Rosja i Iran przeciwko gazowi z Turkmenistanu

Workers weld pipe sections together on a hillside at the 63km point during the construction of the Trans Adriatic gas pipeline in Sikorachi, Greece, on Thursday, Feb. 23, 2017. The Trans Adriatic Pipeline (TAP) will transport Caspian natural gas to Europe crossing Northern Greece, Albania and the Adriatic Sea coming ashore in Southern Italy to connect the Italian gas network to the Trans Anatolian Pipeline (TANAP). Photographer: Konstantinos Tsakalidis/Bloomberg

Moskwa i Teheran rzucają kłody pod budowę Trans-kaspijskiego gazociągu, którym gaz z Turkmenistanu miałby zasilać rynek Unii. W zamian proponują swój surowiec.

 

Południowy Korytarz Gazowy (PKG) który omija Rosję ma za mało źródeł gazu, by sprostać zapotrzebowaniu. Na razie jednym pewnym dostawcą jest Azerbejdżan, ale sam nie zdoła zapełnić całego systemu gazociągów PGK. Komisja Europejska zabiega o dostawy gazu z Turkmenistanu – kraju o czwartych zasobach tego surowca na świecie.

 

CZYTAJ TAKŻE: Azerski gaz doszedł do Europy

W połowie sierpnia była o tym mowa podczas pierwszego Kaspijskiego Forum Ekonomicznego w Turkmenistanie. Peter Burian przedstawiciel UE w Azji Środkowej zapowiedział, że Unia na nową strategię, przewidującą zakupy turkmeńskiego gazu. – W 2019 r odbywają się intensywne rozmowy z Turkmenistanem w kwestii współpracy energetycznej, w tym budowy Trans-kaspijskiego gazociągu – stwierdził Burin cytowany przez agencję Prime.

Sprawa budowy gazociągu jest pilna, bowiem cały Południowy Korytarz Gazowy jest na ukończeniu. To priorytet energetyczny Unii, który finansuje wiele europejskich banków i organizacji finansowych. Cały PKG liczyć ma ponad 3500 km i kosztować wraz z uruchomieniem większego wydobycia ze złoża Szach Deniz w Azerbejdżanie blisko 40 mld dol. Inwestycja została też wyłączona spod regulacji Trzeciego Pakietu Energetycznego, które zabraniają dostawcom gazu kontrolować gazociągi dostarczające surowiec na teren Unii.

 

pipeline/Bloomberg

 

Od lipca 2019 r gotowy do transportu gazu jest TANAP – główny gazociąg PKG. Akcjonariuszami są azerski SOCAR, turecki Botas oraz BP. Gazociąg biegnie od granicy turecko-gruzińskiej do granicy turecko-greckiej. Liczy 1841 km i kosztował blisko 8 mld dol.

Aby gaz dotarł na rynek Unii musi zostać zbudowany TAP (gazociąg Trans-adriatycki) liczący 878 km. Według stanu na początek sierpnia, inwestycja jest gotowa w 88 procentach i zostanie oddana do końca roku. Dostawy azerskiego gazu do Unii wielkości do 10 mld m3 rocznie, mają się rozpocząć w 2020 r. Już dziś jednak wiadomo, że gazu jest za mało, by napełnić system w stu procentach.
Stąd zabiegi Brukseli o turkmeński gaz. By możliwe było jego wykorzystanie potrzebny jest gazociąg po dnie Morza Kaspijskiego (TCP).  Budowa TCP ruszyła w czerwcu 2015 r i ma zostać zakończona w 2019 r, choć termin ten prawdopodobnie nie zostanie dotrzymany. Problemy TCP wynikają z braku uregulowań prawnych między krajami nad Morzem Kaspijskim. W sierpniu 2018 r kraje podpisały, po 22 latach negocjacji, Konwencję o statusie prawnym Morza Kaspijskiego, ale jej szczegóły nie są znane.

