W środę ZE PAK otrzymał od Polskich Sieci Elektroenergetycznych propozycję spotkania w sprawie omówienia warunków przyłączenia planowanych małych reaktorów jądrowych do krajowej sieci – dowiedział się „Parkiet”. Energetyczna grupa wystosowała pismo do operatora w tej sprawie dwa tygodnie temu. „Parkiet” dotarł do treści dokumentu. Wynika z niego, że należący do biznesmena Zygmunta Solorza koncern analizuje budowę w miejscu Elektrowni Pątnów w Koninie od czterech do sześciu reaktorów o łącznej mocy do 1,8 GW. To już kolejna polska spółka, która jest zainteresowana rozwijaniem technologii jądrowej innej, niż przewiduje rządowy plan. Polski rząd jest zainteresowany budową kilku dużych bloków jądrowych według technologii amerykańskiego Westinghouse.

Nowa technologia

Wniosek ZE PAK dotyczył dokładnie rozpoczęcia konsultacji rynkowo-technicznych w sprawie zmiany źródeł wytwarzania w Elektrowni Pątnów z węglowych na małe reaktory. – Rzeczą właściciela planowanych jednostek wytwórczych jest uzyskanie warunków przyłączenia do sieci przesyłowej, zawarcie umów o przyłączenie i o świadczenie usług przesyłania, a opcjonalnie również udział w aukcji na rynku mocy. W świetle powyższego PSE nie dostrzegają potrzeby prowadzenia „konsultacji rynkowo-technicznych”, natomiast zaoferowały ZE PAK robocze spotkanie w celu skonsultowania projektu wniosku o ustalenie warunków przyłączenia planowanych bloków SMR do sieci przesyłowej oraz ich udziału w certyfikacji ogólnej rynku mocy – poinformowała nas Beata Jarosz-Dziekanowska, rzeczniczka PSE.

Z dokumentu wynika, że ZE PAK analizuje wdrożenie technologii SMR od dostawców z USA albo Wielkiej Brytanii. Spółka nawiązała już współpracę z jedną z amerykańskich firm, która ma pomóc w wyborze najlepszej opcji do zainstalowania w tej konkretnej lokalizacji.

Zaawansowane analizy dotyczące inwestycji w SMR prowadzi też chemiczny Synthos, należący do Michała Sołowowa. Firma ma gotowe studium wykonalności wdrożenia w Polsce małych reaktorów, zaprojektowanych przez amerykański GE Hitachi Nuclear Energy. Pod koniec czerwca spółka podpisała porozumienie w sprawie rozwoju SMR z kontrolowanym przez państwo PKN Orlenem.

""

energia.rp.pl

Zagraniczne koncerny, które pracują obecnie nad rozwojem technologii SMR, zapowiadają, że małe reaktory będą gotowe do wdrożenia około 2030 r. Nie wykluczone więc, że uda się szybciej zainstalować je w Polsce, niż zbudować u nas pierwszy duży blok jądrowy.

– Małe reaktory są prostsze do zbudowania, mogą też okazać się dobrym rozwiązaniem do zapełnienia luki po elektrowniach na węgiel brunatny i dobrą opcją dla przemysłu, która potrzebuje energii elektrycznej i cieplnej. Jeśli zostaną wdrożone, to prawdopodobnie skanibalizują duży atom, bo jako źródło rozproszone lepiej pasują do unijnych regulacji – przekonuje Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagiellońskiego.

Słońce i wodór

ZE PAK jako pierwsza spółka w Polsce ogłosiła zamknięcie swoich kopalń węgla do 2030 r. Okazuje się jednak, że proces ten może jeszcze przyspieszyć. W piśmie do PSE spółka zwróciła uwagę na ryzyko, że dalsza produkcja energii z węgla brunatnego stanie się nieopłacalna już od 2025 r., kiedy stare bloki węglowe utracą wsparcie w postaci rynku mocy, a koszty emisji CO2 będą nadal wysokie. ZE PAK buduje właśnie największą elektrownię słoneczną w Polsce, o mocy 70 MW, i inwestuje w elektrolizery do produkcji zielonego wodoru (z użyciem OZE). W dalszych planach nie wyklucza produkcji wodoru na bazie energii pozyskanej z atomu, jeśli plany dotyczące SMR faktycznie dojdą do skutku.