O prawdopodobieństwo wystąpienia blackoutu w Polsce w związku z atakiem cybernetycznym przeprowadzonym pod koniec ubiegłego roku portal wnp.pl zapytał Grzegorza Onichimowskiego, szefa Polskich Sieci Energetycznych. Jego zdaniem ryzyko długotrwałego braku prądu w kraju było wtedy niewielkie.
Jakie było ryzyko wystąpienia blackoutu w Polsce? Szef PSE wyjaśnia
W połowie stycznia przedstawiciele rządu poinformowali o ataku cybernetycznym na polską infrastrukturę energetyczną na niespotykaną od lat skalę. Próba skoordynowanego cyberataku na elektrociepłownię oraz źródła OZE miała miejsce pod koniec ubiegłego roku, 29 i 30 grudnia, została jednak skutecznie odparta. Jak wyjaśnia prezes Polskich Sieci Energetycznych, do blackoutu było wówczas daleko.
– Gdyby tak łatwo było wyłączyć system energetyczny przy użyciu narzędzi cyber, to pewnie albo Ukrainie udałoby się to z Rosją, albo Rosji z Ukrainą. Nie udało się ani jednym, ani drugim – zauważył rozmówca portalu WNP. – Rzeczywiście, można doprowadzić do pewnych ingerencji i w Polsce to się wydarzyło – to był atak na mniejsze aktywa OZE. Ale nie oznacza to zagrożenia dla infrastruktury krytycznej, a już na pewno zagrożenia blackoutem. Mógł zaistnieć problem z dostawą ciepła do jednego z miast – powiedział Grzegorz Onichimowski.
Szef PSE w rozmowie z portalem zdradził również, że 2026 rok będzie dla polskiej energetyki przełomowy i wyjaśnił, jakie są tego przyczyny.
Czytaj więcej: Polska znalazła się blisko blackoutu? Rok 2026 ma być przełomowy