Nowe zasady wsparcia z NFOŚiGW poznamy w kwietniu

123RF

W Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej trwa weryfikacja wszystkich priorytetowych programów. Przegląd potrwa do końca marca.

Jego celem – jak tłumaczy Sławomir Kmiecik z biura prasowego Funduszu – jest „uspójnienie oferty finansowej i dostosowanie jej do aktualnych potrzeb rynku”. Nie uzyskaliśmy jednak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie czy chodzi tu o zaniechanie dotacji i położenie większego nacisku na pożyczki preferencyjne.

Jednak prezes NFOŚiGW Kazimierz Kujda zapowiadając w lutym zmianę polityki przyznał, że rozważany scenariusz polega właśnie na zwiększeniu udziału pożyczek kosztem bezzwrotnych form finansowania projektów. Krytykował przy tym swoich poprzedników. Przekonywał bowiem, że gdyby latach 2009-2015 Fundusz udzielił beneficjentom pożyczek z własnych środków w kwocie blisko 1,5 mld zł, to nie byłby zobowiązany do wypłaty dopłat o wartości 286 mln zł i uzyskałby dodatkowo ok. 303 mln zł odsetek.

Ale nowe podejście do finansowania projektów mogłoby niekorzystnie wpłynąć na dalsze losy programów, gdzie beneficjentami są indywidualne osoby. Chodzi tu m.in. o Prosumenta (program pożyczek i dopłat do mikroinstalacji wykorzystujących odnawialne źródła), ale też Kawkę (umożliwiającego wymianę starego pieca na ekologiczne ogrzewanie), Rysia (na termomodernizację budynków jednorodzinnych) czy w końcu wsparcie do budynków energooszczędnych. Z naszych informacji wynika, że ten ostatni nie cieszył się dużą popularnością i nad jego wygaszeniem zastanawiał się już poprzedni zarząd Funduszu. Ostatnio jednak zaniepokojenie rynku wywołały informacje o zwalnianych w ramach reorganizacji w NFOŚiGW specjalistach zajmujących się trzema programami, gdzie o wsparcie mogły się starać także polskie gospodarstwa. Przypomnijmy, że nowo powstały Departament Energii i Innowacji przejmuje zadania zlikwidowanego Departamentu Ochrony Klimatu i Departamentu Gospodarki Niskoemisyjnej. – Tematyka trzech wspomnianych programów jest niezmiernie ważna i pozostanie w jednym z kluczowych priorytetów NFOŚiGW – zapewnia Kmiecik. Jak podkreśla, Fundusz nie rezygnuje z programów wsparcia dla osób indywidualnych. Prowadzi jednak analizy, których wyniki mogą pozwolić na dobranie najbardziej efektywnego i spójnego systemu finansowania. – Wszelkie ewentualne zmiany w ofercie będą poddawane publicznym i resortowym konsultacjom – dodaje Kmiecik.

Na razie brak jednak szczegółów. Jednak z informacji, które uzyskaliśmy w Funduszu wynika, że po przeprowadzonej analizie niewykluczone jest przesuwanie pieniędzy na inne cele zgodnie ze zidentyfikowanymi priorytetami.

Do tej pory w ramach Prosumenta zawarto umowy dofinansowania na łączną kwotę prawie 290 mln zł, z czego wypłacono już ponad 48 mln zł, a wnioski w trakcie rozpatrywania i oceny są warte prawie 80 mln zł. Przy czym całkowity budżet tego programu opiewa na 800 mln zł.

Dużym zainteresowaniem ten program cieszy się wśród wojewódzkich funduszy, które aplikowały dotąd o kwotę ok. 150 mln zł. Jest to jednak tylko jedna z trzech możliwych ścieżek starania się o pieniądze. Pozostałe to gminy i BOŚ Bank – jedyny bank rozdzielający środki przyszłym prosumentom. Z informacji uzyskanych w BOŚ wynika, że obecnie finalizowane jest domknięcie umowy z NFOŚiGW na drugą turę programu Prosument. Ale na pytanie o termin wznowienia naboru wniosków przedstawiciele banku odpowiadają jedynie, że prawdopodobnie dojdzie do tego w najbliższych tygodniach. W przypadku 400 mln zł z programu Ryś o pieniądze starały się głównie WFOŚiGW. – W ramach ostatniego naboru dla WFOŚiGW było przeznaczone 100 mln zł, a zgłosiło się ich 10. Z kolei z przeznaczonych do rozdziału przez banki 300 mln do Funduszu nie wpłynęło żadne zgłoszenie – wskazuje Kmiecik. Pytany o to, czy nastąpią przesunięcia środków, by powiększyć pulę dla WFOŚiGW Kmiecik : Ta kwestia także poddawana weryfikacji, ale NFOŚiGW uważa to za bardzo słuszny kierunek działania.

Nie uzyskaliśmy jednak bardziej szczegółowych informacji o możliwym scenariuszu dla trwającego od kilku lat programu Kawka, który był głównym orędziem samorządów do walki z tzw. niską emisją z kominów domowych.

W przypadku tego programu – jak wynika z naszych informacji – zainteresowanie pieniędzmi przekracza dostępne środki. – W ostatnim naborze po 120 mln zł wpłynęło prawie 60 wniosków – wskazuje jedna z osób znających temat.

Mogą Ci się również spodobać

Maleje krajowa produkcja ropy i gazu

Od lat PGNiG nie odkryło dużych złóż. Ostatnia nadzieja to Karpaty. W najbliższych latach Polskie ...

Samoloty Gazpromu nie polecą do Tallina

Estończycy odmówili linii lotniczej Gazpromu zgody na loty na trasie Moskwa-Tallin. System bezpieczeństwa linii ...

Orlen chce walczyć z koronawirusem

Koncern rozpocznie produkcję płynu do dezynfekcji rąk. W pierwszej kolejności trafi on do instytucji ...

Dziś spadnie BAT na polską energetykę

Przy niepewności regulacji lepiej modernizować istniejące bloki, niż budować nowe – radzą eksperci. W ...

Znów rekord popytu na prąd

W ostatnim dniu lutego padł kolejny rekord zapotrzebowania na moc w krajowym systemie. Polskie ...

Ukraina na tropie majątku Gazpromu

Ruszyło ukraińskie polowanie na majątek rosyjskiego koncernu za granicami Rosji. Gazprom nie chce wykonać ...