Sprawozdanie Harvardu to tymczasowy dokument, w którym znalazły się najważniejsze wyzwania, którym należy sprostać, by doprowadzić do redukcji emisji gazów cieplarnianych, będących przyczyną zmian klimatycznych.
- Bardzo dużym wyzwaniem jest wypracowanie skutecznych i sensownych klimatycznych umów międzynarodowych - powiedział Robert N.Stavins, dyrektor do współpracy z Harvard Project i profesor na Harvard Kennedy School.
W opracowaniu projektów brało udział 28 zespołów badawczych z całego świata - w tym Chin, USA, Indii i Japonii. Wypracowano cztery metody, które - zdaniem autorów raportu - mogłyby odnieść sukces. Ale, jak podkreślono, każda ma zarówno wady, jak i zalety - i wszystkie należy przedyskutować. Żadna nie została przedstawiona jako „złoty środek”.
Pierwsza z metod to propozycja ustanowienia globalnego podziału emisji, gdzie limity ustalane są przy wykorzystaniu zestawu reguł: m.in. ekonomicznych, przemysłowych.
Drugi pomysł to stworzenie krajowych systemów podatku węglowego który mógłby działać równorzędnie z systemem handlu emisjami.
Trzeci: zamiast redukować wszystkie rodzaje gazów cieplarnianych w ramach jednego systemu realizować system równoległych umów międzynarodowych, które są adresowane do poszczególnych sektorów i dotyczą określonych gazów cieplarnianych.
Czwarta propozycja to ta, którą tak trudno osiągnąć - kraje na całym świecie ustawiają spójny system handu emisjami (cap and trade system) - coś na kształt tego, co w pakiecie klimatycznym proponuje UE.
Jednak jak podkreślono - raport nie jest odzwierciedleniem poglądów Harvard University ani Harvard Kennedy School. Jest jedynie przyczynek do dyskusji o wyzwaniu, jakim są globalne zmiany klimatu.