Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego unijna dywersyfikacja energetyczna prowadzi do nowego, kosztownego uzależnienia od jednego dostawcy.
- Które państwa Unii Europejskiej wciąż importują rekordowe ilości rosyjskiego LNG, wspierając budżet Kremla.
- Jaka przyszłość czeka rozbudowywaną infrastrukturę LNG w obliczu prognozowanego spadku popytu na gaz.
- Jaką strategiczną pozycję na nowej gazowej mapie Europy zajmuje Polska dzięki swoim terminalom.
Zaktualizowane raporty IEEFA (Institute for Energy Economic and Financial Analysis – Instytut Ekonomiki Energetycznej i Analiz Finansowych) dotyczące unijnego przepływu gazu pokazują, że import amerykańskiego LNG do Europy wzrósł ponad trzykrotnie między 2021 a 2025 rokiem. Wpływ na to miało odejście od uzależnienia od rosyjskiego gazu rurociągowego.
Czytaj więcej
Informacje o zmniejszeniu obecności żołnierzy USA nad Wisłą zaskoczyły zarówno MON, jak i pałac prezydencki. Co gorsze, nikt zza Atlantyku nie kwap...
W sześciu krajach Unii w pierwszym kwartale 2026 r. ponad 70 proc. importu LNG pochodziło ze Stanów Zjednoczonych. Były to Niemcy (89 proc.), Chorwacja (87 proc.), Wielka Brytania (81 proc.), Holandia (77 proc.), Polska (75 proc.) i Grecja (73 proc.).
Ile kosztuje amerykański gaz?
Amerykanie zwracają uwagę, że teraz uzależnienie Europy od gazu skroplonego zagraża bezpieczeństwu energetycznemu krajów i naraża je na wysokie ceny surowca oraz nowe formy zakłóceń w dostawach.
Biorąc pod uwagę trwające zakłócenia w eksporcie katarskiego LNG, IEEFA prognozuje, że Stany Zjednoczone wyprzedzą Norwegię i staną się największym dostawcą gazu dla Europy i UE w 2026 r., a do 2028 roku mogą odpowiadać za 80 proc. unijnego importu LNG. Do tego amerykański LNG jest średnio najdroższy dla odbiorców z Unii Europejskiej.
W latach 2022–2025 państwa Unii wydały na LNG około 281 mld euro. Z tego 131,5 mld euro przeznaczono na gaz z USA, 37,8 mld euro wsparło wojnę Putina, a 36,2 mld euro kosztował gaz z Kataru.
Czytaj więcej
Przedstawiamy przegląd najważniejszych wydarzeń mijającej nocy: Donald Trump wstrzymuje atak na Iran; Rosjanie uderzyli na Charków, a ukraińskie dr...
Grecja konsekwentnie płaciła najwyższą cenę za amerykański LNG wśród państw członkowskich UE: w 2025 r. było to średnio 38,7 euro za megawatogodzinę (MWh), czyli o 12 proc. więcej niż średnia płacona przez kraje Wspólnoty. Holandia zapłaciła najdrożej za rosyjski LNG w 2025 r. – 38,4 euro/MWh, a Belgia – za katarski LNG – 38,2 euro/MWh.
– Przejście Europy z gazu rurociągowego na LNG miało zapewnić bezpieczeństwo dostaw i dywersyfikację. Jednak zakłócenia spowodowane wojną na Bliskim Wschodzie i nadmierne uzależnienie od amerykańskiego LNG pokazują, że plan Europy zawiódł pod obydwoma względami. LNG stał się piętą achillesową europejskiej strategii bezpieczeństwa energetycznego, narażając kontynent na wysokie ceny gazu i nowe formy zakłóceń w dostawach – powiedziała Ana Maria Jaller-Makarewicz, główna analityczka ds. energii w Europie w IEEFA, cytowana w raporcie.
Rosyjski LNG wciąż mocny, ale już niedługo
Groźny jest nie tylko rosnący import gazu amerykańskiego, ale też utrzymywanie przez wiele unijnych państw zakupów LNG z Rosji. W pierwszych trzech miesiącach tego roku import rosyjskiego LNG do Europy osiągnął kwartalny rekord. Najwięcej do wojennej kasy Putina dorzucili najwięksi importerzy rosyjskiego LNG w Unii – Francja, Hiszpania i Belgia. Kraje UE wydały 5,9 mld euro na rosyjski gaz rurociągowy (Węgry i Słowacja) i 6,7 mld euro na rosyjski LNG w 2025 r. Przy czym Francuzi zakupili w Rosji więcej LNG niż wszystkie pozostałe kraje Unii razem wzięte.
