Kto dokończy gazociąg Gazpromu?

Napięcie wokół inwestycji Gazpromu rośnie. Szwajcarski wykonawca Nord Steram-2 wycofał swoje statki z Bałtyku. Rosjanie przygotowują „adekwatną odpowiedź” na amerykańskie sankcje. I zapowiadają jak najszybsze dokończenie budowy gazociągu.

Publikacja: 23.12.2019 14:06

Kto dokończy gazociąg Gazpromu?

Foto: Bloomberg

Rosjanie wyraźnie nie spodziewali się, że zapowiadane od ponad roku przez amerykańskich parlamentarzystów sankcje wobec rosyjskich inwestycji gazociągowych – Turecki Potok i Nord Steram-2, rzeczywiście staną się ciałem.

Dlatego wprowadzenie restrykcji wobec dwóch kluczowych inwestycji Gazpromu w Europie w ostatnim możliwym terminie – 20 grudnia, okazało się dla Moskwy szokiem. Tym boleśniejszym, że główny cel sankcji – szwajcarski budowniczy rosyjskich gazociągów – spółka Allseas, natychmiast przerwał pracę w duńskiej strefie. A bez tej firmy – monopolisty w kładzeniu gazowych rur dużych rozmiarów na dnie mórz, szanse dokończenia budowy zmniejszyły się dramatycznie.

Niedokończenie Nord Stream-2 byłoby już nie porażką, ale klęską Gazpromu i Rosji. W odróżnieniu od przerwanej w grudniu 2014 r budowy gazociągu South Stream, która była w początkowej fazie, Nord Stream-2 jest gotowy w ponad 80 proc..

""

Bloomberg

energia.rp.pl

Tak więc niedokończenie inwestycji oznaczałoby ogromne straty finansowe Gazpromu (koszt na starcie inwestycji to 9,5 mld euro). Jeszcze boleśniejsza byłaby strata wizerunkowa. W tej sytuacji Kremlowi pozostało jedno – zaatakować.

W niedzielę 22 grudnia „adekwatną odpowiedź” na restrykcje Białego Domu zapowiedział Siergiej Ławrow szef MSZ Rosji: „Na sankcje odpowiemy, ale tak, by nam samym nie stała się przy tym krzywda. Ale odpowiemy na pewno. I będziemy to mieć na uwadze, określając nasze przyszłe stosunki (z USA-red)” – cytuje agencja TASS.

W poniedziałek Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla dodał, że „odpowiedź na amerykańskie sankcje zostanie dana wtedy, „kiedy będzie to najbardziej odpowiadało rosyjskim interesom narodowym”.

– Analizujemy sytuację, a głównym celem tej analizy jest zakończenie budowy tego gazociągu –zapewnił rzecznik. Kreml podkreśla, że trzeba zbudować gazociąg „jak najszybciej”, ale jak to zrobić, tego na razie nikt nie wyjaśnia. Według The Wall Street Journal Gazprom jednak przygotował się na amerykańskie sankcje. Koncern miał zmodernizować własne statki i statki podwykonawców, nie prowadzących biznesu w Rosji.

Według gazety, rosyjskie statki są gotowe, by kontynuować układanie rur przerwane przez Allseas Group. W weekend Szwajcarzy wycofali z Bałtyku jednostki, które kładły Nord Stream-2, dowiedziała się agencja Bloomberg.

Firma nie komentuje sytuacji, ale w poniedziałek potwierdza wycofanie swoich statków. W duńskiej strefie pracował najnowocześniejszy na świecie „układacz” rur na dnie mórz – Pioneering Spirit.

""

Bloomberg

energia.rp.pl

Jednostka kosztowała 2,6 mld dol., ma zaledwie trzy lata i układa gazociągi najszybciej na świecie. To dzięki niej prace przy Nord Steram-2, mimo wielu problemów, posuwały się tak szybko. Nie wiadomo czy zmodernizowane, w wyniku szpiegostwa przemysłowego czy też zakupu licencji, statki Gazpromu, będą w stanie dorównać Szwajcarom? Na razie Gazprom milczy, więc potwierdzenia informacji WSJ brak.

