Gazprom sprzedaje gaz sam sobie

Bloomberg

Aby ratować malejący eksport, Gazprom sprzedał miliard metrów sześciennych gazu swojemu bankowi. I dodał to do statystyki. Ale to nie koniec kłopotów.

Ostry spadek popytu na rosyjski gaz w Europie, gwałtowny spadek cen na rynku spotowym w gazowych hubach i dziura w budżecie na dziesiątki miliardów rubli doprowadziły Gazprom do sprzedaży gazu samemu sobie – pisze finanz.ru
W pierwszym półroczu eksport Gazpromu na teren Unii zmniejszył się o 8,9 proc. a do krajów byłego ZSRR – o 7,2 proc. Od sierpnia jest to już wartość dwucyfrowa. W pierwszy tydzień sierpnia eksport zmniejszył się o 22 proc. w ujęciu rocznym. Na pomoc Gazpromowi przyszedł tajemniczy klient, który kupił 1 mld m3 gazu poprawiając znacząco statystykę koncernu. Jednak dostaw takiej partii surowca nie zanotował żaden operator gazociągów. Jak dowiedziała się agencja Interfaks, kupującym był bank należący do Gazpromu – Gazprombank.
Bank kupuje w kilku porcjach objętości, które Gazprom zmagazynował w podziemnych zbiornikach w Europie. Są one już zapełnione pod korek. W tym roku Gazprom zmagazynował tam już 11,7 mld m3 gazu. To dwa razu więcej aniżeli rok temu.
Podobny manewr Gazprom zastosował już w końcu 2018 r, by móc ogłosić światu rekordowy eksport 200 mld m3. Wtedy by wykonać plan, Gazprom sprzedał 4,9 mld m3 swojej spółce Gazprom Marketing&Trading. Spółka zakup potwierdziła, tłumacząc go koniecznością operacji handlowych.
Teraz o takie wsparcie będzie dużo trudniej. Większość klientów redukuje zakupy u Rosjan. Uruchomienie Południowego Korytarza Gazowego spowodowała zmniejszenie o jedną trzecią importu rosyjskiego surowca przez Turcję – drugiego klienta Gazpromu. Gaz z Azerbejdżanu okazał się dla Turków atrakcyjniejszy. Mniej kupuje głowy klient – Niemcy. Gospodarka znacznie tam zwolniła i przemysł nie potrzebuje tak dużo rosyjskiego gazu.
Aby eksportować i zachować konkurencyjność Gazprom musiał obniżyć cenę o 13 proc. To spowodowało dziurę w budżecie 55 mld rubli. Analitycy Sbierbank CIB prognozują, że do końca roku dziura w finansach Gazpromu sięgnie 7 mld dol.. To także pochodna rozdętych inwestycji zagranicznych – Nord Stream-2 i Turecki Potok i krajowych.
Łącznie koncern potrzebuje 1,326 bln rubli na budowę różnych gazociągów; na dywidendy potrzeba 247 mld rubli. Przepływ pieniężny nie pokryje tego ani w tym ani w przyszłym roku. Pozostają pożyczki zagraniczne. Plan koncernu na ten rok przewiduje zwiększenie 2,4 raza pożyczonej kwoty – do 725 mld rubli.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Akcjonariusze Energi i Enei bez nagrody

Zarządy dwóch energetycznych spółek podjęły decyzję o niewypłacaniu dywidendy akcjonariuszom. Energa przeznaczy cały ubiegłoroczny ...

Wysokie zarobki blokują przedłużenie kontraktu

Rząd Ukrainy nie przedłuży kontraktu z obecnym prezesem Naftogazu. Premier nie zgadza się na ...

Morska energetyka filarem transformacji energetycznej

Wcześniej morska energetyka wiatrowa nie była rozpatrywana przez rząd jako element miksu energetycznego, a ...

Neutralność klimatyczna tak, ale bez Polski. Jaki w tym sens?

Rada UE poparła dziś w nocy cel neutralności klimatycznej na 2050 rok. Polska nie ...

PGNiG wierci w Norwegii

Prace na złożu gazowym Fogelberg mają dać odpowiedź, jakie znajdują się tam dokładnie ilości ...

Brazylijska ropa zagraża interesom OPEC

Przed kilkoma dniami rozpoczęła wydobywanie ropy naftowej olbrzymia platforma wiertnicza P-67, co oznacza początek ...