„Wojna na Bliskim Wschodzie sprawiła, że Europa stała się bardziej zależna od dwóch największych dostawców LNG, Stanów Zjednoczonych i Rosji. Kryzys energetyczny w 2026 roku pokazuje, że dopóki kraje europejskie będą polegać na gazie, muszą zaakceptować związane z tym ryzyko geopolityczne” – podkreśla Jaller-Makarewicz.
Od kogo więc Unia kupowała gaz skroplony w I kw. tego roku? USA (63 proc.), Rosja (13 proc.), Nigeria (7 proc.), Katar (6 proc.), Algieria (5 proc.), Norwegia (3 proc.), po 1 proc. Trynidad i Tobago i Angola, reszta (2 proc.). IEEFA prognozuje, że popyt na LNG w Europie może spaść o około 23 proc. między 2025 a 2030 r.
Terminali LNG jest za dużo
Paradoksalnie to trwający kryzys energetyczny przebudził Unię do wysiłków na rzecz zmniejszenia uzależnienia od importowanego gazu, w tym poprzez nową strategię AccelerateEU. Nowa strategia UE, zaprezentowana w kwietniu 2026 r., ma na celu przyspieszenie tej transformacji i wzmocnienie odporności bloku na szoki w dostawach energii. Program ten opiera się na inicjatywie REPowerEU, którą UE uruchomiła w 2022 r., aby do 2027 r. wyeliminować zależność od rosyjskich paliw kopalnych i zmniejszyć zapotrzebowanie na gaz.
Dlatego IEEFA prognozuje, że Wspólnocie uda się zmniejszyć import LNG o 29 proc. do 2030 r. Budowa terminali importowych uległa spowolnieniu. Europejskie zdolności regazyfikacyjne LNG wzrosły o 13 proc. w 2023 r. i o 8 proc. w 2024 r. W 2025 r. pozostały na niezmienionym poziomie pomimo że rozpoczęły działalność dwa nowe terminale: pływająca jednostka regazyfikacyjna Excelerate Excelsior (FSRU) o pojemności 1,9 mld m3 w niemieckim terminalu Wilhelmshaven 2 oraz FSRU BW Singapore o pojemności 5 mld m3 w Rawennie we Włoszech.
Rozbudowano też trzy istniejące terminale: belgijski Zeebrugge o 1,8 mld m3, LNG Croatia FSRU w Krk w Chorwacji o 3,2 mld m3 oraz włoski terminal Adriatycki o 0,5 mld m3. Ten wzrost pojemności został częściowo zrekompensowany usunięciem pływającego terminalu z francuskiego Le Havre.
Gdańsk buduje terminal, Świnoujście liderem Unii Europejskiej
W 2026 r. kraje Unii zainstalują lub rozbudują sześć kolejnych terminali LNG, zwiększając swoje możliwości importowe gazu skroplonego o kolejne 6 proc. Jeżeli chodzi o Polskę, to IEEFA zwraca uwagę, że „w Polsce budowa terminalu w Gdańsku rozpoczęła się w 2025 r. Będzie on wyposażony w FSRU, a jego uruchomienie planowane jest na początek 2028 r. W 2023 r. operator terminalu, Gaz-System, odłożył plany budowy drugiego FSRU w Gdańsku z powodu braku zainteresowania. Gaz-System ogłosił plany wznowienia projektu we wrześniu 2025 r.” Do 2030 r. gdański terminal ma mieć zdolność regazyfikacja – 6,1 mld m3. Gazoport w Świnoujściu będzie przerabiać 8,3 mld m3 gazu do 2030 r.
IEEFA prognozuje, że wzrost zdolności importowych LNG w połączeniu ze spadającym popytem na gaz obniży średni wskaźnik wykorzystania terminali LNG w UE w nadchodzących latach. Obecnie średni wskaźnik wykorzystania terminali (I kw. 2026 r.) to 55 proc., w porównaniu z 51 proc. w 2025 r. i 42 proc. w 2024 r.
Liderem wykorzystania zdolności terminali jest polski gazoport w Świnoujściu (91 proc. w minionym roku i 94 proc. w I kw. tego roku). Pływający terminal w litewskiej Kłajpedzie miał w tym roku także 94 proc. wykorzystania (w ubiegłym – 70 proc.). Dziewięć innych terminali unijnych osiągnęło średni wskaźnik wykorzystania przekraczający 80 proc.
Natomiast dziewięć z 30 terminali LNG w UE miało średni wskaźnik wykorzystania poniżej 30 proc. w pierwszym kwartale 2026 r. Najniższy wskaźnik odnotowano we włoskiej Panigaglii (12,4 proc.), a następnie w hiszpańskim El Musel (13,9 proc.).