Norwegia stała się największym dostawcą gazu do Unii Europejskiej, wyprzedzając Stany Zjednoczone – poinformowała rzeczniczka Komisji Europejskiej Eva Hrcinova podczas czwartkowego (20 sierpnia) briefingu w Brukseli.

Czytaj więcej

Albo Arktyka, albo gaz dla Unii. Norwegowie stawiają ultimatum

Przedstawicielka KE poinformowała również, że Wspólnota przygotowuje się do zapełnienia magazynów gazu przed sezonem grzewczym. – Tempo jest nieco wolniejsze niż w latach ubiegłych, ale w rzeczywistości wszystko idzie dobrze i na dziś jesteśmy bardzo blisko 62 proc. – powiedziała. W ocenie Komisji Europejskiej nie ma powodów do obaw w tej kwestii.

UE zapełnia magazyny gazu. Polska przekroczyła 89 proc.

– Nie dążymy do pełnego zapełnienia magazynów gazu. Zazwyczaj wypełniamy je tylko w 80 proc., co oznacza, że do docelowego poziomu niewiele brakuje. I, jak już wspomniałam, jesteśmy blisko 62 proc. – dodała Hrcinova.

Najbardziej zapełnione magazyny ma Polska – w ponad 89 proc. pojemności. Zgromadzonego w nich gazu wystarczyłoby jednak na zaledwie 13 proc. rocznego zapotrzebowania kraju. Polskie magazyny są stosunkowo niewielkie, ale Polska znajduje się w dobrej sytuacji, ponieważ jednym z głównych źródeł dostaw jest gazociąg Baltic Pipe, którym norweski gaz dociera do naszego kraju przez Danię i dalej po dnie Bałtyku.

Czytaj więcej

Gazprom stracił pozycję lidera. Norwegia nowym królem rynku gazu

Jeżeli chodzi o ilość gazu zgromadzonego w magazynach w stosunku do zapotrzebowania kraju, liderem jest Austria. Dysponuje ona jednymi z największych magazynów w UE, z których część wcześniej należała do Gazpromu. Choć obecnie są one zapełnione w 64 proc., zgromadzony w nich gaz odpowiada już 83 proc. rocznego zapotrzebowania Austrii.

Łotwa, która ma zapełnione jedynie 11 proc. pojemności magazynowej, zabezpieczyła w ten sposób już 118 proc. krajowego zapotrzebowania. Łotewskie magazyny są największe w tej części Unii i służą także zabezpieczeniu dostaw gazu do sąsiednich państw – Litwy i Estonii.

Czytaj więcej

UE kupuje rekordowe ilości LNG z USA. Polska w czołówce odbiorców

Największe w Europie podziemne magazyny gazu na Ukrainie są zapełnione w 32 proc. To dobry wynik, biorąc pod uwagę trwającą rosyjską agresję. Zgromadzonego obecnie gazu wystarczyłoby na pokrycie blisko połowy rocznego zapotrzebowania Ukrainy.

Wojna w Zatoce podbija ceny gazu w Europie

Problemem nie jest więc brak surowca, ale jego cena. Wrześniowe kontrakty terminowe na gaz ziemny w holenderskim hubie TTF podrożały w czwartek o 0,42 proc., do 63,65 euro za megawatogodzinę. To efekt konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Według najnowszych danych dotyczących żeglugi w środę ruch przez Cieśninę Ormuz utrzymywał się na niezmienionym poziomie. Prezydent USA Donald Trump ostrzegł przed konsekwencjami ekonomicznymi każdy kraj udzielający pomocy Iranowi, ponieważ Stany Zjednoczone dążą do zakończenia wojny, którą rozpoczęły wraz z Izraelem niemal sześć miesięcy temu. Decyzja Zjednoczonych Emiratów Arabskich o zawieszeniu na czas nieokreślony wszystkich transakcji finansowych i gospodarczych z Iranem ponownie uwypukliła napięcia między tymi dwoma krajami.

Czytaj więcej

Norweskie platformy wiertnicze pod specjalnym nadzorem. Możliwy rosyjski sabotaż

– Nastroje rynkowe pozostają optymistyczne, chociaż działania militarne na razie ustały, a punkt ciężkości konfliktu przesunął się na sankcje gospodarcze wobec Iranu ze strony Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Stanów Zjednoczonych – zauważył Saku Jussila z LSEG.

Zapotrzebowanie na gaz ze strony elektrowni może spaść, ponieważ prognoza produkcji energii z wiatru w północno-zachodniej Europie na weekend została skorygowana w górę. Według danych LSEG całkowity eksport gazu z Norwegii wynosił w czwartek 333 mln metrów sześciennych dziennie, co oznacza wzrost o 29 mln metrów sześciennych w porównaniu z dniem poprzednim.