Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak sprawa elektrowni węglowej w Ostrołęce rzutuje na kluczowe negocjacje dotyczące atomu.
  • Dlaczego rozmowy w sprawie umowy na budowę elektrowni jądrowej znacząco przyspieszyły.
  • Jaki jest rzeczywisty stan zaawansowania polsko-amerykańskich rozmów w sprawie projektu jądrowego.
  • Jaki jest harmonogram zamknięcia negocjacji i podpisania finalnej umowy z Amerykanami.

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało w środę rano 25 osób w związku z podejrzeniami nadużyć dotyczących elektrowni Ostrołęka. O działaniach przeprowadzonych na polecenie prokuratury poinformował koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, który zapowiedział szeroko zakrojone śledztwo.

Wśród zatrzymanych jest Mirosław Kowalik, obecny prezes Westinghouse Polska, dostawcy technologii i jednej z dwóch amerykańskich firm zaangażowanych w budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. W latach 2016-2020 Kowalik był prezesem Enei, którą wspólnie z Energą odpowiadała za inwestycję w Ostrołęce.

Czytaj więcej

Minister energii: Zatrzymanie prezesa Westinghouse nie wpłynie na negocjacje ws. atomu

Cień zatrzymań w elektrowni węglowej Ostrołęka

Realizowany od 2018 r. projekt budowy elektrowni węglowej Ostrołęka C nie miał gotowego finansowania inwestycji rzędu 5–6 mld zł, a i tak ówczesne władze Energi oraz Enei podjęły decyzję o rozpoczęciu prac budowlanych. Kiedy ceny uprawnień do emisji CO2 zaczęły gwałtownie rosnąć, prace nad elektrownią węglową wstrzymano w 2020 r., zmieniając projekt na inwestycję gazową, która jest obecnie na półmetku i ma być gotowa w przyszłym roku.

W ocenie Najwyższej Izby Kontroli wydanie przez inwestorów generalnemu wykonawcy polecenia rozpoczęcia prac przy braku zapewnionego finansowania „było działaniem niegospodarnym, albowiem rozpoczęto budowę w warunkach wysokiego ryzyka jej niedokończenia”. 

Koncern Westinghouse przekazał, iż zapoznał się z doniesieniami prasowymi sugerującymi, że dwaj jego pracownicy zostali zatrzymani w związku z domniemanymi nieprawidłowościami w projekcie realizowanym dla ich poprzedniego pracodawcy. – Dochodzenie to nie ma żadnego związku z działalnością Westinghouse w Polsce ani z trwającymi negocjacjami w sprawie kontraktu EPC na budowę pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce. Westinghouse prowadzi działalność w sposób etyczny, zgodny z prawem i oparty na uczciwości – informuje amerykańska firma.

Czytaj więcej

Ostrołęka: Zatrzymania i porażka polskiej energetyki. Wyjaśniamy tę historię

Bez wpływu na negocjacje ws. atomu, które mają zakończyć się w grudniu 

Polskie Elektrownie Jądrowe oraz konsorcjum Westinghouse-Bechtel nadal deklarują, że dążą do tego, żeby zamknąć negocjacje umowy EPC na budowę elektrowni jądrowej do końca tego roku, ale jej podpisanie nastąpi w przyszłym roku. Jak powiedział podczas konferencji Europower prezes PEJ Marek Woszczyk, zostało potwierdzone z Amerykanami, że zatrzymanie prezesa Westinghouse w Polsce nie ma wpływu na negocjacje. – Podpisanie umowy to jest na pewno przyszły rok, bo zamknięcie negocjacji to jest jedno, to jest na poziomie zarządów spółek negocjujących. Natomiast potem ta umowa musi być poddana zgodom korporacyjnym, czyli rady nadzorcze, organy właścicielskie. To równie ważny proces – dodał.

Pytany o zatrzymanie obecnego prezesa Westinghouse w Polsce w związku z nieprawidłowościami przy budowie elektrowni w Ostrołęce, odparł, że nie ma to wpływu na negocjacje umowy z Amerykanami ws. budowy elektrowni jądrowej. – Nie widzimy takiego wpływu. Zresztą potwierdziliśmy sobie to wczoraj z Amerykanami. Sytuacja może nie jest tuzinkowa, ale przewidywaliśmy różne zdarzenia, np. trwałą chorobę jednego z kluczowych negocjatorów. Zawsze mamy backup – dodał.

Jak zaznaczył, w sam proces negocjacji po stronie PEJ zaangażowanych jest od 100 do 150 osób różnych specjalności, podobnie jest po stronie amerykańskiej. – Rozmawiają zespoły, a nie poszczególni ludzie, dlatego brak tej czy innej osoby przy stole nie wpływa na tempo prowadzonych rozmów – podkreślił Woszczyk.

Czytaj więcej

Polski atom coraz bliżej. Ruszają zamówienia na pierwszy reaktor

Nasi rozmówcy zaprzeczają, aby CBA miało zatrzymać także głównego negocjatora. – Do takiego zatrzymania nie doszło z prostego powodu: takiej osoby nie ma. Rozmawiają ludzie, a nie pojedyncze osoby – słyszymy od naszych rozmówców.