Na listopad lub grudzień Orlen planuje walne zgromadzenia, które zatwierdziłyby przejęcie Lotosu i PGNiG. Płocki koncern w zamian za swoje nowe akcje zamierza nabyć wszystkie walory obu spółek. Firma musi też podać parytet wymiany akcji. Już dziś kwestia ta ma jednak ogromny wpływ na notowania wszystkich trzech koncernów.

– Dziś rynek lepiej wycenia Orlen niż PGNiG, gdyż informację o tym, że Skarb Państwa nie chce przekroczyć 50 proc. udziałów w przyszłym koncernie multienergetycznym, zinterpretowano jako podstawę do określenia parytetu wymiany akcji obu firm. Tym samym uznano, że gazownicza grupa zostanie kupiona tanio – twierdzi Kamil Kliszcz, analityk BM mBanku. Tymczasem wcale tak być nie musi. Po pierwsze, nawet gdyby w wyniku wymiany akcji udział Skarbu Państwa w połączonym podmiocie przekroczył 50 proc., to może to mieć charakter chwilowy, gdyż powstała nadwyżka może być bardzo szybko obniżona do deklarowanego poziomu, chociażby poprzez sprzedaż części walorów. Po drugie, trudno sobie wyobrazić, aby Skarb Państwa zgodził się na niedoszacowanie wartości PGNiG i wymianę swojego pakietu poniżej jego wartości m.in. ze względów politycznych.

W przypadku Lotosu zakładam, że mniejszościowi akcjonariusze będą mocno walczyć o korzystny parytet wymiany, gdyż ich udział w akcjonariacie tej spółki pozwala na ewentualne zablokowanie fuzji. Nie wykluczam też, że w tym przypadku może dojść do jakiegoś wezwania – przypuszcza Kliszcz. Obecnie akcje Orlenu wycenia na 70,59 zł, PGNiG na 7,45 zł, a Lotosu na 60,75 zł. Dla porównania na zamknięciu piątkowej sesji ich kursy wynosiły odpowiednio: 72,94 zł, 6,29 zł oraz 53,1 zł.

""

/Bloomberg

energia.rp.pl

Akcje Orlenu są dziś wyceniane przez rynek znacznie wyżej niż PGNiG, gdyż inwestorzy słusznie zauważają, że do przegłosowania uchwały o połączeniu na walnym zgromadzeniu pierwszej z tych spółek będzie wymagana większa przychylność akcjonariuszy mniejszościowych niż w przypadku drugiej – mówi z kolei Michał Kozak, analityk Trigon DM. Zauważa, że dziś Skarb Państwa wraz z PERN ma 32,5 proc. udziałów w Orlenie i 72 proc. w PGNiG. Tym samym ze względu na deklarowane wsparcie tego akcjonariusza dla transakcji na walnym zgromadzaniu PGNiG będzie zdecydowanie łatwiej przegłosować odpowiednią uchwałę.

""

Bloomberg

energia.rp.pl

– W mojej ocenie z ekonomicznego punktu widzenia przejecie Lotosu przez Orlen w obecnych uwarunkowaniach związanych z realizacją warunków zaradczych wskazanych przez Komisję Europejską nie jest opłacalne dla żadnej ze spółek – twierdzi Kozak. Uważa, że kontynuowanie samodzielnej działalności – bez otwierania się na konkurencję – będzie bardziej korzystne dla Lotosu.