UE: bierzcie atom

Bruksela sugeruje Polsce, skąd brać prąd, bo władze nie mają planu.

Aktualizacja: 14.03.2017 19:53 Publikacja: 14.03.2017 19:19

UE: bierzcie atom

Foto: Bloomberg

Komisja Europejska proponuje Polsce rozwój energetyki jądrowej: na początek w 2035 r. atom miałby zasilać kraj mocą 3,3 gigawata (GW), która do 2050 r. wzrosłaby do 8,2 GW – wynika z informacji „Rzeczpospolitej". Przedstawiciele KE odwiedzili w minionym tygodniu nasz kraj i przywieźli propozycję tzw. miksu energetycznego dla Polski, pokazującą, z jakich paliw i jakimi technikami mielibyśmy wytwarzać prąd.

Jak twierdzą nasze źródła zbliżone do Ministerstwa Energii, Bruksela zaproponowała wizję zmian w miksie paliwowym, bo niepokoi ją brak wystarczającej współpracy polskiego rządu. Do tej pory nie przedstawił on nawet szkicu długoterminowej polityki energetycznej kraju.

Bruksela uważa, że Polska mogłaby trzykrotnie zwiększyć moc farm wiatrowych i ograniczyć udział węgla w wytwarzniu energii z 28,5 GW w 2015 r. do 17,5 GW w 2035 r. i 10 GW w połowie wieku.

To tylko propozycja, bo Komisja nie może Polsce narzucić scenariusza. – Pomagamy państwom członkowskim przygotować te dokumenty – słyszymy w KE. Nasi rozmówcy w Brukseli podkreślają, że w żaden sposób nie ingerują w strukturę miksu, bo jest to – według unijnych traktatów – autonomiczny wybór państwa członkowskiego.

Jednak rząd musiałby przedstawić Brukseli własny pomysł na energetykę, a z tym się nie spieszy. Ministerstwo Energii obiecuje tylko, że do końca 2017 r. stworzy długofalową politykę.

– Obyśmy nie oprzytomnieli dopiero wtedy, gdy dopadnie nas kryzys energetyczny, jak ten z sierpnia 2015 r. Tego gospodarka może nie udźwignąć – przestrzega Herbert L. Gabryś z Krajowej Izby Gospodarczej. – Przeraża mnie brak wspólnej wizji decydentów co do długofalowej strategii. Brakuje politycznej odwagi, by uczciwie powiedzieć, co z węglem brunatnym i kamiennym – dodaje ekspert KIG.

Uważa, że jeśli Polska zostanie przymuszona do dekarbonizacji gospodarki do roku 2050, to czeka nas poważny spór co do możliwości prowadzenia wspólnej strategii wewnątrz Unii. A to może być paliwo dla eurosceptyków.

– Polska musi się zaangażować w dialog z Komisją – podkreśla dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Zwraca uwagę, że rozmawiamy dziś z KE o dwóch ważnych narzędziach wsparcia inwestycji w energetyce: rynku mocy oraz aukcji dla źródeł odnawialnych.

Ministerstwo Energii nie odpowiedziało nam na pytania o sugerowany przez KE miks. Zaprzeczyło, że doszło do wizyty przedstawicieli Brukseli.

Komisja Europejska proponuje Polsce rozwój energetyki jądrowej: na początek w 2035 r. atom miałby zasilać kraj mocą 3,3 gigawata (GW), która do 2050 r. wzrosłaby do 8,2 GW – wynika z informacji „Rzeczpospolitej". Przedstawiciele KE odwiedzili w minionym tygodniu nasz kraj i przywieźli propozycję tzw. miksu energetycznego dla Polski, pokazującą, z jakich paliw i jakimi technikami mielibyśmy wytwarzać prąd.

Jak twierdzą nasze źródła zbliżone do Ministerstwa Energii, Bruksela zaproponowała wizję zmian w miksie paliwowym, bo niepokoi ją brak wystarczającej współpracy polskiego rządu. Do tej pory nie przedstawił on nawet szkicu długoterminowej polityki energetycznej kraju.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Energetyka
Energetyka trafia w ręce PSL, zaś były prezes URE może doradzać premierowi
Energetyka
Przyszły rząd odkrywa karty w energetyce
Energetyka
Dziennikarz „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” najlepszym dziennikarzem w branży energetycznej
Energetyka
Niemieckie domy czeka rewolucja. Rząd w Berlinie decyduje się na radykalny zakaz
Energetyka
Famur o próbie wrogiego przejęcia: Rosyjska firma skazana na straty, kazachska nie