W niedzielę mija 100 dni od wybuchu wojny między USA i Izraelem a Iranem. Od 8 kwietnia obowiązuje chwiejny rozejm. Rozmowy o trwałym pokoju utknęły w martwym punkcie, a strony wzajemnie odrzucają swoje propozycje porozumienia. Równolegle trwa konflikt w Libanie, gdzie Izrael walczy ze wspieranym przez Iran Hezbollahem. Władze w Teheranie sygnalizowały w ostatnich dniach, że zerwą rozejm i negocjacje z USA, jeżeli Izrael nie zatrzyma ofensywy w Libanie.

Czytaj więcej

W krajach UE nie zabraknie paliwa lotniczego. Ale jest inny problem

Na przełomie lutego i marca doszło do zablokowania cieśniny Ormuz, przez którą przebiega kluczowa trasa dla eksportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG) z krajów Bliskiego Wschodu. Mimo rozejmu ruch statków praktycznie zamarł. Cieśnina pozostaje jednym z kluczowych punktów spornych w negocjacjach. Przed wojną przez Ormuz transportowano około jednej piątej globalnego wydobycia ropy i LNG.

Ceny ropy biją rekordy

Przed wybuchem wojny 28 lutego i krótko po nim, 2 marca, baryłka ropy Brent kosztowała 72 dol., jednak wraz z eskalacją konfliktu cena surowca rosła, przekraczając 9 marca barierę 100 dol. za baryłkę na londyńskiej giełdzie. Tego dnia w piku cena osiągnęła poziom 119,50 dol. Kolejny gwałtowny wzrost zanotowano 7 kwietnia, dzień przed wprowadzeniem rozejmu – cena ropy Brent podniosła się wówczas do 138 dol. za baryłkę.

Obecnie, po kilkumiesięcznych wahaniach na globalnych giełdach, cena ropy Brent ustabilizowała się, osiągając w piątkowym notowaniu 95,25 dol. za baryłkę. Spadek poniżej 100 dol. to efekt przede wszystkim pojawiających się informacji o wznowieniu rozmów dyplomatycznych mających doprowadzić do zakończenia wojny i otwarcia Ormuzu.

Czytaj więcej

Paliwowy podatek od nadmiarowych zysków pod ostrzałem branży

Wzrost cen ropy oraz paliw gotowych na światowych rynkach przełożył się także na detaliczne ceny paliw w Polsce. Według danych biura Reflex średnia cena benzyny E95 na krajowych stacjach benzynowych wzrosła z 5,73 zł za litr 27 lutego do 6,25 zł 6 marca. Olej napędowy zdrożał w tym okresie z 5,98 zł do 6,93 zł za litr, a LPG – z 2,78 do 2,97 zł za litr. Jeszcze wyższe były średnie ceny paliw 27 marca, niemal miesiąc od wybuchu konfliktu. Wynosiły wówczas odpowiednio 7,16 zł za litr E95, 8,75 zł za litr diesla i 3,68 zł w przypadku LPG.

Paliwa drożeją w całej UE

Na zwyżki cen polski rząd zareagował wprowadzeniem pakietu Ceny Paliwa Niżej (CPN), który objął jednak tylko benzyny silnikowe i olej napędowy. Na czas obowiązywania pakietu stawka VAT na paliwo została obniżona z 23 do 8 proc., a akcyza o 29 gr za litr benzyny i o 28 gr za litr oleju napędowego, czyli do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską. W czasie obowiązywania pakietu minister energii Miłosz Motyka w dni robocze publikuje maksymalne detaliczne ceny benzyn silnikowych i oleju napędowego. Zgodnie z najnowszym rozporządzeniem przepisy mają obowiązywać do 15 czerwca. Obowiązujące w niedzielę ceny maksymalne to 6,00 zł za litr benzyny 95, 6,63 zł za litr benzyny 98 i 6,48 zł za litr diesla.

Czytaj więcej

Albo Arktyka, albo gaz dla Unii. Norwegowie stawiają ultimatum

Jak szacuje Fundacja Instrat, mimo wprowadzonego pakietu osłonowego kryzys kosztował dotąd polskich kierowców około 10 mld zł. Najbardziej dotkliwe skutki ponoszą firmy korzystające z oleju napędowego.

Według danych Eurostatu opublikowanych 22 maja w kwietniu cena paliw i środków smarnych dla pojazdów osobowych w krajach UE wzrosła o 20,8 proc. w porównaniu z kwietniem 2025 r. W marcu odnotowano wzrost o 12,9 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem rok wcześniej.

Wzrost cen paliw odnotowano we wszystkich 27 państwach unijnych, w tym w 15 z nich wzrost przekroczył 20 proc. W kwietniu największą zwyżkę odnotowano w Luksemburgu (o 33,8 proc.), Francji i Belgii (po 29,3 proc.), na Łotwie (28,1 proc.) oraz w Bułgarii (27,8 proc.). Z kolei najniższe wzrosty stwierdzono na Węgrzech (o 1,5 proc.), w Polsce (8,8 proc.) oraz we Włoszech (12,9 proc.). Ceny oleju napędowego i benzyny w UE w kwietniu wzrosły odpowiednio o 33,7 proc. i 13,6 proc. w porównaniu z kwietniem 2025 r. W marcu ceny oleju napędowego wzrosły o 19,8 proc., a benzyny o 9,4 proc.

Czytaj więcej

Nawozy są dziś o 70 proc. droższe niż w 2024 r. Bruksela chce naprawić rynek UE

Biuro Statystyki Transportu (BTS) amerykańskiego ministerstwa transportu podało 2 czerwca, że w maju średnia cena benzyny wynosiła 4,48 dol. za galon (ok. 3,8 litra). To o 9,2 proc. więcej niż w kwietniu i o 42,2 proc. więcej w porównaniu z majem 2025 r.

Z kolei średnia cena oleju napędowego w maju 2026 r. wyniosła 5,60 dol., co oznacza wzrost o 1,8 proc. w stosunku do miesiąca poprzedniego i wzrost o 60 proc. w stosunku do maja 2025 r.

Szczególnie drastyczne wzrosty cen odnotowano w stosunku do paliwa lotniczego w związku z tym, że kraje Bliskiego Wschodu odpowiadały za 75 proc. unijnego importu paliwa odrzutowego (ok. 375 tys. baryłek dziennie).

Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) pod koniec kwietnia poinformowało, że ceny paliwa lotniczego wzrosły w marcu o 106,6 proc. w ujęciu rocznym, ceny ropy naftowej o 43,1 proc., a marże rafineryjne – aż o 320 proc.

Czytaj więcej

Paliwo drożeje, ale lotów przybywa. Wakacyjny boom wraca do Europy

Unijny komisarz ds. transportu Apostolos Dzidzikostas poinformował w piątek, że „obecnie w Europie nie ma niedoboru paliwa lotniczego”. Jak dodał, nie przewiduje takich braków w najbliższym czasie. W związku z kryzysem UE zwiększyła strumień dostaw paliw lotniczych z USA i Nigerii.

Według analityków, m.in. z kanadyjskiego Uniwersytetu McGill, ceny biletów lotniczych na loty transoceaniczne i długodystansowe mogą wzrosnąć w najbliższym czasie o 100–200 dol. za bilet w jedną stronę. Przewidywany wzrost cen biletów na krótsze loty, np. między krajami UE, to ok. 10–15 proc.

Jeśli chcesz, mogę przygotować wersję z bardziej emocjonalnymi śródtytułami, bardziej ekonomicznymi, albo pod konkretne frazy SEO, np. „ceny paliw”, „ropa Brent”, „blokada Ormuzu”.