MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z KGHM
Przedstawiciele KGHM coraz głośniej mówią, że spółka staje się koncernem multisurowcowym. Co poza miedzią i srebrem KGHM będzie wydobywać?
Zgodnie ze strategią rozwoju KGHM 2055+ grupa będzie dywersyfikowała portfolio wydobywanych i sprzedawanych surowców. Oczywiście w tym momencie miedź jest naszym podstawowym produktem, ale w procesie hutniczym produkujemy również srebro – w II kwartale br. byliśmy pierwszym producentem na świecie pod względem wolumenu. Ponadto jako efekt produkcji hutniczej miedzi pozyskujemy również złoto. W przypadku aktywów zagranicznych portfolio metali jest szersze. Produkujemy nie tylko miedź i srebro, ale również molibden. Jest to bardzo znaczący metal w naszym portfelu w kopalni Sierra Gorda w Chile, podobnie jest w naszej kopalni Robinson w USA. Tam również produkujemy metale szlachetne, takie jak złoto oraz śladowe ilości srebra. W Polsce dochodzą do tego ren i kwas siarkowy.
KGHM planuje rozwijać inwestycje za granicą?
Tak. Jeśli mówimy o rozwoju grupy kapitałowej i dywersyfikacji surowców, to przede wszystkim wskazujemy na inwestycje w projekcie Victoria w Kanadzie, który jest w fazie rozwojowej. To projekt przyszłej kopalni, który zakłada budowę dwóch szybów. Wydrążyliśmy pierwszy szyb, który docelowo będzie szybem wentylacyjnym. Oprócz miedzi będzie tam również wydobywany w dużej ilości nikiel, a także platynowce i inne metale, w tym również te, które znajdują się na liście metali strategicznych CRMA (Europejski akt w sprawie surowców krytycznych). Prowadzimy bardzo konsekwentną politykę rozwoju projektu. Myślimy też o dywersyfikacji, o metalach ziem rzadkich, które teraz są pod specjalnym nadzorem i ochroną ze strony Unii Europejskiej. Chcielibyśmy też stopniowo budować kompetencje w pozyskiwaniu i przetwórstwie tych metali. Liczymy, że uda się na to pozyskać środki także z UE.
W ostatnich tygodniach docierały na rynki informacje, że w złożach miedzi w Sierra Gorda w Chile jest więcej surowca, niż wcześniej zakładano.
Tak, my o tym potencjale większych zasobów wiedzieliśmy już wcześniej. Nasz partner w Chile potwierdził jedynie wcześniejsze szacunki KGHM. Nie jesteśmy zaskoczeni, ponieważ ten projekt znamy od podszewki. Przypomnę, że koncesja na złoża Sierra Gorda została kupiona w 2012 r. wraz z nabyciem kanadyjskiej spółki Quadra. Było to jedno z aktywów, które wówczas zostało przejęte, poza projektami Victoria i kopalnią Robinson w USA. Od tamtego czasu ten projekt był przygotowywany do komercyjnej eksploatacji. Inwestowaliśmy, aby od rozpoznania złoża przejść przez cały proces inwestycji, budowy infrastruktury samej kopalni, jak i zakładu przeróbczego. Kopalnia działa już w 100 proc. swoich mocy. Na początku lipca tego roku wraz z naszym australijskim partnerem podjęliśmy decyzję o rozbudowie kopalni o dodatkową linię przeróbczą. To kolejna znacząca inwestycja, która pozwoli zwiększyć przerób o dodatkowe 20 proc. i umożliwi szybszy przerób około 1 mld ton rudy miedzi ujętej dziś w planie produkcji, zwiększając efektywność działania kopalni. Prace, które są związane z rozpoznaniem złoża, zarówno w obszarze Sierra Gorda jak i na okolicznych koncesjach, są prowadzone permanentnie i zgodnie z budżetem zatwierdzonym przez Radę Właścicieli kopalni.
Czyli potencjał kopalni Sierra Gorda może być jeszcze większy.
Zdecydowanie tak. Nasze kolejne odwierty badawcze przeprowadzone na terenie kopalni wskazują, że mineralizacja jest olbrzymia, istnieje potencjał na zwiększenie zasobów między 1 a 3 mld ton rudy miedzi, co oznacza, że w przyszłości prawdopodobnie możemy mówić o budowie drugiej kopalni Sierra Gorda z podobnym potencjałem jak ta działająca obecnie. Są to jeszcze wstępne dane z odwiertów i z prac prospekcyjnych, natomiast wskazują one na bardzo istotną mineralizację. To dowód na to, że decyzje o zakupie koncesji były bardzo dobrze przemyślane.
Czy KGHM widzi możliwości rozwoju także na innych kontynentach?
Przyglądamy się przekrojowo rynkowi. Preferujemy te projekty, które są zgodne z zatwierdzoną przez nas strategią rozwoju, czyli spełniają nasze wskaźniki i kryteria grupy kapitałowej. Szukamy konkretnych aktywów, bierzemy pod uwagę raczej zakup średniej wielkości projektów. Mowa o potencjale nie mniejszym niż 0,5 mln ton miedzi w złożu, z przewidywanym okresem żywotności kopalni. Te dane, o których mówię, może spełniać nasze nowe odkrycie w Chile. Interesuje nas przede wszystkim miedź i na tym się skupiamy. Patrząc na inne kierunki, koncentrujemy się głównie na tych obszarach geograficznych, gdzie już jesteśmy, mamy na miejscu nasz zespół, znamy lokalizacje i lokalne prawo. Mówimy więc o Kanadzie, Stanach Zjednoczonych i Chile, ewentualnie o innych krajach w Ameryce Południowej, bo tam też mineralizacje są tożsame do tych chilijskich. Patrzymy jednocześnie na nowy kierunek, jakim jest północna Afryka. Myślimy o Maroku, tamtejsza legislacja i jurysdykcja jest bezpieczna dla spółki. Mamy też bardzo dobre kontakty z naszymi lokalnymi partnerami w Królestwie Maroka.
Co KGHM może wydobywać w Maroku?
Poszukujemy przede wszystkim miedzi, ale rozważamy też inne koncesje związane z wydobyciem złota i metali ziem rzadkich.
MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z KGHM