Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są kulisy i konsekwencje wycieku rosyjskiej ropy z tankowca należącego do tak zwanej „floty cieni”.
- Dlaczego ogromna katastrofa ekologiczna u wybrzeży Omanu nie spowodowała wzrostu cen surowca na światowych rynkach.
- Jakie jest strategiczne znaczenie Cieśniny Ormuz i jakie czynniki wpływają na bezpieczeństwo transportu morskiego w regionie.
- W jaki sposób ataki Hutich i ukraińskie uderzenia na rafinerie dodatkowo wpływają na stabilność globalnego rynku naftowego.
We wtorek 11 sierpnia omańska Agencja Ochrony Środowiska poinformowała że wyciek ropy z tankowca „Caroline Bezengi” z rosyjską ropą na rynek azjatycki ma dokładnie 390 km kw. Pierwsze problemy jednostki zauważono już 8 czerwca u wybrzeży Jemenu. Według dwóch źródeł agencji Reutersa, wstępne szacunki wskazywały na eksplozję na pokładzie. Żadna ze stron konfliktu nie wzięła na siebie jednak odpowiedzialności za atak na statek.
Czytaj więcej
Rosja coraz śmielej wykorzystuje Północną Drogę Morską do eksportu ropy. W Arktyce zgromadzono rekordową liczbę tankowców floty cieni, które mają o...
Ropa z Noworosyjska zagraża humbakom
„Caroline Bezengi” miał odebrać ładunek w kwietniu w rosyjskim porcie Noworosyjsk nad Morzem Czarnym, a pod koniec maja przeszedł przez Kanał Sueski. Tankowiec jest stary. Zbudowany został w 2001 r. i stanowi część używanej przez Rosję floty cieni. Statek podlega sankcjom nałożonym przez Unię Europejską, Wielką Brytanię, Kanadę i Szwajcarię.
Omańska Agencja Ochrony Środowiska zapewnia, że wyciek nie stanowi zagrożenia dla obiektów w okolicy, w tym instalacji odsalania i infrastruktury turystycznej. Jednak miejsce wycieku budzi obawy, czy tak jest w rzeczywistości. Oman, w swoim pierwszym publicznym ujawnieniu katastrofy w poniedziałek, informował, że stara się rozwiązać problem wycieku ropy w pobliżu wysp Hallaniyat. W 2025 r. sułtan Omanu Haitham bin Tarik wydał dekret, tworząc rezerwat przyrody wokół wysp. Obszar jest niezwykle cenny dla dzikiej przyrody, w tym humbaków z Morza Arabskiego i kormoranów sokotrańskich.
Tymczasem na światowym rynku ceny ropy naftowej utrzymuje się niepewność i wahania cen. We wtorek po południu notowania zaczęły spadać, po kilku dniach wzrostów i osiągnięciu najwyższego poziomu od ponad tygodnia. Była to reakcja na informacje o postępach w rozmowach między Omanem a Iranem w sprawie transportu morskiego przez Cieśninę Ormuz. Później jednak kontrakty znowu zaczęły drożeć, przekraczając 88 dol. za baryłkę Brenta.
Czytaj więcej
Ukraińskie wojsko poinformowało o kolejnym uderzeniu na cele związane z rosyjskim sektorem naftowym. Według Kijowa zaatakowano rafinerię w Syzraniu...
Rozmowy w Omanie, ataki Hutich
Rozmowy między Omanem a Iranem na temat przyszłości żeglugi w Cieśninie Ormuz są obecnie na zaawansowanym etapie, poinformował we wtorek rzecznik MSZ Kataru.
„Jakiekolwiek oznaki deeskalacji lub porozumienia to dobra wiadomość dla aktywów ryzykownych i oczywiście zła dla ropy naftowej. Ale na razie to tylko plotki. To tylko nagłówki. Nie ma żadnych znaczących postępów” – uważa Fawad Razaqzada, analityk City Index i FOREX.
„Nie sądzę, aby w najbliższym czasie cena ropy spadła poniżej 80 dol. chyba że pojawi się niespodziewane ogłoszenie o porozumieniu otwierającym Cieśninę Ormuz, ponieważ rynek ropy naftowej się kurczy” – dodał Razaqzada.
Reuters pisze, że dane dotyczące żeglugi pokazały, że ruch przez Cieśninę Ormuz w poniedziałek zmniejszył się do sześciu jednostek, w porównaniu ze średnią 10-dniową na poziomie około 11 statków. W poniedziałkowej notatce analitycy Barclays poinformowali, że średni eksport netto ropy naftowej i produktów rafinowanych przez Cieśninę Ormuz wyniósł 3 mln baryłek dziennie (bpd) w tygodniu kończącym się 7 sierpnia, w porównaniu z 4,4 mln bpd w tygodniu poprzednim.
Przed rozpoczęciem konfliktu z Iranem pod koniec lutego około jedna piąta światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG) przepływała przez Cieśninę Ormuz.
We wtorek jemeńscy Huti, powiązani z Iranem, zaatakowali statek towarowy w cieśninie Bab el-Mandab, zabijając trzech członków załogi – poinformowały dwa źródła w jemeńskiej straży przybrzeżnej i dwóch wojskowych w rządzie. „Ryzyko wokół Cieśniny Ormuz i cieśniny Bab el-Mandab pozostaje bardzo wysokie. Nawet sporadyczne ograniczenia lub groźba dalszych incydentów utrzymują wysokie koszty ubezpieczeń i wymuszają dłuższe szlaki żeglugowe… stąd przepływy energii prawdopodobnie pozostaną ograniczone w najbliższej przyszłości” – ocenił Tim Waterer, główny analityk rynku w KCM Trade.