Wenezuela: zasilanie przywrócone w sposób bohaterski

A resident lit by the lights of vehicles walks in the Chacao neighborhood of Caracas, Venezuela, on Thursday, March 7, 2019. More than 16 hours after Venezuela's lights flickered out, millions remain without power, leaders are trading accusations of conspiracy and the unraveling nation's people are shouldering yet another burden. Photographer: Carlos Becerra/Bloomberg

Gigantyczny blackout, który pozbawił prądu całą Wenezuelę to wina „amerykańskiego imperializmu”. Tak twierdzi odpowiedzialny za wenezuelską zapaść gospodarczą i społeczną Nicolas Maduro.

„Wojna elektryczna, ogłoszona i prowadzona przez amerykański imperializm przeciwko naszemu narodowi, będzie wygrana. Nikt i nic nie może zwyciężyć narodu Boliwara i Chaveza. (…)Podobnie jak i wcześniej odpieraliśmy takie akty agresji, tak i teraz bohaterstwo przywrócone zostało zasilanie na wschodzie kraju” – stwierdził Nicolas Maduro nieuznawany przez większość świata prezydent Wenezueli. Jego rodacy już albo uciekli z kraju, w którym inflacja sięga 2 mln proc. albo stoją w kilometrowych kolejkach na granicy z Kolumbią, by po drugiej stronie zrobić zakupy.

– Wenezuela wie, że światło nadejdzie z zakończeniem uzurpacji. Dalej, idźmy na przód! – nawoływał Juan Guaido lider opozycji uznawany za prezydenta przez Europę, Amerykę Północą i większość państw Ameryki Płd. Podał on, że od czwartku bez prądu pozostawały 22 stany z 23 (władze przyznały że energia nie dociera do 21 stanów-red). W Caracas zapanował chaos transportowy. Stanęło metro, pociągi, banki, instytucje. Nie działał internet, telefony stacjonarne oraz mobilne. Nieliczne samoloty latające jeszcze do Wenezueli, zawracały z powodu niewystarczającego oświetlenia lotniska w stolicy.

Dotąd nie wiadomo, co spowodowało awarię w największej w kraju elektrowni wodnej El Guri zasilającej większość Wenezueli. Narodowa korporacja energii elektrycznej (Corpoelec) tłumaczyła to „sabotażem”. W styczniu 2016 r. El Guri, położone w stanie Bolivar, uznano za czwartą pod względem mocy siłownię wodną na świecie po chińskiej Sani, brazylijsko-paragwajskim Itaipu i chińskiej Silodu.Eksperci zwracają uwagę, że wenezuelska energetyka nie ma pieniędzy, części zamiennych ani wystarczająco dużo pracowników i specjalistów, by sprawnie obsługiwać zasilanie kraju. Ludzie opuszczają miejsca pracy, gdyż milionowa inflacja zjada błyskawicznie ich zarobki. Agencja Nowosti dowiedziała się w Corpoelec, że zasilanie całej Wenezueli zostanie przywrócone w „piątek lub w piątek w nocy”.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rafinerie stawiają na dalszy rozwój stacji paliw

Ten rok powinien być dla branży rekordowy. Kolejne lata mogą być jeszcze lepsze. Firmy ...

Wzrosną taryfy na gaz

Droższy import jest przyczyną zwyżki urzędowego cennika na gaz określonego dla PGNiG. Wzrośnie też ...

Elektrownia Puławy ma decyzję środowiskową

Decyzja dotyczy budowy elektrociepłowni gazowej o mocy 400 MWe. Inwestycja o wartości ponad 1,1 ...

Litwa korzysta na naszym prądzie, czeka na szwedzki

Prąd z polskich elektrowni obniża ceny na Litwie. Wszystko za sprawą połączenia systemów. Jak ...

Enea płaci ponad 100 mln zł na dywidendę i 300 mln zł na PGG

Zarząd Enei rekomenduje wypłatę 110,36 mln zł dywidendy z zysku za 2016 rok. Poznańska ...

Gazprom: zwłoka Polski w podpisaniu kolejnej umowy tranzytowej grozi eksportowi gazu do UE

Kontrolowany przez Kreml Gazprom, największy europejski dostawca gazu, ostrzegł przed ryzykiem dostaw surowca do ...