Przewodniczący rady dyrektorów BP, Albert Manifold, pożegna się z tą posadą po niespełna roku. Irlandzki biznesmen dołączył do brytyjskiego naftowego koncernu we wrześniu 2025 roku jako dyrektor niewykonawczy, a w kolejnym miesiącu został mianowany przewodniczącym rady dyrektorów. Koncern niespodziewanie poinformował, że kończy z nim współpracę w związku z niewłaściwym zachowaniem prezesa.

Czytaj więcej

Ropa znów drożeje, ale ceny paliw na polskich stacjach nie urosną w środę

Główna niezależna dyrektorka BP, Amanda Blanc, oświadczyła we wtorek, że rada dyrektorów była „zaskoczona i rozczarowana doniesieniami o problemach związanych z nadzorem nad ładem korporacyjnym i postępowaniem, które uznano za niedopuszczalne, i podjęła zdecydowane działania”.

Wiadomo już, kto tymczasowo zastąpi Alberta Manifolda. Jak podał gigant paliwowy, na stanowisko tymczasowego przewodniczącego w trybie natychmiastowym mianowano Iana Tylera.

Prezes BP Albert Manifold odchodzi tuż po publikacji świetnych wyników

Po informacji o odwołaniu Alberta Manifolda akcje BP spadły o 4 proc. Decyzja spółki nastąpiła niedługo po tym, jak BP poinformowało o podwojeniu swoich zysków, co było wynikiem gwałtownego wzrostu cen ropy od początku wojny USA i Izraela z Iranem.

W swoim pierwszym sprawozdaniu finansowym od wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie gigant odnotował w okresie od stycznia do marca zysk w wysokości 3,2 mld dolarów. Był to efekt „wyjątkowych” wyników w segmencie handlu ropą naftową.

Jak przypomina BBC, w momencie nominacji Alberta Manifolda w ubiegłym roku firma BP oświadczyła, że Manifold może pochwalić się „bogatym udokumentowanym doświadczeniem w strategicznym przywództwie i realizacji celów operacyjnych”. Wcześniej przez dziesięć lat pełnił on funkcję dyrektora generalnego irlandzkiego holdingu CRH plc dostarczającego materiały budowlane.