Fuzje i przejęcia ruszą na polskim rynku paliw

Konkurencja się zaostrzy, jeśli BP sprzeda Rosjanom swoją sieć stacji w Polsce

Publikacja: 29.10.2012 23:26

Fuzje i przejęcia ruszą na polskim rynku paliw

Foto: Bloomberg

Powstanie rosyjskiego giganta paliwowego z połączenia państwowego Rosnieftu i joint venture TNK-BP może zagrozić interesom naszych koncernów, obawiają się zarządzający. – Nie można wykluczyć jakichś roszad, jeśli chodzi o własności stacji detalicznych. Być może BP będzie chciało wyjść z niektórych rynków, ale to tylko przypuszczenia – mówi kierujący Orlenem Jacek Krawiec pytany, jak transakcja w Rosji wpłynie na pozycję płockiej spółki.

Zdaniem części analityków teoretycznie możliwe jest wystawienie przez BP na sprzedaż stacji na niektórych rynkach. – Trudno jednak powiedzieć, gdzie mogłoby dojść do takich roszad. To, czy Brytyjczycy zdecydują się wyjść z Polski, jest w gruncie rzeczy uzależnione od zapisów umowy między stronami transakcji, których nie widział nikt postronny – mówi Maciej Janiec, ekspert rynku paliwowego.

Jego zdaniem – zakładając, że BP Polska zechce wystawić na sprzedaż sieć 443 stacji – potencjalnym kupującym mógłby być któryś z graczy z Rosji. To o tyle prawdopodobne, że podobny przypadek już był, kiedy amerykański Conoco po zawarciu sojuszu z rosyjskim Łukoilem sprzedał polską sieć paliw.

– Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, to mogą się pojawić zagrożenia trojakiego rodzaju dla naszych firm. Po pierwsze, stacje BP mogą zmniejszyć dostawy paliwa od Lotosu czy Orlenu lub całkowicie z nich zrezygnować. Ponadto nasze koncerny staną się mniej konkurencyjne dla odbiorców, jeśli chodzi o marże hurtowe. Jest też w końcu niebezpieczeństwo, że gracz, który wejdzie na nasz rynek, zacznie inwestować w sieć detaliczną i zajmować miejsca, na które apetyt ma Orlen, np. przy MOP na autostradach – argumentuje Janiec.

Leszek Wieciech studzi nastroje. – Pogłoski o wyjściu Brytyjczyków z Polski pojawiają się regularnie. Mieliśmy z nimi do czynienia także przy tworzeniu się TNK-BP – mówi dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN). Dodaje jednak, że nie można wykluczyć takiego ruchu BP. – Jeśli faktycznie stacje odkupiłby rosyjski gracz, to naszym koncernom będzie trudniej konkurować. Tamte firmy sprzedają paliwo praktycznie bez marży hurtowej – twierdzi Wieciech.

Ewentualnej sprzedaży zaprzecza Dorota Adamska z biura prasowego BP Polska. – BP działa na polskim rynku od ponad 20 lat i wiąże z nim długoterminowe plany. Zamierzamy kontynuować strategię rozwoju biznesu detalicznego w Polsce. Ogłoszona transakcja z Rosnieftem nie ma na te plany wpływu – zaznacza Adamska.

Warto jednak przypomnieć, że przed domknięciem sojuszu Conoco-Łukoil także nie było mowy o sprzedaży polskich stacji tej pierwszej firmy.

Jak twierdzi Adamska, w najbliższych latach polska spółka BP zainwestuje m.in. w stacje własne i partnerskie. Mają też powstawać nowe stacje autostradowe. Celem firmy jest zwiększanie udziałów na rynku paliwowym.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, a.wieczerzak@rp.pl

Walka o Neste i MOP

Dziś jedną z większych ofert leżących na stole, jeśli chodzi o polski rynek stacji paliw, jest potencjalna sprzedaż liczącej 106 punktów sieci Neste.

Negocjacje z fińskim Neste Oil prowadzi Lotos, ale wśród zainteresowanych wymienia się też PKN Orlen. Jacek Krawiec, szef Orlenu, zapytany, czy spółka bierze udział w przetargu, mówi tylko: – Z oczywistych powodów nie mogę odpowiedzieć na to pytanie.

Zaznacza, że Orlen nie ma wielkich ambicji, jeśli chodzi o zwiększanie liczby obiektów w Polsce, ale jeśli pojawią się sieci za atrakcyjną cenę, to będzie analizować propozycje. PKN cały czas bierze udział w przetargach na miejsca obsługi podróżnych (tzw. MOP) przy autostradach i jest liderem w tym segmencie rynku. Pod koniec czerwca miał 22 stacje przy trasach szybkiego ruchu, Lotos – dwukrotnie mniej, Shell zbudował sześć takich obiektów, a BP – cztery.

Powstanie rosyjskiego giganta paliwowego z połączenia państwowego Rosnieftu i joint venture TNK-BP może zagrozić interesom naszych koncernów, obawiają się zarządzający. – Nie można wykluczyć jakichś roszad, jeśli chodzi o własności stacji detalicznych. Być może BP będzie chciało wyjść z niektórych rynków, ale to tylko przypuszczenia – mówi kierujący Orlenem Jacek Krawiec pytany, jak transakcja w Rosji wpłynie na pozycję płockiej spółki.

Pozostało 87% artykułu
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie