Chociaż pierwsze odwierty ruszyły w pierwszej połowie 2010 r., do dziś nie odkryto i nie udokumentowano żadnego złoża tego surowca. Jednak plany są ambitne – minister skarbu Mikołaj Budzanowski zapowiada, że wydobycie gazu z łupków powinno rozpocząć się na przełomie 2014 i 2015 roku. W tym samym czasie ma powstać pierwsza kopalnia.
Do stycznia 2012 roku wykonano jedynie 13 odwiertów. Deklaracje firm poszukiwawczych na temat wierceń planowanych na ten rok są niewiele większe – chcą wykonać 18 otworów. Najwięcej, bo po cztery, mają przeprowadzić amerykański Chevron oraz włoskie Eni.
Tymczasem do 2014 roku liczba wierceń na terenie kraju ma wzrosnąć do 200. Dlatego resort skarbu mobilizuje państwowe przedsiębiorstwa, by przyśpieszyły prace poszukiwawcze.
Wśród spółek, w których udziały ma Skarb Państwa, koncesje posiadają: Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, grupa Lotos oraz PKN Orlen. Oprócz nich w poszukiwania złóż mają się włączyć największe polskie koncerny energetyczne: PGE, Tauron, Enea i Energa, które będą mogły wykorzystywać to paliwo do produkcji energii.
Przyśpieszenie prac poszukiwawczych wymaga gigantycznych nakładów finansowych. Koszt pojedynczego odwiertu szacowany jest na 15 – 20 mln dol. Do końca 2020 r. na same otwory poszukiwawcze, których może być 3,5 tys., trzeba będzie wydać około 177 mld zł.
Na razie nie wiadomo, ile wyniosą tegoroczne nakłady inwestycyjne wszystkich firm szukających złóż. Wiemy jednak, że PGNiG, który posiada 15 koncesji, chce przeznaczyć na ten cel około 200 mln zł.
Według podawanych przez Ministerstwo Środowiska szacunków firm konsultingowych wielkość złóż w naszym kraju może wynosić od 1,4 do 3 bln m sześc.
Jeszcze większy potencjał w polskich łupkach widzi amerykańska Agencja Informacji Energetycznej EIA. Z jej prognoz wynika, że nasze zasoby gazu mogą przekroczyć 5 bln m sześc., a to oznaczałoby, że są największe w Europie.
Dopiero kolejne wiercenia wykonane w ciągu najbliższych lat pozwolą precyzyjniej oszacować zasobność polskich złóż. Prace poszukiwawcze prowadzone są od Pomorza po Lubelszczyznę.