześnie może ograniczać produkcję z energii wodnej i wiatrowej, zwłaszcza w regionach takich, jak Ameryka Łacińska czy Azja Południowo-Wschodnia, uzależniając je w większym stopniu od węgla i gazu.  

Zielona energia poratuje rynki

Blokada Cieśniny Ormuz generuje dodatkowe koszty na rynkach energii, jak dotąd jednak bliskowschodni kryzys nie sparaliżował rynków energii. Świat ratował się ładunkami gazu skroplonego produkowanego w Ameryce Północnej. Pomogła też m.in. rosnąca produkcja energii z odnawialnych źródeł, których cały czas przybywa.

OZE mogą stać się największym na świecie źródłem energii elektrycznej już w 2026 r., wyprzedzając węgiel, z którym zrównały się, jeśli chodzi o produkcję prądu, już w 2025 r. Moce wytwórcze OZE w tym roku mają w tym roku wzrosnąć o ponad 8 proc., z kolei udział odnawialnych źródeł wzrośnie z 33 proc. w 2025 r. do 37 proc. w 2027 r. Na czele pozostaje energia słoneczna. Globalna produkcja energii elektrycznej w instalacjach fotowoltaicznych ma wzrosnąć w bieżącym roku o ok. 600 TWh. To wielkość odpowiadająca rekordowemu rocznemu wzrostowi osiągniętemu w 2025 r.