Francja zablokuje eksportu prądu? Paryż zaprzecza

Włoski dziennik La Repubblica poinformował, że Francja miała przekazać włoskiemu rządowi o możliwym dwuletnim wstrzymaniu eksportu francuskiego prądu na Półwysep Apeniński. Rzeczniczka włoskiego ministerstwa energii potwierdziła tę informację. Na początku ubiegłego tygodnia francuski operator sieci RTE przekazał w swoim zimowym raporcie, że w ekstremalnej sytuacji może być konieczne zatrzymanie połączenia międzysystemowego do Włoch, a także do Wielkiej Brytanii, co ograniczałoby eksport. Rząd francuski zaprzeczał następnie takim informacjom, mówiąc, że jest zobowiązana do utrzymania dostaw energii do swoich europejskich sąsiadów. – Francja potwierdza swoje zobowiązanie do wzajemnej solidarności w zakresie gazu i elektryczności ze wszystkimi naszymi europejskimi sąsiadami – przekazało w oświadczeniu francuskie ministerstwo odpowiedzialne za energetykę.

Czytaj więcej

Francja jest gotowa dostarczać Niemcom gaz od października

Nie zmienia to jednak faktu, że produkcja energii z francuskich elektrowni jądrowych spadnie do najniższego poziomu od ponad trzech dekad, ponieważ Francja zmaga się z konserwacją swoich starzejących się elektrowni. Francja, tradycyjnie największy kraj eksportujący energię elektryczną w Europie, stała się importerem netto. Wraz z ograniczeniem przesyłu rosyjskiego gazu, problemy z elektrowniami jądrowymi są jest głównym źródłem deficytu energii w Europie. Zdementowana ostatecznie informacja płynąca z Francji nie jest jedyną, która wskazuje, że ograniczona podaż gazu w Europie wraz z innymi problemami energetycznymi Europy mogą skłaniać tej zimy do protekcjonizmu w energetyce i ograniczaniu eksportu energii elektrycznej.

Problemy z elektrowniami wodnymi rodzą napięcia w Skandynawii

W sierpniu, w związku z niskim stanem wód, energetyka wodna w Skandynawii produkowała mniej energii. Norwegowie opracowali zaś plan ograniczenia eksportu energii elektrycznej. – Kiedy Europa zmaga się z poważnym kryzysem energetycznym, takie działanie jest niebezpiecznym i samolubnym działaniem, które może wzmocnić pozycję prezydenta Rosji Władimira Putina – uważają inne kraje regionu. Operatorzy sieci energetycznych Danii, Finlandii i Szwecji ostrzegli Norwegię , że jej propozycja zaprzestania eksportu energii elektrycznej w związku z obawami w Oslo o produkcję hydroenergetyczną podkopie zaufanie do rynku europejskiego. – Byłby to pierwszy kraj w Europie, który zrobiłby to w elektryczności. Byłby to krok bardzo niebezpieczny i nacjonalistyczny. To bardzo samolubne zachowanie – powiedział Financial Times Jukka Ruusunen, dyrektor naczelny fińskiego operatora sieci Fingrid. We wrześniu kraje regionu zapowiedziały utworzenie grup zadaniowych, które mają zniwelować ryzyko ograniczenia przesyłu energii elektrycznej.

Rynek energii elektrycznej w Europie jest tak skonstruowany, że nie można zakazać wprosi eksportu energii, ale można stosować mechanizmy pośrednie, które go ograniczają. Tak dzieje się także w Polsce.

Czytaj więcej

Polacy podpiszą kolejne porozumienie jądrowe z USA

Polska także chroni swój prąd

Jak wynika z informacji uzyskanych od Polskich Sieci Elektroenergetycznych Polska w czerwcu 2022 w ramach wymiany handlowej wyeksportowała 872,5 GWh energii elektrycznej, a import w tym czasie wyniósł 905,4 GWh. Oznacza to, że Polska w ujęciu miesięcznym w czerwcu 2022 r. po raz pierwszy od sierpnia 2021 r. była importerem netto energii elektrycznej. Zgodnie z danymi Polskich Sieci Elektroenergetycznych konsumpcja energii w lipcu 2022 r. wyniosła 13 931 GWh, co oznacza spadek o 3,56 proc. rok do roku. W przypadku produkcji, wytwarzanie energii w Polsce wyniosło w lipcu 13 802 GWh, tj. o 4,23 proc. mniej rok do roku. Skąd ten spadek? Musimy spojrzeć na prace elektrowni w ostatnich miesiącach. Te przedkładały do operatora sieci przesyłowych, Polskich Sieci Elektroenergetycznych liczne ubytki mocy. Z danych operatora wynika, że w sierpniu odnotowano ok. 170 nieplanowanych odstawień bloków, zaś planowanych wynikających z uzgodnionych wcześniej remontów ok. 40. Skąd wynikają te nieplanowane ubytki mocy? Elektrownie oszczędzają węgiel na zimę i zgłaszają operatorowi, PSE ubytki w dostępie mocy poszczególnych bloków węglowych. Mniej prądu z polskiego węgla oznacza także mniejszy eksport. Zdaniem ekspertów elektrownie robią to świadomie i chcą chronić swoje elektrownie i zapasy węgla przed kolejną zimą. PSE korzysta zaś z rosnącej mocy OZE, co pozwala z jednej strony oszczędzać węgiel na zimę, a z drugiej zabezpieczać krajową konsumpcje, jednak na eksport już nie starcza.

– Gdy Europa zbliża się do trudnej zimy, decydenci polityczni doskonale zdają sobie sprawę, że niedobory zagrażają testowaniu solidarności między krajami – oraz systemu połączeń międzysystemowych między narodami – wskazuje agencja Bloomberg.