– Może wyda wam się to dziwne, ale sam jestem zdziwiony takiemu stanowisku rządu. Ale jest to stanowisko rządu Federacji Rosyjskiej przede wszystkim jego finansowo -gospodarczego bloku – stwierdził Władimir Putin dziś, podczas forum „Rosja wzywa”, cytuje agencja Prime.

W poniedziałek premier Dmitrij Miedwiediew podpisał rozporządzenie, zgodnie z którym pakiet akcji koncernu Baszneft pozostający w rękach skarbu państwa (50,075 proc.) zostanie kupiony przez państwowy koncern Rosneft za 329,69 mld rubli (3,82 mld dol.). Termin zapłaty to 14 października.

– Oczekujemy opłacenia transakcji i podpisania umowy zakupu akcji w tym terminie – potwierdził Dmitrij Pristanskow szef Rosimuszczestwa (skarb państwa).

Cena jest nieco wyższa od oczekiwań ekspertów (325 mld rubli). Kupując koncern z Baszkirii, Rosneft sfinansuje część deficytu rosyjskiego budżetu. Ale też stanie się samotnym liderem światowego wydobycia ropy. Jako to się w Rosji robi?

Jeszcze rok temu Baszneft należał do oligarchy Władimira Jewtuszenkowa. Władze oskarżyły go o niepłacenie podatków, osadziły w areszcie domowych i trzymały tam długo, dopóki nie zrzekł się firmy na skarb państwa.

Kreml tłumaczył obywatelom, że Jewtuszenkow przejął Baszneft z naruszeniem prawa (wcześniej władze nakłaniały bogacza do inwestowania w tę firmę). I zapewnił, że zostanie sprywatyzowana w sposób przejrzysty i zgodnie z zasadami rynkowymi.

Jednak rząd szybko wycofał się z pomysłu przetargu, choć chętnych było wielu (m.in. Łukoil). Teraz Rosneft zyska dostęp do największego eksploatowanego złoża ropy w Rosji – Trebsa i Titowa w Kraju Krasnojarskim. Od 2011 r wydobycie prowadzi tam wspólna spółka Baszneft i Łukoilu. Złoże szacowane jest na ok. 200 mln ton ropy. Baszneft ma też rafinerię o mocy przerobowej 25 mln ton rocznie.

Rosneft pompuje dziś najwięcej na świecie, dzięki kupnu konkurencyjnego TNK-BP jest to 202,8 mln ton w 2015 r. Z Baszeneft byłoby to blisko 260 mln ton.