Gdański koncern podaje, że PKN Orlen cały czas analizuje jego kondycję handlową, finansową, prawną i podatkową. Do tego, że to Lotos mógłby być przejmującym, nie odnosi się.
Grupa Lotos udzieliła odpowiedzi na pytania zadane pod koniec sierpnia przez jednego ze swoich akcjonariuszy (kto to jest konkretnie, nie podano). Jedno z nich dotyczyło tego, czy władze spółki w celu poprawy bezpieczeństwa energetycznego kraju oraz zmniejszenia ryzyka tranzytowego surowca rozważają alians kapitałowy polegający na przejęciu PKN Orlen przez gdański koncern. Akcjonariusz pyta o scenariusz, w którym takie przejęcie byłoby związane z podwyższeniem kapitału zakładowego Lotosu poprzez emisję akcji serii E skierowanej do Skarbu Państwa. Wszystkie te walory miałby być objęte przez Skarb Państwa i pokryte w całości wkładami niepieniężnymi w postaci 117 mln akcji PKN Orlen.
Lotos nie odniósł się wprost do tego pytania. Stwierdził jednie, że obecnie spółka uczestniczy w procesie badania due diligence prowadzonym przez płocką firmę. – Uczestnictwo w procesie jest związane z podpisaniem listu intencyjnego przez PKN Orlen i Skarb Państwa w sprawie przejęcia kontroli kapitałowej przez PKN Orlen nad Grupą Lotos – poinformował gdański koncern.