Europejski Trybunał Sprawiedliwości może przyznać Polsce i Estonii rację w sporze o limity bezpłatnych uprawnień do emisji dwutlenku węgla na lata 2008 – 2012 po tym, jak wczoraj jego rzeczniczka poparła stanowisko obu krajów. Mamy więc szansę na dodatkową pulę ok. 72 mln t pozwoleń na CO
2
, wartych obecnie ok. 700 mln euro.
Komisja Europejska obcięła obu krajom wcześniej przyznane limity, a gdy przegrała sprawę w sądzie, odwołała się do ETS. Bruksela pozbawiała Polskę ponad jednej czwartej uprawnień. Ich odzyskanie byłoby bardzo korzystne, bo na dodatkowe uprawnienia liczy przemysł i elektrownie. Cytowana wczoraj przez Agencję Reutera rzeczniczka trybunału Verica Trstenjak zaproponowała, by oddalił on odwołanie KE.
0,7 mld euro to wartość uprawnień do emisji CO2, które może odzyskać Polska w efekcie decyzji ETS
– Choć jej opinia nie przesądza decyzji ETS, to jest dobrym sygnałem dla Polski – mówi ekspert branży energetycznej i prawnik Filip Elżanowski. – Tym bardziej że sprawa wywołuje sporo kontrowersji i to nie tylko ze względu na postępowanie przed trybunałem, ale też ze względu na przygotowywane zmiany w Krajowym Programie Rozdziału Uprawnień do Emisji, które są teraz analizowane przez rząd.
Gdyby zmiany weszły w życie, to nastąpi przesunięcie pewnej puli uprawnień między firmami. Straciłyby więc te zakłady, które nie sprzedały uprawnień w poprzednich latach. Stąd tyle kontrowersji.