Nowy tydzień na rynku rozpoczyna się od mocnego uderzenia. To jednak co dzieje się na rynku ropy może być zaskoczeniem nawet dla największych rynkowych „wyjadaczy”. Do czynienia mamy bowiem z gigantyczną przecenę.
Arabia Saudyjska obniżyła cenę własnej ropy i tym samym rozpoczęła wojnę cenową z Rosją. To pokłosie nieudanych rozmów grupy OPEC+ z ubiegłego tygodnia. Jakby tego było mało Arabia może dodatkowo zwiększyć wydobycie powyżej 10 mln baryłek dziennie. W tyle oczywiście jest koronawirus i jego wpływ na globalną gospodarkę.
„Kartel chciał podtrzymać ceny surowca. Tąpnięcie kwotowań czarnego złota rzutuje bezpośrednio na poziom awersji do ryzyka (Azja zalana czerwienią na indeksach, zwyżki japońskiego jena) oraz wyceny walut surowcowych (m.in. RUB, CAD). Z punktu widzenia PLN ponowne podbicie globalnych napięć jest oczywiście niekorzystne dla koszyka EM (do którego zalicza się ciągle PLN). Z drugiej strony na rynku widoczne jest podtrzymanie oczekiwań co do dalszego luzowania ze strony FED, co podtrzymuje słabość dolara. Oczywiście w świetle ostatnich wydarzeń pojawiają się sugestie dot. działań lokalnych RPP. Rada sygnalizuje jednak podtrzymanie statusu wait’n’see, nie chcąc obniżać stóp w środowisku podwyższonej inflacji” – zwraca uwagę w porannym komentarzu rynkowym Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ.