Transformacja energetyki wymaga inwestycji

Redukcja emisji i poprawa efektywności następują dzięki inwestycjom w całym sektorze – mówili paneliści
Redukcja emisji i poprawa efektywności następują dzięki inwestycjom w całym sektorze – mówili paneliści
Fotorzepa, Tomasz Jodłowski

Polskie społeczeństwo nie jest przygotowane na ponoszenie wysokich kosztów OZE.

Transformacja energetyki w stronę redukcji emisji, ale i poprawy efektywności energetycznej jest możliwa dzięki znacznym inwestycjom zarówno w energetyce konwencjonalnej, OZE, jak i infrastrukturze przesyłowej oraz dystrybucyjnej – to wnioski płynące z panelu Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej (PKEE) „PEP 2040. Długoterminowa strategia dla polskiej energetyki” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Dyskusję otworzył Krzysztof Tchórzewski, minister energii, a wzięli w niej udział prezesi najważniejszych spółek sektora.

Minister przedstawił najważniejsze punkty polityki energetycznej Polski do 2040 r. (PEP 2040), której nadrzędnym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego państwa przy jednoczesnym utrzymaniu konkurencyjności gospodarki i zmniejszeniu oddziaływania sektora na środowisko. Dokument był szeroko konsultowany, a do resortu wpłynęło 1,8 tys. wniosków i uwag do projektu.

Polska przoduje w Europie w poziomie niezależności dostaw energii (40 proc. zależności przy średniej unijnej 55 proc.), a wyzwaniem jest ambitna polityka klimatyczna UE do 2030 r. oraz wizja neutralnej dla klimatu gospodarki unijnej do 2050 roku. Dla Polski istotne jest przy tym, by transformacja przebiegała w sposób zrównoważony i sprawiedliwy społecznie.

W opinii rządu transformacja musi zachodzić w tempie zapewniającym bezpieczeństwo energetyczne, w sposób zrównoważony gospodarczo i odpowiedzialny społecznie. Rząd chce, by w 2030 r. zużycie energii z OZE stanowiło 21 proc., a drogą ku temu mają być morskie farmy wiatrowe i fotowoltaika oraz rozwój rynku prosumenckiego, który stymulują udogodnienia fiskalne i zachęty finansowe.

Efekty już widać – w 2015 r. w Polsce było 16 tys. gospodarstw domowych wytwarzających energię w mikroinstalacjach, a dziś już jest ok. 60 tys. Zdaniem Tchórzewskiego postęp w OZE „musi być sukcesywny”, bo „polskie społeczeństwo nie jest przygotowane na ponoszenie wysokich kosztów OZE”. Np. w Niemczech czteroosobowa rodzina jest obciążona kosztami wsparcia OZE w wysokości 1000 euro rocznie.

Sektor energii jest na etapie przełomowej transformacji – da ona impuls gospodarczy, rozwojowy, z którego skorzystają regiony, przedsiębiorcy. – Energetyka w najbliższych latach stanie się kołem zamachowym gospodarki – podkreślał minister energii.

Zdaniem Henryka Baranowskiego, prezesa Rady Zarządzającej (RZ PKEE) i prezesa PGE, długoterminowa strategia w energetyce jest kluczowa.

– Dla energetyki perspektywa planowania, co chcemy osiągnąć i jak, to co najmniej 15 lat – zaznaczał Baranowski. Podkreślił, że liczba wyzwań inwestycyjnych, jakie stoją przed energetyką, jest olbrzymia.

Za kilka miesięcy Tauron odda do użytku nowoczesny blok w Jaworznie o mocy 910 MW (którego emisyjność CO2 jest zredukowana aż o 30 proc.). Energa z kolei przygotowuje się do budowy nowej farmy wiatrowej na terenie gminy Przykona i bloku gazowego w Grudziądzu.

Zdaniem Filipa Grzegorczyka, prezesa Tauronu, wiceprezesa RZ PKEE, przełomową zmianą było wprowadzenie w Polsce rynku mocy. – Ten biznes musi być opłacalny, rentowny – mówił Grzegorczyk. Na rynku energii jest miejsce dla węgla, choć jego udział będzie się zmniejszał – do 2040 r. ma stanowić ok. 30 proc.

Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej, która jest strategicznym dostawcą węgla dla energetyki, zdradził, że spółka opracowuje pomysł, aby wykorzystać tereny powydobywcze pod fotowoltaikę. W opinii Jacka Kościelniaka, wiceprezesa ds. finansowych Energi, członka RZ PKEE, ważne są inwestycje w magazynowanie energii (spółka prowadzi taki projekt m.in. z japońską organizacją rządową). – Energetyka powinna działać z sektorem finansowym, by razem zbudować przewagę i konkurencyjność na rynku – dodał Mirosław Kowalik, prezes Enei, wiceprezes RZ PKEE.

W energetyce, na której opiera się bezpieczeństwo państwa, niezwykle istotna jest dywersyfikacja. Jak podał Piotr Woźniak, prezes PGNiG, spółce udało się zmniejszyć ryzyko dostaw ze Wschodu na rzecz „wiarygodniejszych partnerów” m.in. z Kataru i USA, a w perspektywie ze źródeł norweskich (w 2022 r. PGNiG wygasa umowa m.in. z Gazpromem).

Szefowie spółek zgodnie podkreślali, że przyszłość i sukces branży w Polsce oraz Europie wiąże się z decyzjami państw dotyczącymi rynku zewnętrznego, np. Chin, które są dziś ogromną konkurencją dla rynku europejskiego, bo nie są obciążone ograniczeniami środowiskowymi. Minister Tchórzewski przyznał, że podatek od „śladu węglowego” powinien być wprowadzony. – Jeśli mamy obronić gospodarkę europejską, to musimy wymagać od tych, którzy chcą z nią robić interesy, by stosowali te same wymogi i wytyczne – podkreślił minister energii.

Mogą Ci się również spodobać

Likwidacja 6 tys. etatów w EDF

Państwowa firma Eléctricité de France zlikwiduje 6 tys. etatów w Europie, w tym do ...

Gaz dla Chin z lodów Arktyki z rekordem

Rosyjski gazowiec z LNG dla Chin otworzył tegoroczną nawigację Północną Drogą Morską. Przejście przez ...

O Nord Stream 2 na unijnym szczycie

Włochy chcą na najbliższym szczycie Unii rozmawiać o planach rozbudowy bałtyckiego gazociągu. Łączą ten ...

Mocno wzrosły zyski PGNiG

Koncern szczególnie dużo zarobił na poszukiwaniach i wydobyciu ropy i gazu. To efekt dużego ...

Europa na gazowych zakupach

Firmy ze Starego Kontynentu zmniejszają import gazu skroplonego, a zwiększają zakupy w Gazpromie. To ...

Litwa: Płytkie rzeki, drogi prąd

Z powodu bardzo niskich stanów wód, Litwie zaczyna brakować prądu. Cena idzie w górą ...