Francja nie chce Nord Stream 2. Gazprom i spółka grożą sądem

A blue Nord Stream 2 branded protective end cap sits on a section of pipe at the landing site of Nord Stream 2 gas pipeline, operated by Gazprom PJSC, in Lubmin, Germany/Bloomberg

Paryż apeluje do Berlina o rezygnację z projektu Nord Stream 2. Pałac Elizejski przyznaje, że zawsze miał wątpliwości, co do tej inwestycji. Rosja chce bronić projektu w zachodnich sądach.

Clement Bon francuski sekretarz stanu ds. europejskich w rozmowie z radiem France Inter, poinformował, że przywódcy krajów Unii rozważają możliwość wprowadzenia nowych sankcji wobec Rosji, a Nord Stream 2 jest jedną z opcji.

Decyzja musi jednak zostać zaakceptowana przez Niemcy, ponieważ „rurociąg znajduje się w Niemczech” – powiedział Bon. Dodał też, że francuskie władze od początku nie akceptowały w pełni rosyjskiego gazociągu: „Zawsze mówiliśmy, że mamy duże wątpliwości, co do tego projektu”.

Przypomnijmy, Francja odmówiła wsparcia gazociągu już w lutym 2019 roku, kiedy głosowała za poprawkami do unijnej dyrektywy gazowej. Pozbawia ona Gazprom kontroli nad gazociągiem i może uniemożliwić mu rozpoczęcie dostaw o planowanej przepustowości magistrali w wysokości 55 mld metrów sześc. rocznie.

Nord Stream

21 stycznia Parlament Europejski przyjął rezolucję domagającą się wstrzymania budowy. W dokumencie, za którym głosowało 86 proc. europosłów, wezwano przywódców Unii do nałożenia sankcji za zatrucie i umieszczenie opozycjonisty Aleksieja Nawalnego w więzieniu, a także naruszenie przez Rosję zobowiązań dotyczących broni chemicznej.

Niemcy „przyjęli do wiadomości” rezolucję i nalegają na zbadanie sprawy Nawalnego, ale nie łączą tego tematu z kwestiami układania gazociągu Nord Stream 2 – wyjaśnił 25 stycznia rzecznik rządu RFN Steffen Seibert.

Według niego kanclerz Niemiec Angela Merkel uważa projekt za „ekonomiczny” i jej pozycja nie uległa zmianie. Prezydent USA Joe Biden postrzega Nord Stream 2 jako „zły interes dla Europy”. Gazprom i jego partnerzy – koncerny Wintershall i Uniper z Niemiec, Engie z Francji, OMV z Austrii i Shell od początku utrzymują, że jest to projekt biznesowy, który zwiększy bezpieczeństwo energetyczne Unii. Przeciwnicy w tym Polska podkreślają, że zależność od surowca jednego dostawcy (Gazpromu) przekroczy 50 proc., co stanowi poważne zmniejszenie bezpieczeństwa Wspólnoty.

Tymczasem rosyjscy i europejscy uczestnicy Nord Stream 2 mogą wnieść wspólny pozew do międzynarodowych sądów z powodu nieuczciwej konkurencji ze strony Stanów Zjednoczonych – powiedział w poniedziałek agencji RIA Nowosti Władimir Dżabarow pierwszy zastępca szefa międzynarodowego komitetu Rady Federacji (wyższa izba rosyjskiego parlamentu).

Władimir Putin i Angela Merkel/Bloomberg

Także były prezydent Dmitrij Miedwiediew obecnie zastępca szefa Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej w rozmowie z mediami rosyjskimi potwierdził, że Rosja może „wykorzystać mechanizmy sądowe do ochrony projektu”.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rekordowe wydobycie w Lotosie

W I kwartale Lotos zwiększył wydobycie ropy i gazu. Ponad 2,5 mln boe (baryłki ...

Elektrownie znów spalą drewno

W maju resort energii pokaże projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. Celem jest ...

Polska szuka drogi do obiegu zamkniętego

To, co dziś jest traktowane jak odpad, jutro musi nabrać walorów materiału do ponownego ...

ME: 1,5 GW z atomu w 2030 i 4,5 GW do 2040

Spełnienie oczekiwanego przez Brukselę wymogu zmniejszenia średniej emisji polskiej gospodarki wymaga postawienia do 2040 ...

Powstała spółka ElectroMobility Poland

PGE Polska Grupa Energetyczna, Energa, Enea oraz Tauron Polska Energia powołały w środę spółkę ...

Tak tania rosyjska ropa była za Jelcyna

Rosyjski surowiec zaliczył kolejny rekord. Cena ropy marki Urals spadła do 10,5 dolarów za ...