Ubezpieczyciele powiedzieli „nie” Nord Stream 2

Pipeline/ Bloomberg

Kolejna poważna przeszkoda na drodze do dokończenia gazociągu Gazpromu. Międzynarodowa grupa firm ubezpieczeniowych nie ubezpieczy statków, które miałyby dokończyć budowę. Z obawy przed amerykańskimi sankcjami.

Międzynarodowa Grupa Klubów P&I odmówiła podpisania kontraktów na projekt Nord Stream 2 ze względu na ryzyko sankcji USA, poinformowała organizacja w komunikacie, cytowanym przez agencję Prime. „Przypomina się członkom Klubu, że statki prowadzące działalność niezgodną z prawem i / lub narażające Klub na naruszenie sankcji nie powinny podlegać ubezpieczeniu. W związku z bezpośrednim zagrożeniem sankcjami wobec ubezpieczycieli z tytułu amerykańskich przepisów CAATSA i PEESA, Klub nie będzie zapewniał ochrony ubezpieczeniowej działalności związanej z projektami budowy Nord Stream 2 i Turkish Stream(Turecki Potok-rd)” – podano w komunikacie.
CAATSA to ustawa o zwalczaniu przeciwników Ameryki poprzez sankcje. W lipcu Departament Stanu USA opublikował rekomendacje do ustawy i włączył do niej rosyjskie projekty gazociągowe Nord Stream 2 i drugą nitkę Tureckiego Potoku. Grozi to amerykańskimi restrykcjami firmom związanym z rosyjskimi rurociągami eksportowymi. Natomiast PEESA to Europejska ustawa o ochronie bezpieczeństwa energetycznego.
Projekt Nord Stream 2 zakłada budowę gazociągu o przepustowości 55 mld m sześc. rocznie z rosyjskiego wybrzeża przez Bałtyk do Niemiec. Da to Niemcom pozycję głównego gazowego hubu Europy, a Rosjanom – ponad połowę gazowego rynku Unii. Projekt realizuje spółka Nord Stream-2 AG z jedynym udziałowcem – Gazpromem. Partnerzy europejscy – Royal Dutch Shell, OMV, Engie, Uniper i Wintershall – finansują projekt łącznie w połowie, czyli do 950 mln euro każdy. Finansowanie odbywa się w formie kredytów udzielanych Nord Stream-2 AG. Szczegółowe zarobki kredytowania oraz spłaty nie zostały podane do publicznej wiadomości.
Stany Zjednoczone aktywnie przeciwstawiają się projektowi, promując swój skroplony gaz ziemny w Unii. W grudniu 2019 r Biały Dom nałożył sankcje na Nord Stream 2, nakładając na firmy obowiązek natychmiastowego zaprzestania jego układania. Szwajcarski Allseas – główny światowy specjalista od układania podwodnych gazociągów, od razy wycofał się z projektu. Budowę miałyby dokończyć rosyjskie statki, które cumują w bazie logistycznej projektu na wyspie Rugia. Teraz USA ostrzegają, że wprowadzą kolejne sankcje wobec Nord Stream 2, co ma mieć związek z otruciem w Rosji opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

Mogą Ci się również spodobać

Petrobras przegrał ze swoimi robotnikami

Brazylijski gigant energetyczny musi zwrócić swoim robotnikom równowartość około 4,5 mld dolarów, zdecydował sąd ...

Podpisano protokół odbioru gazoportu

Do rozpoczęcia komercyjnej eksploatacji terminalu LNG w Świnoujściu brakuje już tylko taryfy regazyfikacyjnej. Pierwsze ...

Wenezuela importuje…. ropę

Brytyjski BP i China Oil wygrały przetarg wenezuelskiego giganta PDVSA na dostawę w II ...

Trzech przeciw Białorusi

Litwa, Łotwa i Estonia chcą bojkotować zakup energii z budowanej białoruskiej elektrowni jądrowej. Uważają ...

Popyt na paliwo lotnicze odrodzi się najpóźniej

Transport lotniczy i popyt na paliwo do samolotów będą potrzebować kilku lat, aby wrócić ...

PiS tylko potrafi rozdawać pieniądze

W obliczu górniczych protestów w czasie kolejnej kampanii wyborczej rząd PiS pokazał, że nie ...