W 2025 r. krajowe wydobycie gazu ziemnego wyniosło 40,7 TWh, co stanowiło ok. 17,7 proc. krajowego zużycia tego paliwa. W stosunku do poprzedniego roku całkowite wydobycie wzrosło o 2 proc. – podano w opublikowanym przez resort „Sprawozdaniu z wyników monitorowania bezpieczeństwa dostaw paliw gazowych”.
Import gazu wzrósł w 2025 r. o 23 proc. rdr i wyniósł 213,5 TWh. Import gazu skroplonego (LNG) poprzez terminal w Świnoujściu stanowił 42,9 proc. tego wolumenu. LNG przypłynęło do Polski m.in. z USA (30,7 proc. całkowitego importu gazu) i Kataru (11,15 proc.). W całym roku zrealizowano 82 dostawy do terminalu w porównaniu z 61 rok wcześniej.
Poprzez gazociąg Baltic Pipe płynął do Polski gaz z Danii (38,9 proc. całkowitego importu w 2025 proc.) i Norwegii (6,2 proc.). Gazociągami docierał do kraju też gaz z Niemiec (6,86 proc.) i Litwy (2,02 proc.).
Czytaj więcej
Wojna na Bliskim Wschodzie utrudnia Europie odbudowę zapasów gazu przed zimą. Blokada cieśniny Ormuz, rosnący popyt w Azji i zbliżający się zakaz i...
Eksport na Ukrainę wyniósł 21 TWh
„Eksport paliw gazowych z Polski w 2025 r. wyniósł 21,5 TWh i w porównaniu do 2024 r. wzrósł o 1932 proc. Wywóz paliw gazowych realizowany był przede wszystkim na Ukrainę w ilości 21 TWh” – wskazano także.
W 2025 r. krajowe zużycie paliw gazowych wyniosło 229,9 TWh i wzrosło o ok. 7,3 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Podobnie jak w latach poprzednich, przeważająca część wolumenu – 62,5 proc. – została sprzedana do odbiorców przemysłowych, podczas gdy gospodarstwa domowe odpowiadały za ok. 27,9 proc. sprzedaży – dodano.
Udział Orlenu w rynku sprzedaży gazu do odbiorców końcowych wyniósł 83 proc. Firma sprzedała 171,8 TWh gazu w ubiegłym roku.
„W 2025 r. odnotowane zostało rekordowe zużycie paliw gazowych, poziom przesyłu, a także historycznie wysoki import LNG – zarówno pod względem wolumenu, jak i liczby dostaw. Na szczególną uwagę zasługuje także najwyższa w historii skala obrotu paliwami gazowymi na TGE oraz rekordowy poziom eksportu” – skomentował minister energii Miłosz Motyka we wstępie do sprawozdania.