Tymczasem ambasador USA w Niemczech Richard Grenell poinformował w niedzielę, że cały dzień odbierał od dyplomatów z krajów Unii podziękowania za wprowadzenie sankcji. Według Grenella sankcje to przejaw „proeuropejskiego stanowiska USA”.

Dyplomata dodał, że 15 członków Unii, Komisja Europejska i Europarlament dzielili się z Amerykanami swoimi obawami wobec Nord Stream-2 (dwie nowe nitki gazociągu północnego z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku -red).

Negatywnie na amerykańskie działania zareagowały kraje, których energetyczne koncerny wspierały projekt (także finansowo). Gdyby Nord Stream-2 nie został ukończony, to stratne byłyby niemieckie Winershall i Uniper, francuski Engie, austriacki OMV i holendersko-brytyjski Shell.

Wszystkie one zobowiązały się pożyczyć Gazpromowi blisko 5 mld euro czyli połowę z 9,5 mld euro. Te pieniądze już w większości Rosjanie dostali. W zamian zachodnie koncerny liczyły, nie tylko, że Gazprom pożyczkę zwróci, ale też na duże zniżki przy zakupach rosyjskiego gazu, dostęp do rosyjskich złóż (niektórzy już tam są jak OMV czy Shell) czy przejęcie roli gazowego hubu Europy (koncerny niemieckie).

""

Bloomberg

energia.rp.pl

Władze Niemiec uznały więc działania amerykańskiego parlamentu i administracji za mieszanie się w sprawy wewnętrznych kraju. Angela Merkel oświadczyła, że nie uznaje takich praktyk i opowiada się za rozmowami. Władze Francji są przeciwko każdym „ekstremalnym działaniom”, skomentował minister finansów Republiki.

Nord Stream-2 jest najbardziej kontrowersyjnym projektem gazowym Rosji. Nie tylko skutecznie eliminuje czy też marginalizuje z tranzytu Ukrainę, a także poważnie zwiększa i tak już dużą (36 proc.) zależność Unii od rosyjskiego gazu.

Niezależnie od kontrowersji jakie wzbudziła rozbudowa gazociągu północnego, projekt ten przyczynił się w 2019 r do powstania bardzo ważnego narzędzia w walce z rosyjskim monopolem gazowym. Unii udało się znowelizować Dyrektywę Gazową tak, że teraz unijne prawo obejmuje też gazociągi podmorskie jak Nord Steram 2. A to z kolei oznacza dostęp do rury podmiotów trzecich i prawo Gazpromu do jedynie połowy mocy przesyłowych na terenie Niemiec. Po warunkiem, że inwestycja zostanie dokończona.

Rosjanie wyraźnie nie spodziewali się, że zapowiadane od ponad roku przez amerykańskich parlamentarzystów sankcje wobec rosyjskich inwestycji gazociągowych – Turecki Potok i Nord Steram-2, rzeczywiście staną się ciałem.

Dlatego wprowadzenie restrykcji wobec dwóch kluczowych inwestycji Gazpromu w Europie w ostatnim możliwym terminie – 20 grudnia, okazało się dla Moskwy szokiem. Tym boleśniejszym, że główny cel sankcji – szwajcarski budowniczy rosyjskich gazociągów – spółka Allseas, natychmiast przerwał pracę w duńskiej strefie. A bez tej firmy – monopolisty w kładzeniu gazowych rur dużych rozmiarów na dnie mórz, szanse dokończenia budowy zmniejszyły się dramatycznie.

Pozostało 87% artykułu
Surowce i Paliwa
Nowy zarząd Orlenu rodzi się w bólach
Surowce i Paliwa
Wymiana władz w firmach grupy Azoty nabiera tempa
Surowce i Paliwa
Posłanka KO: prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zarobków w Orlenie
Surowce i Paliwa
Kim jest Ireneusz Fąfara, nowy prezes Orlenu?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Surowce i Paliwa
Orlen ma nowego prezesa. Zmiany w zarządzie grupy