Nie ma technologii do wydobycia z łupków

Zabiegi szczelinowana hydraulicznego muszą być dostosowane do polskich warunków geologicznych.

Publikacja: 16.05.2014 10:32

Nie ma technologii do wydobycia z łupków

Foto: Bloomberg

Brak sukcesów przy poszukiwaniach gazu z łupków w Polsce wynika przede wszystkim z problemów z dostosowaniem technologii szczelinowania hydraulicznego do występujących u nas warunków geologicznych – mówi Sławomir Brodziński, wiceminister środowiska i główny geolog kraju. Dodaje, że są one odmienne niż USA i Kandzie.

W jego ocenie niewielki wpływ na możliwość uzyskania przemysłowego wydobycia ma obecnie liczba wykonanych odwiertów. Nie przywiązywałby się zwłaszcza do krążącej po rynku tezy, że dopiero po przeprowadzaniu około 200 odwiertów będziemy w stanie ruszyć z opłacalną ekonomicznie eksploatacją złóż niekonwencjonalnych.

Resort środowiska podał, że do dzisiaj wykonano 63 łupkowe odwierty, a kolejne 2 są w trakcie realizacji. Z ostatnich danych wynika też, że w odwiertach pionowych wykonano 13 zabiegów szczelinowania, a w poziomych 8. Są one szczególnie ważne, gdyż pozwalają wstępnie określić ile gazu i ropy można wydobyć. Zabiegi szczelinowania hydraulicznego polegają na wpompowywaniu do odwiertu, pod wysokim ciśnieniem, mieszaniny wody z dodatkami chemicznymi i piaskiem, co powoduje że powstają szczeliny, dzięki którym ze skał jest uwalniany surowiec.

Brodziński nie chce szacować, kiedy w Polsce może dojść do wydobycia gazu z łupków na skalę przemysłową. Uważa, że zależy to przede wszystkim od samych firm.

– Nasz wpływ jest ograniczony. Gdy zostaną już uchwalone nowe ramy prawne i administracyjne działalności firm poszukiwawczych, okaże się, czy to one decydowały dotychczas o braku sukcesów – twierdzi Brodziński. Wyraża nadzieję, że łupkowe ustawy zostaną szybko uchwalone przez parlament.

Brodziński zwraca uwagę, że w najbliższych latach resort środowiska stosunkowo najwięcej problemów może mieć z konfliktami, w których różne firmy będą walczyły o pozyskanie tych samych koncesji. Nie można też wykluczyć, że pojawi się więcej spraw związanych z nieprzydzieleniem lub nieprzedłużeniem koncesji. Przypomniał, że w obecnym reżimie prawnym doszło prawdopodobnie do pierwszego od wielu lat przypadku, w którym nie przedłużono koncesji ze względu na  bezpieczeństwo państwa.

Chodzi o polski oddział niemieckiej spółki RWE Dea. W naszym kraju posiadała ona dotychczas cztery koncesje pomiędzy Nowym Targiem a Jasłem. Dwie z nich wygasają w tym roku i resort środowiska nie zgadza się na ich przedłużenie. W ocenie resortu przejecie RWE Dea przez spółkę, za którą stoją rosyjscy oligarchowie (Michaił Fridman i German Khan) oraz ich działania mogą sugerować, że nie chodzi o prowadzanie poszukiwań, a jednie o przetrzymywanie koncesji.

Brak sukcesów przy poszukiwaniach gazu z łupków w Polsce wynika przede wszystkim z problemów z dostosowaniem technologii szczelinowania hydraulicznego do występujących u nas warunków geologicznych – mówi Sławomir Brodziński, wiceminister środowiska i główny geolog kraju. Dodaje, że są one odmienne niż USA i Kandzie.

W jego ocenie niewielki wpływ na możliwość uzyskania przemysłowego wydobycia ma obecnie liczba wykonanych odwiertów. Nie przywiązywałby się zwłaszcza do krążącej po rynku tezy, że dopiero po przeprowadzaniu około 200 odwiertów będziemy w stanie ruszyć z opłacalną ekonomicznie eksploatacją złóż niekonwencjonalnych.

Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie