Grupowe oszczędzanie energii

W ciągu dekady przewoźnicy kolejowi chcą oszczędzić 1,2 TWh energii – deklarują Leszek Hołda i Piotr Majerczak.

Do grupowych zakupów energii zaczynamy się przyzwyczajać, ale grupowe oszczędzanie prądu to w Polsce chyba nowość. Skąd wziął się pomysł Centrum Efektywności Energetycznej Kolei?
LESZEK HOŁDA, członek zarządu PKP Energetyka: Z naszych rozmów z przewoźnikami, którzy sygnalizowali potrzebę szukania obszarów pozwalających optymalizować koszty związane z energią. Na to nałożył się dynamiczny wzrost cen energii. Wspólnie uznaliśmy, że – mimo konkurencji między przewoźnikami – dobrze byłoby powołać inicjatywę, pozwalającą na współpracę i wymianę doświadczeń. Widzieliśmy, że u rozmaitych przewoźników funkcjonują różne ciekawe rozwiązania – a nie było forum, pozwalającego wymieniać się wiedzą. Uznaliśmy, że nie wymaga to ujawniania tajemnic związanych z główną działalnością uczestników CEEK. W efekcie powstała inicjatywa, którą współtworzą przewoźnicy, zarządcy i operatorzy infrastruktury, instytucje naukowe oraz organizacje branżowe. Same podmioty wchodzące w skład Rady Programowej to firmy odpowiedzialne w sumie za 95 proc. zużycia energii w branży.
PIOTR MAJERCZAK, członek zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.: Nie wyobrażam sobie, żeby branża mogła dobrze funkcjonować bez współpracy między zarządcą a przewoźnikiem czy przedsiębiorstwem energetycznym, takim jak PKP Energetyka. Do tego dochodzi też element eksperckiej wiedzy naszych partnerów z Krajowej Agencji Poszanowania Energii. KAPE służy nam pomocą, podpowiada w wielu kwestiach, jak formułować strategię dla całej branży. Nie ukrywajmy: jeżeli zbudujemy jeden kompleksowy program dla branży, będzie to skuteczniejsze niż rozwiązania, które każdy wprowadzałby z osobna.
Leszek Hołda, członek zarządu PKP Energetyka

Centrum ma być zatem forum wymiany idei czy raczej instytucją wykuwającą standardy dla całej branży?
L.H.: CEEK działa dzisiaj jako dobrowolna inicjatywa podmiotów, więc możemy raczej mówić o wymianie idei, ale i wypowiadania się jednym głosem w naszych sprawach. Jednocześnie w ramach Centrum przyjęliśmy już cel strategiczny, który zobowiązują się realizować wszyscy członkowie: redukcję zużycia energii o łącznie 1,2 TWh w ciągu dekady. Nie chodzi więc tylko o dyskusję, ale i wspólne wdrożenie tego, co ustaliliśmy.
P.M.: W trakcie rady programowej sformułowaliśmy też trzy konkretne obszary, w których chcielibyśmy realizować program efektywności energetycznej. To rekuperacja, czyli odzyskiwanie energii w trakcie hamowania pojazdów; stworzenie wspólnego standardu eko-drivingu – energooszczędnej, ekonomicznej jazdy; a wreszcie wymiana doświadczeń dotyczących budowy instalacji fotowoltaicznych na obiektach czy terenach kolejowych.
Ważnym aspektem jest zarządzanie dziś wykorzystywaną energią, np. punkty oświetleniowe infrastruktury kolejowej czy sygnalizacja. Już dziś można mówić o wdrażaniu kolejnych programów na tym polu, choćby najprostszy: przestawienie się z oświetlenia żarowego na LED.

