Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile może kosztować pierwszy mały reaktor jądrowy w Polsce i od czego zależy ostateczna kwota tej strategicznej inwestycji.
  • W których lokalizacjach planowana jest budowa reaktorów SMR i jak realny jest termin ich uruchomienia na początku przyszłej dekady.
  • Jakie mechanizmy wsparcia są niezbędne dla powodzenia projektu i co, według analityków, może zagrozić jego rentowności.
  • Czym charakteryzuje się technologia BWRX-300 i jakie korzyści może przynieść dla polskiego przemysłu oraz lokalnych społeczności.

Pierwszy, mały reaktor modułowy w technologii BWRX-300 firmy GE Hitachi powstaje w kanadyjskim Darlington (Ontario). Jego budowa ma zakończyć się pod koniec 2029 r., a prąd do sieci ma popłynąć w 2030 r. Dwa lata później taki sam reaktor miałby powstać w Polsce. Zasadnym pozostaje pytanie, za jaką kwotę.

Czytaj więcej

Drugi duży atom i mały atom idą do przodu. Przynajmniej na papierze

Gdzie może powstać pierwszy mały atom w Polsce? 

Orlen Synthos Green Energy, spółka-córka Synthos Green Energy (SGE) i Orlenu planuje wybudowanie w Polsce floty kilkunastu małych reaktorów o mocy 300 MW. Wniosek spółki Orlen Synthos Green Energy (OSGE) o wsparcie i kontrakt różnicowy (forma pomocy publicznej ze strony państwa) dotyczy łącznie 14 jednostek SMR (małych reaktorów modułowych) w technologii GE Hitachi BWRX-300, które mają powstać w trzech głównych lokalizacjach. Mowa o Włocławku (woj. kujawsko-pomorskie), gdzie planowanych jest 6 bloków (w rejonie zakładów Anwil), a także o Stawach Monowskich koło Oświęcimia (woj. małopolskie), gdzie planowane są 4 bloki (koło zakładów chemicznych). Trzecia lokalizacja to Stalowa Wola (Specjalna Strefa Ekonomiczna Tarnobrzeg – Stalowa Wola, woj. podkarpackie) z planowanymi 4 blokami. Spółka złożyła wniosek o kontrakt różnicowy dla planowanej floty. Prowadzenie działań przez rząd w sprawie CfD potwierdził kilka dni temu minister energii Miłosz Motyka. Pierwszy reaktor w tej technologii powstaje dopiero w Kanadzie w Ontario i stamtąd pochodzą pierwsze wyliczenia dot. kosztów takiego reaktora. W Polsce także pojawią się takie wyliczenia.

Czytaj więcej

Spór o władzę i pieniądze w polskim atomie. Orlen naciska na Synthos

Ile będzie kosztował mały atom? Ślad prowadzi do Kanady 

W kwietniu 2025 r. Ontario Power Generation (OPG) uzyskało pozwolenie na budowę pierwszego z czterech planowanych bloków, a następnie uzyskało zgodę władz prowincji na projekt o wartości 20,9 mld dol. kanadyjskich i rozpoczęło wówczas budowę. W przeliczeniu na jeden reaktor daje to ok. 14 mld zł. O tych wyliczeniach pisał kilka dni temu analityk BM Banku Pekao Andrzej Kędzierski. Były one ujęte w rekomendacji dot. ZE PAK. To ta polska spółka podpisała kilka dni temu z SGE(należącym do Michała Sołowowa) umowę dotyczącą przygotowania i realizacji projektu budowy oraz eksploatacji małych reaktorów modułowych (SMR) w Pątnowie. Docelowo w Pątnowie może powstać 6 reaktorów BWRX-300 o łącznej mocy 1 800 MW. Bazując na kosztach budowy projektu SMR w Kanadzie, gdzie również będą wykorzystywane reaktory BWRX-300, koszt budowy przekłada się na ok. 14 mld zł za jeden reaktor. Biorąc pod uwagę korzyści skali, budowa 6 bloków oznaczałaby koszt ok. 80 mld zł – wyliczał Kędzierski. Daje to ok. 44 mld zł za 1 GW mocy względem 51 mld zł dla tej samej mocy, ale w przypadku dużej elektrowni jądrowej planowanej w Choczewie.

