Reklama

Gazprom stawia Zachodowi ultimatum: turbina albo sankcje

Rosyjski gazowy monopolista domaga się od Kanady, Wielkiej Brytanii i Unii gwarancji, że nie zastosują one wobec koncernu sankcji. Inaczej gazociąg północny pozostanie niemal pusty, a winę za to, zdaniem Rosjan, ponosi niemiecki Siemens.
Rzekoma plaga awarii turbin sprawiła, że gazociąg Nord Stream wykorzystuje zaledwie 20 proc. swojego

Rzekoma plaga awarii turbin sprawiła, że gazociąg Nord Stream wykorzystuje zaledwie 20 proc. swojego potencjału

Foto: Andrey Rudakov/Bloomberg

– Aby otrzymać naprawioną w Kanadzie turbinę Siemensa dla gazociągu Nord Stream, Gazprom musiałby uzyskać gwarancje Kanady, Wielkiej Brytanii i krajów UE, że sankcje nie zostaną wobec niego zastosowane – stwierdził Witalij Markiełow, wiceprezes firmy na antenie kremlowskiej telewizji Rosja 24.

Zarazem Gazprom opublikował dokumenty mające potwierdzić awarie w zespołach turbin gazowych tłoczni Portowaja i instrukcje Rostechnadzoru (państwowy rosyjski nadzór techniczny – red.) dotyczące ich usunięcia.

– W tej chwili pracuje tylko jedna z sześciu turbin, nie licząc turbin „gorącej rezerwy”, zauważył Markiełow.

„Sytuacja ta jest w dużej mierze związana z silnikami (turbinami) Siemensa o mocy 52 MW każdy. Są one kluczowym wyposażeniem przepompowni Portowaja. Czas pracy silników Siemens między przeglądami wynosi 25 tysięcy godzin, po czym wymagają one obowiązkowego remontu w fabryce” – wyjaśnił wiceszef Gazpromu.

Czytaj więcej

Kreml: Rosja niewiele może zrobić w kwestii naprawy Nord Stream1
Reklama
Reklama

Markiełow dodał, że Siemens naprawił tylko jedną czwartą usterek znalezionych w turbinach Nord Stream. Gazprom miał wysłać kilkanaście pism w tej sprawie do rosyjskiej filii Siemensa.

„Co do reszty usterek, niestety, nie otrzymaliśmy konstruktywnych i wystarczających propozycji przywrócenia bezpieczeństwa i niezawodności silników” – dowodził. Przestój ma dotyczyć turbin nr 075, 076, 120.Silnik 072 jest gotowy do wysyłki do Kanady od kwietnia; silniki 074 i 121 wyczerpały limit bezpiecznej pracy w okresie od czerwca do lipca, a Rostekhnadzor wydał ostrzeżenie przed dalszym ich użytkowaniem. Markiełow zapewnia też, że Niemcy z Siemensa mają pełen dostęp do stacji Portowaja.

To paraliżuje słynną gazową arterię. Nord Stream transportuje gaz z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku od 2011 r. Rocznie może dostarczyć 55 mld m3 surowca. Co roku przechodzi przegląd i ani razu nie było takich problemów jak obecnie: uszkodzeń w aż w pięciu turbinach jednocześnie. W powszechnym mniemaniu to swoista odpowiedź Kremla na europejskie sankcje nałożone po rosyjskiej agresji na Ukrainę.

W efekcie Gazprom ograniczył w połowie czerwca ilość tłoczonego gazociągiem północnym gazu o prawie 40 proc. Powodem miało być opóźnienie zwrotu z naprawy turbiny Siemensa. Kanada na początku lipca zgodziła się na przekazanie turbiny do Niemiec w celu późniejszej wysyłki do Rosji. Od tygodnia turbina jest w Niemczech.

25 lipca Gazprom ogłosił wyłączenie kolejnej turbiny Siemensa, podając jako powód konieczność wysłania jej do naprawy przewidzianej przepisami. Gazociąg pracuje teraz z 20-proc. mocą.

Gazprom nie przysyła też gazu gazociągiem przez Polskę. W tej sytuacji jedyną trasą przesyłu rosyjskiego gazu do Unii pozostaje Ukraina, ale i tutaj Rosjanie ograniczyli przesył o połowę – do 41 mln m3 dziennie.

Reklama
Reklama

W poniedziałek Gazprom ogłosił „spadek światowego zapotrzebowania na gaz” w ciągu siedmiu miesięcy tego roku. Wyniósł on jakoby „około 35 mld m3 w ujęciu rocznym, z czego Unia „ograniczyła popyt o 31 mld m3”.

Gaz
Polsce może zabraknąć miejsca na gaz. Zapotrzebowanie rośnie bardzo szybko
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Gaz
Orlen obniży ceny gazu dla gospodarstw domowych
Gaz
Rośnie popyt na gaz, ale surowca nie zabraknie
Gaz
Rekordowy przesył gazu w Polsce. Gaz-System rośnie w siłę
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama