PGE rozpoczęła przegląd aktywów

Największy wytwórca prądu wdraża program oszczędności. Tylko w tym roku ma to przynieść 200 mln zł.

Publikacja: 09.11.2016 22:46

PGE rozpoczęła przegląd aktywów

Foto: Bloomberg

W sumie do 2020 r. Polska Grupa Energetyczna chce zmniejszyć wydatki o 3,5 mld zł. Rynek oczekuje, że wytwórca wykorzysta szansę na poprawę efektywności i ogłosi program dobrowolnych odejść wraz z upływem w połowie przyszłego roku gwarancji zatrudnienia dla pracowników.

– Wygaśnięcie gwarancji pracowniczych zawsze jest dobrą okazją, by pomyśleć o redukcji kosztów – zauważa Robert Maj z Haitong Banku. – To, czy rzeczywiście zarząd będzie chciał ją wykorzystać, będzie pochodną perspektyw dla wzrostu cen energii i węgla już na 2018 rok – dodaje analityk. Sam nie zakłada dużego PDO już w 2017 r.

Kategoryzacja w toku

Ze słów prezesa spółki Henryka Baranowskiego wynika, że już rozpoczęły się rozmowy ze stroną społeczną w sprawie wygasających gwarancji. Jednak na wnioski z nich jest jeszcze za wcześnie.

Jednocześnie PGE już rozpoczęła przegląd swoich aktywów pod kątem ich wagi. Ma to służyć zakwalifikowaniu poszczególnych elektrowni do jednej z czterech kategorii, co bezpośrednio wynika z ogłoszonej we wrześniu strategii spółki. Chodzi o to, by szukając oszczędności, skupić się na najważniejszych i najbardziej perspektywicznych aktywach, a ograniczać wydatki, np. na modernizację w elektrowniach trafiających do najmniej priorytetowego koszyka. Dla tych ostatnich nie oznacza to automatycznego wyłączenia, czego obawiają się związkowcy. Taki los nie spotka na pewno bloków trafiających do rezerwy, które otrzymają wynagrodzenie za gotowość do produkcji.

Cięcia kosztów już zresztą rozpoczęto. W tym roku zgodnie z szacunkami spółki uda się ograniczyć wydatki o 200 mln zł.

Prezes Henryk Baranowski pytany w tym kontekście o losy atomowej spółki podkreślił, że nie jest zakładana jej likwidacja. Ma ona istnieć, dopóki PGE na podstawie przesłanek płynących z otoczenia rynkowego nie przesądzi o możliwości realizacji tego projektu. Do tego czasu w każdej z linii biznesowych będą poszukiwane oszczędności – w przypadku PGE EJ1 jednym ze sposobów cięcia kosztów może być przeniesienie siedziby spółki córki do siedziby głównej grupy. Ale z rynku dochodzą informacje także o sporych zwolnieniach.

Trudny kolejny rok

Na razie przyszły rok nie zapowiada się zbyt ciekawie dla PGE. Największy wytwórca energii spodziewa się spadków w biznesie energetyki konwencjonalnej oraz odnawialnej. Tylko w  segmentach obrotu i dystrybucji przewiduje stabilizację wyników. Ale i w tym ostatnim biznesie – jak zauważa Paweł Puchalski z DM BZ WBK – porównywalny wynik EBITDA i rosnąca amortyzacja mogą skutkować niższym zyskiem operacyjnym rok do roku. Z kolei w coraz bardziej konkurencyjnym biznesie sprzedaży już widać wyraźny spadek zyskowności przy dużym – 10-proc. – wzroście wolumenów w trzech kwartałach tego roku. – Ciężko jednocześnie poprawiać marże i zwiększać wolumen – skomentował pytany o to Emil Wojtowicz, wiceprezes ds. finansowych.

PGE zapowiada też zmianę modelu handlu. Bo kończy jej się okres obligatoryjnej sprzedaży dużych ilości energii przez Towarową Giełdę. Ale zdaniem analityków nie doprowadzi to do diametralnej zmiany polityki. – To jest zbyt duży wytwórca, by mógł sobie pozwolić na niezabezpieczenie większości wolumenu produkowanej energii – tłumaczy Puchalski. Jako przykład rozsądnego prowadzenia polityki zarządzania ryzykiem w obrocie hurtowym analityk wymienia CEZ. Czeski koncern poprzez tamtejszą giełdę zabezpiecza 90 proc. sprzedaży na giełdzie na kolejny rok, a resztę w kontraktach bilateralnych.

Puchalski największe ryzyko dla biznesu PGE, ale także innych spółek energetycznych, widzi w potencjalnym spowolnieniu gospodarczym. Może ono skutkować niższymi wolumenami w dystrybucji i spadkiem zużycia energii. Dodatkowo największy wytwórca energii w kraju spodziewa się, że zakupi węgiel kamienny o kilka procent taniej w przyszłym roku. – Skutkiem może być zmniejszenie opłacalności produkcji w blokach na węgiel brunatny – przewiduje Puchalski.

OZE wpływa na wyniki

Wyniki za trzy kwartały tego roku podała także kontrolowana przez Kulczyk Investments Polenergia. Jej skorygowany wynik EBITDA wyniósł 155,3 mln zł, co oznacza 5-proc. spadek. Mimo to rezultaty segmentu energetyki konwencjonalnej spółki były wyższe o 14,4 proc. od ubiegłorocznych. Poprawę wykazał także segment dystrybucji. Niższy o 13,4 proc. wynik miał segment energetyki odnawialnej. To skutek przede wszystkim gorszych warunków wietrznych oraz niższej ceny zielonych certyfikatów. Wpłynęła ona też na pogorszenie wyniku segmentu obrotu. Efekt ten został tylko częściowo skompensowany przez lepsze wyniki w obszarze handlu.

W sumie do 2020 r. Polska Grupa Energetyczna chce zmniejszyć wydatki o 3,5 mld zł. Rynek oczekuje, że wytwórca wykorzysta szansę na poprawę efektywności i ogłosi program dobrowolnych odejść wraz z upływem w połowie przyszłego roku gwarancji zatrudnienia dla pracowników.

– Wygaśnięcie gwarancji pracowniczych zawsze jest dobrą okazją, by pomyśleć o redukcji kosztów – zauważa Robert Maj z Haitong Banku. – To, czy rzeczywiście zarząd będzie chciał ją wykorzystać, będzie pochodną perspektyw dla wzrostu cen energii i węgla już na 2018 rok – dodaje analityk. Sam nie zakłada dużego PDO już w 2017 r.

Pozostało 86% artykułu
Elektroenergetyka
Ukraina zaskoczyła. Wyprodukowała nadmiar prądu i wysłała do Polski
Elektroenergetyka
Enea podaje wyniki i przypomina o zawieszeniu NABE
Elektroenergetyka
Kolejny państwowy kontrakt-widmo. Tak się kończy kupowanie biomasy na pustyni
Elektroenergetyka
Straty Ukrainy po największym rosyjskim ataku na obiekty energetyczne
Elektroenergetyka
Enea po Orlenie. Kolejny kontrakt-widmo, tym razem na biomasę