Eksperci Bank of America Merrill Lynch ocenili wpływ trwającego w Japonii szczytu G20 na cenę ropy. Pogorszenie relacji USA-Chiny wywołać może spadek ceny ropy o połowę do 30 dol./baryłka, stwierdził Francisco Blanche szef działu badania rynków towarowych BofA dla agencji Bloomberg.

CZYTAJ TAKŻE: Taka cena ropy zadowala Putina. Na razie

Jeżeli Donald Trump nie porozumie się z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem, to podniesie cła na chińskie towary wartości 300 mld dol. To z kolei wywoła określone działania w Pekinie. By zmniejszyć skutki ceł zaporowych, władze mogą osłabić kurs juana do dolara.
To oznacza, że dla Chin – największego importera ropy, okaże się ona droga i rosnący popyt wyhamuje. Do tego Chiny mogą też zacząć nie przestrzegać amerykańskich sankcji wobec Iranu i importować nawet 2 mln baryłek dziennie. Te dwa zjawiska spowodują gwałtowne potanienie surowca do 30 db.

BofA uważa takie scenariusz za mało prawdopodobny, ale możliwy. Natomiast w wypadku porozumienia USA-Chiny, ropa utrzyma się na poziomie 63 db do końca roku. W 2020 r BofA spodziewa się spadku ceny do 60 db.

CZYTAJ TAKŻE: Drastyczne prognozy dla ropy

Na razie dane z USA podtrzymują obecną cenę ropy. Amerykańskie zapasy maleją. Według danych Fed w ostatnim tygodniu zapasy zmniejszyły się o 12,5 mln baryłek, co jest największym spadkiem od września 2016 r.

Z kolei analitycy Bloomberg prognozują, że do końca września ropa marki Brent podrożeje do 69 dol./baryłka, a do grudnia – 70 dol. Średnia roczna cena wyniesie 68 dol/baryłka.