Walka o przetrwanie
Dzięki obniżce wynagrodzeń spółka mogłaby sięgnąć po pieniądze w ramach tzw. tarczy antykryzysowej, skąd może otrzymać 70 mln zł miesięcznie. Jeśli dodamy do tego oszczędności w kosztach pracy, to efekt ekonomiczny w ciągu trzech miesięcy sięgnąłby 585 mln zł. Alternatywą jest pogłębiająca się strata spółki i upadłość.
– Liczymy na to, że związki zawodowe jeszcze raz rozważą naszą propozycję. Do tego czasu wdrażamy wszystkie te działania, które nie wymagają ich zgody – informuje Tomasz Rogala, prezes PGG. Do takich działań należy ograniczenie inwestycji i zawieszenie od 1 maja wykonywania części kontraktów na roboty zlecone w kopalniach oraz na dzierżawę maszyn i urządzeń górniczych. Spółka już poinformowała o tym swoich dostawców, powołując się przy tym na siłę wyższą.
Związkowcy są wściekli na władze węglowej spółki, na polski rząd i na koncerny energetyczne, które ścinają zamówienia z polskich kopalń, a wciąż sprowadzają węgiel z zagranicy. Wstrząsnęła nimi informacja o tym, że w ostatnich dniach – jak doniósł Portalmorski.pl – do gdańskiego portu zawinął największy masowiec, jaki został dotąd obsłużony w polskim porcie. Przywiózł węgiel z Kolumbii dla Polskiej Grupy Energetycznej.
– Spółka PGE Paliwa realizuje import węgla w ramach wieloletnich kontraktów i jest zobowiązana do wywiązywania się z zawartych umów. Węgiel z Kolumbii importowany jest na potrzeby klientów zewnętrznych i Elektrociepłowni Wybrzeże, o czym decydują względy jakościowe. Dostępność węgla o takich parametrach na rynku krajowym jest ograniczona – tłumaczy biuro prasowe PGE.
Wiele problemów
PGG już wcześniej miała kłopot z rosnącymi kosztami i niską wydajnością wydobycia. Jeszcze w lutym zarząd PGG zgodził się na 6-proc. podwyżki dla górników. Dzięki temu przeciętne miesięczne wynagrodzenie w kopalniach PGG wzrosło do 7,8 tys. zł brutto. Problemy spółki pogłębiły się, gdy z powodu spadku zapotrzebowania na prąd spółki energetyczne zmniejszyły odbiory węgla. Najpierw z powodu ciepłej zimy i rosnącej produkcji energii z farm wiatrowych, później – z uwagi na zamrożenie gospodarki w ramach walki z pandemią koronawirusa.