Chiński majowy import czarnego złota był niemal o połowę niższy niż 11,39 mln baryłek dziennie (bpd) odnotowanych przez firmę Kpler w lutym. Dlaczego porównanie dotyczy właśnie lutego? Był to ostatni pełny miesiąc spokoju w Cieśninie Ormuz przed atakami USA i Izraela na Iran 28 lutego.
Chiński import ropy mocno spadł po wybuchu wojny w Zatoce
Gwałtowny spadek chińskiego importu jest przedstawiany w doniesieniach medialnych i przez analityków rynkowych jako czynnik, który pomógł Azji poradzić sobie ze stratą co najmniej 10 mln baryłek ropy dziennie w wyniku niemal całkowitego zamknięcia Cieśniny Ormuz.
Czytaj więcej
Bruksela chce zamrozić obecny limit cen rosyjskiej ropy na poziomie 44,10 dol. za baryłkę. Taka decyzja nie pozwoli, by automatycznie pułap cenowy...
Jak podkreśla agencja Reuters, nie chodzi tu jednak o chińską solidarność z azjatyckimi sąsiadami. Zdaniem analityków jest to raczej przypadkowy efekt uboczny sposobu, w jaki Pekin reaguje na zmiany cen i podaży surowców. Chiński model działania w sytuacjach kryzysowych różni się bowiem od reakcji większości świata. Także sposób, w jaki Chiny radzą sobie z utratą nawet 10 proc. światowych dostaw ropy w wyniku konfliktu irańskiego, jest nietypowy.
Według specjalistów, z którymi rozmawiała agencja Reuters, Pekin postępuje jak zwykle w podobnych sytuacjach - zamiast w panice kupować surowiec, ogranicza import, gdy ceny gwałtownie rosną. Tak było również po rosyjskiej agresji na Ukrainę w lutym 2022 r. Wówczas ceny kontraktów terminowych na ropę Brent osiągnęły w marcu 2022 r. szczyt na poziomie 139,13 dol. za baryłkę. Jednocześnie chiński import ropy drogą morską spadł z 10,84 mln baryłek dziennie w styczniu 2022 r. do 8,07 mln baryłek dziennie w czerwcu tego samego roku.
Chiny ograniczyły także zakupy rosyjskiej ropy
Między lutym a majem tego roku spadek chińskiego importu ropy był ogromny - wyniósł 5,5 mln baryłek dziennie. Reuters zauważa, że sugeruje to, iż rosnące ceny nie były jedynym czynnikiem stojącym za takim działaniem. Według agencji chińskie rafinerie miały trudności z zakupem ropy od swoich stałych partnerów, szczególnie tych, których dostawy zostały zakłócone przez zamknięcie Cieśniny Ormuz.
Czytaj więcej
Nie będzie budowy drugiego gazociągu do Chin. Pekin nie godzi się na zwiększenie importu rosyjskiego gazu, dopóki nie otrzyma ogromnej zniżki cenowej.
Import z Iraku spadł z 790 tys. baryłek dziennie w lutym do 60 tys. baryłek dziennie w maju - wynika z danych Kplera. Z kolei import z Kuwejtu zmniejszył się w maju do zera z poziomu 522 tys. baryłek dziennie odnotowanego jeszcze w październiku 2025 r.
Spadek zakupów nie ograniczał się jednak wyłącznie do producentów z Bliskiego Wschodu. Przed wojną w Zatoce Chiny były jedynym dużym odbiorcą rosyjskiej ropy objętej zachodnimi sankcjami. Mimo to Pekin nie zwiększył zakupów rosyjskiego surowca nawet po tym, jak USA czasowo złagodziły sankcje. Dostawy morskie z Rosji do Chin spadły do 1,07 mln baryłek dziennie w maju - najniższego poziomu od sierpnia 2025 r.
Pekin sięga po zapasy zamiast zwiększać import ropy
Aby zrównoważyć niedobory, ograniczono przede wszystkim produkcję lekkich destylatów petrochemicznych. Oznacza to, że producenci tworzyw sztucznych prawdopodobnie będą zmuszeni do sięgnięcia po zgromadzone zapasy, aby utrzymać działalność.
Analityk Clyde Russell uważa jednak, że jest mało prawdopodobne, aby Chiny już teraz uszczuplały swoje strategiczne rezerwy ropy. Jego zdaniem rafinerie wykorzystują obecnie przede wszystkim zapasy komercyjne - zarówno surowca, jak i produktów ropopochodnych.