Piotr Majerczak, członek zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.
Strategia jest, a jakie konkretne działania CEEK podejmie w najbliższym czasie?
L.H.: Mieliśmy do tej pory dwa spotkania rady programowej oraz warsztaty poświęcone tematowi rekuperacji. Uczestniczyło w nich ponad pięćdziesięciu przewoźników i zostały przygotowane rekomendacje branży w tym zakresie – dotyczące choćby legislacji koniecznej do tego, by uregulować proces implementacji rekuperacji. Chcemy wspólnie wypracować dokument, który trafi do ministerstwa energii jako spójny głos całej branży.
P.M.: Przy czym to proces długoterminowy, nie zdołamy sami wypracować systemu rekuperacji, będą tu potrzebne zlecenia dla instytucji badawczej, konieczne będzie pozyskanie na to stosownych funduszy. Jednak już dziś każdy z podmiotów uczestniczących w CEEK szuka oszczędności: poprzez wymianę oświetlenia, poprawianie termomodernizacji w zarządzanych budynkach. Choć, oczywiście, sztuka polega na tym, żeby przygotować wspólny program: będzie to działanie skuteczniejsze i dające większe szanse np. na pozyskanie dotacji.
A jak się te planowane oszczędności przełożą na wrażenia np. pasażerów czy przeciętnego zjadacza chleba?
P.M.: Z perspektywy pasażera nie widać, czy „jedzie się na węglu” czy na zielonej energii. Ale już instalacje PV przy torach będzie można zauważyć. Podobnie uwagę może zwrócić inny rodzaj oświetlenia obiektów, m.in. peronów czy terenów kolejowych. Pewnie będzie widać oszczędniejsze gospodarowanie oświetleniem, automatyczne zmniejszanie natężenia, np. gdy pociąg już odjedzie i podróżni opuszczą peron.
L.H.: Ogólnie będzie znacznie mniej emisji: ten 1,2 TWh oszczędności, pozwoli na ograniczenie emisji CO2 o 1 mln ton – czyli tyle, ile pochłania 83 tys. hektarów lasu – to tak jakbyśmy zasadzili osiem Białowieskich Parków Narodowych. A jeśli chodzi o oszczędności to tak, jakbyśmy przez rok jeździli wszystkimi pendolino, nie używając prądu. Zatem zmiany będą widoczne w bilansach firm – to mniejsze koszty, większa konkurencyjność i pozytywne oddziaływanie na środowisko.
W jakiej części działalności przedsiębiorstwa kolejowego zużycie prądu jest najwyższe? Gdzie należy się spodziewać największych cięć?
P.M.: Myślę, że każde przedsiębiorstwo – ze względu na swoją specyfikę – ma trochę inną strukturę kosztów. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. zrobiły audyt energetyczny już w 2017 roku i jasno z niego wynikało, że najbardziej energochłonnym elementem naszej działalności są budynki – i tu powinniśmy najbardziej skoncentrować swoją uwagę. Budynki odpowiadają za 60 proc. naszego zapotrzebowania na prąd. Do tego wspomniane oświetlenie zewnętrzne – kolejne ponad 20 proc. rachunków za energię…
L.H.: Tu w grę wchodzi wiele czynników, do których usprawnienia może się przyczynić CEEK. Weźmy choćby technologię – planujemy zwiększyć rekuperację, tymczasem nie wszystkie eksploatowane dziś na polskich torach pojazdy pozwalają na rekuperację. Druga sprawa to legislacja – rekuperacja w polskim prawie właściwie nie funkcjonuje, co wiąże przewoźnikom ręce w tym zakresie. A jeszcze inna sprawa to np. brak elementów motywujących pracowników – głównie maszynistów – do oszczędniejszej jazdy. A na kolei obowiązują te same reguły, co podczas jazdy samochodem: od jej stylu zależy, ile energii zużyjemy. Zaawansowanym rozwiązaniem byłoby tutaj opracowanie rozkładu jazdy sprzyjającego oszczędnościom. Czasem jedna czy dwie minuty wcześniej lub później potrafi przynieść bardzo konkretne zmiany odnośnie zużycia energii. Dzięki CEEK mamy „przy stole” wszystkich uczestników rynku – wszystkie strony potrzebne, by tak diametralne zmiany wprowadzać. To siła tej inicjatywy.
Myślą panowie, że tę inicjatywę da się adaptować do realiów innych branż?
L.H.: Byłoby bardzo dobrze, gdybyśmy mogli stać się jakimś punktem odniesienia dla innych przemysłów.
P.M.: P.M.: Doświadczenia związane z rekuperacją, sygnalizacją kolejową czy sterowaniem ruchem kolejowym są specyficzne dla naszej branży. Ale obok nich z pewnością będzie wiele pomysłów, które swobodnie będzie można implementować poza kolejnictwem – choćby automatyka związana z zarządzaniem oświetleniem. Mamy też w planach budowę infrastruktury fotowoltaicznej, co może być impulsem i motywacją dla innych – podobnie jak nasz projekt badawczy, związany ze skonstruowaniem panelu PV, pochłaniającego energię bez względu na kąt nachylenia. Myślimy tu m.in. o wykorzystaniu ekranów akustycznych do produkcji zielonej energii.
Unia Europejska bezpośrednio zachęca, a wręcz naciska, na zwiększanie przez państwa członkowskie efektywności energetycznej. Pośrednio jest to też efekt polityki klimatycznej Brukseli, która ma prowadzić do wyhamowania zmian klimatycznych. Jak CEEK wpisuje się w te polityki?
P.M.: W pełni się wpisuje. Działamy na dużą skalę: zarządzamy prawie 19 tysiącami kilometrów linii kolejowych, kilkudziesięcioma tysiącami budynków. M.in. będziemy poprawiać efektywność energetyczną naszych budynków. W ramach innowacji PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. już posiadają 23 instalacje fotowoltaiczne, a będzie ich więcej. Pomimo, iż kolej jest ekologicznym środkiem transportu, te i inne działania maja dodatkowo zmniejszy jej wpływ na środowisko.
L.H.: W tym bardziej przyziemnym aspekcie – mamy nadzieję, że uda nam się znaleźć programy unijne, dzięki którym będziemy mogli finansowo wspierać realizację naszych inicjatyw. Będziemy też w ramach CEEK pomagali poszczególnym uczestnikom projektów w zdobywaniu dodatkowego finansowania do realizacji ich działań.
rozmawiał Mariusz Janik

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Gaz z węgla ulatuje Azotom i Tauronowi

Projekt budowy pierwszej w Polsce instalacji zgazowania węgla się nie uda. Do Grupy Azoty ...

Iskrzenie w Orlenie

Przegląd najciekawszych newsów z branży energetycznej ::”Puls Biznesu”: Iskrzenie w Orlenie Minister energii nadzorujący ...

Naftogaz przegrał w Brukseli

Europejski Sąd odrzucił pozew ukraińskiego Naftogazu przeciwko Komisji Europejskiej. Ukraińcy domagali się zmiany decyzji gwarantującej ...

Mniej pracowników Tauron Wydobycie

W ramach programu dobrowolnych odejść z Tauron Wydobycie od sierpnia do października odejście zadeklarowało ...

Projekt „PKN Energa” wystraszył inwestorów

O 3 miliardy złotych skurczyła się wartość PKN Orlen po ogłoszeniu akwizycji firmy Energa. ...

Ropa z USA jest brudna. Wiemy dlaczego

Dwie największe koreańskie rafinerie zrezygnowały z przerobu kupionej w USA ropy łupkowej.  Powodem jest zbyt ...