Dziś w Teheranie spotkali się ministrowie energetyki Iranu i Ukrainy. Rządowa delegacja z Kijowa stara się o irańskie kontrakty i surowce.

– Jestem pod wrażeniem kompetencji, które w rozmowach prezentuje strony irańska. Zaraz po rozmowach rządowych dochodzi do spotkań z ukraińskim biznesem. Tam omawiamy detale i szczegóły konkretnych już projektów – cytuje Wołodymyra Demczyszyna, ministra energetyki Ukrainy agencja Unian.

Ministrowie Ukrainy i Iranu uzgodnili udział ukraińskich firm w modernizacji irańskiej infrastruktury energetycznej – elektrowni i elektrociepłowni a także budowę i modernizację linii energetycznych wysokiego napięcia 400 kV.

Ukraińscy specjaliści wezmą też udział w obsłudze modernizacji oraz projektach dotyczących bezpieczeństwa elektrowni atomowej w Buszerze. To ostatnie szczególnie zaskakuje, bowiem elektrownię postawili Rosjanie z koncernu Rosatom i to oni mieli nią zarządzać razem ze stroną irańską.

Ze swej strony Irańczycy zadeklarowali inwestycje w modernizację ukraińskich magistrali gazowych; organizację dostaw ropy do portu w Odessie oraz gazu ze złoża Południowy Pars (największe złoże na świecie) przez Turcję i Ukrainę do Unii.

Wszystkie te projekty uderzają w rosyjską hegemonię surowcową w tej części Europy. A biorąc pod uwagę, że zarówno Ukraina jak i od niedawna Turcja, szukają alternatywy dla rosyjskiej ropy i gazu, są to plany bardzo realne.