Nawet 40 mld zł na skablowanie sieci w Polsce

Bloomberg

– Powstaje krajowy plan skablowania sieci. Będzie on częścią polityki energetycznej Polski – zapowiedział wiceminister energii Tadeusz Skobel podczas podpisania porozumienia o współpracy operatorów sieci dystrybucyjnych i operatora systemu przesyłowego, czyli Polskich Sieci Elektroenergetycznych przy usuwaniu awarii sieci.

Odbyła się ona w środę w siedzibie Ministerstwa Energii. Podpisane porozumienie ma uporządkować współdziałanie w sytuacjach przerw w zasilaniu występujących po gwałtownych nawałnicach. Z kumulacja takich zdarzeń mieliśmy do czynienia w 2017 r. Skablowanie sieci średnich napięć ma być remedium pomagającym. Takie uszkodzenia  – jak wskazał Robert Zasina, prezes Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej (PTPiREE) – mają znaczące przełożenie na pogorszenie parametrów świadczących o jakości usług dystrybucyjnych (ilość przerw i czas ich usunięcia), które są brane pod uwagę przez regulatora przy wynagradzaniu operatorów sieci.
Najpierw lasy
Dystrybutorzy mają na przełomie września i października przedstawić ministrowi pierwszą propozycję szczegółowego planu skablowania. – W pierwszym etapie obejmie on sieci średnich napięć na terenach zalesionych, ale w dalszej kolejności zajmiemy się także liniami niskich napięć. Realizacja tego projektu rozłożona będzie na kilkanaście lat, a jego całkowity budżet może oscylować wokół 40 mld zł – powiedział Parkietowi Zasina.
Samo skablowanie obszarów leśnych – jak szacował Skobel – to wydatki rzędu 11 mld zł. Celem jest dążenie do udziału kabli w sieci śN na poziomie 70-80 proc. Dziś u dystrybutorów z państwowych grup ten udział oscyluję między 20 a 30 proc. Najlepiej jest na ternie Tauronu, a najgorszej (poniżej 2 proc.) w Enerdze i PGE. W statystykach odstaje Innogy Stoen Operator zasilający Warszawę i okolicę, gdzie udział kabli w sieciach średnich napięć to ponad 96 proc.
Fotowoltaika potrzebna w systemie
Linie energetyczne są wrażliwe nie tylko na wichury, ale też upały. – Optowałbym za stopniowym rozwojem fotowoltaiki w Polsce, by zabezpieczyć szczyty zapotrzebowania na moc w letnie upalne dni. PSE już dawno rekomendowało ministerstwu budowę 2 tys. MW w tej technologii – zauważył Eryk Kłossowski, prezes PSE. – Zobaczymy czy nasza rekomendacja zostanie uwzględniona w przyszłym miksie energetycznym dla kraju – dodał.
Kłossowski pytany o wyniki badania dotyczącego zainteresowania rozwojem farm wiatrowych w polskiej strefie Bałtyku powiedział o kilkunastu tysiącach MW, które mogłyby zostać zbudowane. Jednocześnie jednak zastrzegł, że złożone przez firmy deklaracje cały czas są weryfikowane. – Widać jednak, że skala przedsięwzięć jest duża. Dlatego jestem zwolennikiem, by to PSE budowało sieć morską, do której byłyby podłączane farmy wiatrowe – stwierdził prezes PSE.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Czarne paliwo wypiera zielone w Enerdze

Do 80 proc. wzrośnie udział węgla w produkcji energii gdańskiej spółki po realizacji strategii ...

Fitch: ostrzeżenie dla Energi i Enei

Potencjalne inwestycje Energi i Enei mogą mieć negatywny wpływ na ratingi obu firm – ...

Skarb stworzył niebezpieczny precedens

Niewiele zabrakło do zablokowania uchwały walnego zgromadzenia PGE dotyczącej podniesienia kapitału zakładowego spółki poprzez ...

Już ponad dwieście stacji Moya

Szósta co do liczebności sieć sprzedaży detalicznej paliw płynnych w Polsce chce w ciągu ...

Pogoda obniża ceny prądu

Wyjątkowo ciepła zima obniżyła ceny prądu na Litwie o 17 proc., choć kraj importuje ...

Zmianami rządzą megatrendy

Energetyka węglowa będzie walczyć o utrzymanie konkurencyjności – mówi członek zarządu i dyrektor ds. ...