Przed agresją Putina na Ukrainę i wysadzeniem przez wciąż nieznanych sprawców gazociągów Gazpromu na dnie Bałtyku, Niemcy były największym klientem gazowym Rosji. W szczycie zamówień (2028-2029 r.) do Niemiec płynęło rocznie ponad 56 mld m sześc. gazu rosyjskiego, czyli ponad jedna trzecia całości sprzedawanej przez Gazprom w Unii Europejskiej.

Czytaj więcej

AfD chce polskiej policji w niemieckim landzie. Mamy stanowczą odpowiedź MSWiA

Obie strony były tak zadowolone, że za swoich rządów Angela Merkel nie zgodziła się na żadne zróżnicowanie kierunków dostaw, nie wybudowała ani jednego terminalu LNG, za to przyklepała drugi gazociąg Gazprom (Nord Stream 2). Dzięki niemu Rosjanie zamiast 40 proc. unijnego importu gazowego mieliby w swoim ręku ponad połowę dostaw.

Rozmowy gazowe w Izraelu?

I wtedy Putin wywołał wojnę, a Gazprom utracił cały unijny rynek i spadł do pozycji trzeciorzędnego eksportera. Dlatego teraz Kreml korzysta z okazji, jaką jest dojście do władzy w jednym landzie prorosyjskiej partii. Według dwóch źródeł agencji Reutera, Kiriłł Dmitrijew, zaufany wysłannik Kremla, który wcześniej pełnił funkcję głównego negocjatora ds. Ukrainy po dojściu Donalda Trumpa do władzy, przeprowadzi rozmowy z AfD.

Spotkanie może się odbyć w marcu 2027 r. Wezmą w nim udział współprzewodniczący AfD Alice Weidel i Tino Krupalla. Weidel obiecała wcześniej w wywiadzie dla niemieckich mediów, że jeśli dojdzie do władzy, przywróci tanie rosyjskie zasoby energetyczne, które rzekomo leżą u podstaw sukcesu niemieckiego przemysłu.

Spotkanie odbędzie się jednak tylko wtedy, gdy Rosja i Ukraina najpierw uzgodnią ramowe porozumienie pokojowe. Organizatorzy mają nadzieję, że trzecią stroną będą przedstawiciele USA, w tym Steve Witkoff i Jared Kushner, którzy od ponad półtora roku próbują wynegocjować zakończenie wojny na Ukrainie. Możliwe lokalizacje brane pod uwagę to Izrael, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Indie – poinformowało źródło Reutersa.

Czytaj więcej

Europa może zostać bez saudyjskiej ropy w październiku. Orlen reaguje

Wysoki rangą urzędnik amerykański powiedział Reutersowi, że Witkoff i Kushner nie zostali poinformowani o planowanym spotkaniu i nie otrzymali zaproszenia. Agencja przypomina, że administracja Trumpa poruszała już wcześniej kwestię przywrócenia dostaw gazu rosyjskimi gazociągami do Niemiec, w tym poprzez ich zakup przez amerykańskie firmy. Niektórzy blogerzy i inwestorzy, wciąż „żyjący w świecie tęczowych kucyków”, postanowili teraz, że „dobrzy Amerykanie przyjdą, kupią gazociąg i wznowią dostawy rosyjskiego gazu do Europy” – piszą analitycy z Vector Capital.

Polska nigdy nie da zgody na rosyjski gaz 

Pomysł wydaje się jednak być z gatunku fantastyki. Przywrócenie dostaw gazu do Europy jest sprzeczne z przepisami i regulacjami UE i Niemiec, a także z możliwościami technicznymi i biurokratycznymi. Bruksela zabrania europejskim operatorom udziału w transakcjach związanych z eksploatacją, konserwacją i użytkowaniem Nord Stream 1 i 2. Zmiana tego przepisu wymagałaby zgody wszystkich 27 krajów UE.

„Ciekawie będzie zobaczyć, jak Polska i kraje bałtyckie zostaną do tego przekonane” – zauważa Vector Capital.

Unia Europejska przyjęła też plan całkowitego wstrzymania zakupów rosyjskiego gazu do października 2027 r.; nawet jeśli gazociąg będzie amerykański, gaz pozostanie rosyjski, wskazują analitycy. Z czterech gazociągów Nord Stream trzy zostały wysadzone we wrześniu 2022 r., pozostawiając tylko jeden – Nord Stream 2. Nigdy jednak nie uzyskał on certyfikacji Niemiec.

Dochodzi do tego wiele innych komplikacji. Kolejny gazociąg, Jamał-Europa, którym Gazprom tłoczył gaz do landów wschodnich Niemiec (gdzie poparcie dla AfD jest szczególnie silne), przechodzi przez Polskę, która, w ocenie ekspertów, „nie zgodzi się na wznowienie jego funkcjonowania".

Opowieść jest też wśród niemieckich polityków. „Niemcy nie mogą ponownie popaść w zależność od Rosji", powiedział poseł Partii Zielonych Michael Kellner, który nadzorował politykę energetyczną kraju w rządzie podczas kryzysu energetycznego w 2022 r.

– Nie możemy powtórzyć błędów kryzysu energetycznego. Kosztował nas 50 mld euro. Nie możemy nawet chcieć do tego wrócić. To byłaby zdrada. Putin wykorzystuje AfD do własnych celów. AfD wygrała dotychczas wybory tylko w jednym kraju związkowym – Saksonii-Anhalt. W niedzielę może również zająć pierwsze miejsce w wyborach w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, gdzie przebiega nigdy nie działający Nord Stream 2. Kwestii powrotu rosyjskich dostaw nie da się jednak rozwiązać na szczeblu landowym.

Wybory federalne do Bundestagu odbędą się w Niemczech w 2029 r. Do tego czasu Waszyngton będzie miał nowego prezydenta.