Pozyskanie takiej kwoty wymagałoby stworzenia nowych mechanizmów wsparcia dla projektów SMR w Polsce i wymagałoby to również akceptacji Komisji Europejskiej. „Od poziomu wsparcia będzie zależało, czy projekt będzie atrakcyjny. Jednocześnie nawet jeśli wsparcie będzie zapewnione na atrakcyjnym poziomie, istnieje wysokie ryzyko, że projekt tego typu może się opóźnić i wzrost kosztów z tym związany może negatywnie przesądzić o jego atrakcyjności (przykładowo koszty projektu Hinkley Point C w Wielkiej Brytanii wzrosły dwukrotnie względem początkowych szacunków)” – pisze Kędzierski.

Nieco inne szacunki podaje zaś prof. Grzegorz Liśkiewicz, ekspert ds. efektywności energetycznej z Politechniki Łódzkiej. – Pierwszy reaktor BWRX-300 w Darlington ma kosztować według rządu Ontario 6,1 mld dol. kanadyjskich, czyli około 16,7 mld zł. Ta kwota nie obejmuje infrastruktury wspólnej dla czterech bloków – dodaje prof. Grzegorz Liśkiewicz.

Dla porównania całkowite koszty inwestycyjne projektu budowy elektrowni jądrowej o mocy 3,75 GW szacuje się (zgodnie z decyzją notyfikacyjną KE) na około 45 mld euro (ok. 192 mld zł).

Czytaj więcej

Polski atom coraz bliżej. Ruszają zamówienia na pierwszy reaktor

Kiedy mały atom pojawi się w Polsce? 

Jednocześnie jednak, jak wskazuje analityk BM Banku Pekao, nawet jeśli projekt będzie postępował zgodnie z planem, to wydaje się, że jego oddanie do użytkowania przed 2035 r. jest mało prawdopodobne (SMR w Kanadzie ma być wybudowany w ciągu 5 lat, planowane oddanie do użytkowania w 2030 r.). Orlen Synthos Green Energy zakładał, że pierwszy reaktor powstanie w Polsce w 2032 r. Sam Orlen jednak, w przeciwieństwie do OSGE, nie deklarował wprost, że pierwszy SMR może powstać w tym roku. 

Jak wskazują nasi rozmówcy, taki kosztorys dotyczy konkretnego projektu i nie przenosi się wprost na Polskę, gdzie nie działa jeszcze „eksperymentalna instalacja SMR”.

– Orlen Synthos Green Energy szacuje cenę energii na 115-135 euro za megawatogodzinę i dopiero zabiega o kontrakt różnicowy. Z doświadczeń przy budowie elektrowni mogę powiedzieć, że dzisiejsze szacunki cenowe są pewnie zaniżone. Przy pierwszych budowach często ogłasza się później podniesienie kosztów. Nie należy tego jednak mylić z ceną docelową. Gdy technologia dojrzeje, koszt budowy kolejnych bloków może być niższy. Widać to też przy dużych elektrowniach jądrowych, gdzie pierwsza w danym kraju jest często droższa od kolejnych – wskazuje z kolei prof. Grzegorz Liśkiewicz.

Czym jest SMR? To modułowy reaktor o mocy około 300 MW. Taki reaktor wystarczy do zasilenia miasta wielkości Włocławka albo ogromnego zakładu przemysłowego. Może też dostarczać ciepło do miejskich systemów ciepłowniczych. – W reaktorze BWRX-300, który ma stanąć we Włocławku, wodę chłodzącą napędza naturalna cyrkulacja. W razie awarii reaktor chłodzi się sam przez co najmniej 7 dni, bez zewnętrznego zasilania i bez działań operatora – podkreśla prof. Grzegorz Liśkiewicz.