Na razie Rosja i Iran robią wszystko by utrudnić dokończenie TCP. Teheran zasłania się ekologią i proponuje dla dostaw gazu do Unii, swoją infrastrukturę. Podobny ekologiczny argument prezentował podczas Kaspijskiego Forum premier Rosji. – Jestem pewien, że wszystkie duże projekty dotyczące Morza Kaspijskiego muszą przejść dokładną i obiektywną ocenę ich wpływu na środowisko z udziałem specjalistów ze wszystkich krajów położonych nad akwenem – mówił Dmitrij Miedwiediew.
Rosjanie deklarują, że jeżeli w Południowym Korytarzu Gazowym brakuje gazu, to potrzebne ilości może dostarczyć… Gazprom. Rosjanie naciskają, by budowany przez nich Turecki Potok mógł zostać podłączony do TAP. Wtedy idea niezależnego od Rosji źródła zaopatrzenia Unii w gaz stanie się fikcją, a Turkmenistan straci możliwość dostaw swojego surowca do europejskich odbiorców.
A worker watches as side-boom tractors lower welded pipe sections in a trench at the 68.5km point during the construction of the Trans Adriatic gas pipeline in Chamilo, Greece/Bloomberg
Na razie głównym odbiorcą turkmeńskiego gazu są Chiny. Gotowe są już dwa zakłady oczyszczania i przerobu gazu wybudowane w Turkmenii przez koreański Hyundai Engineering CO. LTD i chiński CNPC Driling Engineering CO. LTD. W budowie jest trzeci zakład, którego wykonawcą jest Petrofac International LLC z Emiratów. To inwestycja za 10 mld dol. Łączna moc zakładów to 30 mld m3 gazu towarowego rocznie.
W kwietniu 2015 r Aszchabad podpisał umowę z konsorcjum koreańskich firm LG i Hyundai. Zbudują one pod klucz kompleks oczyszczania paliw w turkmeńskiej rafinerii. Kontrakt zakłada wykorzystanie technologii, w której z pomocą wodoru usuwa się związki siarki z benzyn. Koreańczycy zbudują też stanowiska do produkcji wodoru. Termin oddania upływa w tym roku. Wartość kontraktu to ok. 940 mln dol.
CZYTAJ TAKŻE: Gazociąg TANAP jest gotowy
W końcu tego roku ma też zostać oddany do użytku gazociąg TAPI z Turkmenistanu do Indii. Odcinek turkmeński liczyć ma 214 km, afgański – 773 km a pakistański – 827 km. Cały gazociągi liczy 1814 km. Moc przesyłowa turkmeńskiego gazociągu to maksymalnie 38 mld m3 gazu rocznie. To więcej niż w budowanym przez Gazprom Siła Syberii do Chin, którym docelowo ma płynąć 35 mld m3.
Turkmeńskie złoże Gałkynysz (czyli Odrodzenie) jest nie tylko największe w kraju, ale i drugie na świecie. Pracuje na nim japońsko-tureckie konsorcjum firm: JGC, Mitsubishi, Itochi, Chiyoda, Sojitz, Chalik Group i Ronesans. Jednym z głównych finansujących gazociąg jest Azjatycki Bank Rozwoju. Według danych BP zasoby gazu w Turkmenistanie wynoszą 17,5 bln m3 a obecna produkcja – 61,5 mld m3. Chętnych na ten gaz jest coraz więcej. W październiku 2015 r Japonia i Turkmenistan podpisały umowę o współpracy w energetyce, w tym w TAPI.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Aktywiści Greenpeace zatrzymani po blokadzie statku z węglem

W poniedziałek, 9 września przed północą funkcjonariusze straży granicznej weszli na pokład należącego do ...

Nowy zarząd PGNIG, Piotr Woźniak nadal prezesem

Dotychczasowy prezes PGNiG Piotr Woźniak, w latach 2005 – 2007 minister gospodarki, pokieruje gazową ...

Iskrzenie w Orlenie

Przegląd najciekawszych newsów z branży energetycznej ::”Puls Biznesu”: Iskrzenie w Orlenie Minister energii nadzorujący ...

Ropa w USA znów tanieje po najmocniejszym od miesiąca 2-dniowym wzroście cen

Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku powracają do spadków po najmocniejszym ...

Orlen nie sprzeda Możejek

Polska raczej nie będzie sprzedawała rafinerii należącej do spółki zależnej PKN Orlen w Możejkach ...