Wtorek 13 września przyniósł dwie ważne informacje dotyczące zaangażowania giełdowych spółek w rozwój atomu. Polskie Elektrownie Jądrowe będą inwestorem i koordynatorem projektu drugiej elektrowni jądrowej, a PGE przygotuje analizy lokalizacji i wstępne studia wykonalności we współpracy z potencjalnymi dostawcami technologii. Oznacza to, że przynajmniej na razie PGE nie będzie kapitałowo zaangażowana w projekt jako inwestor.

Podział ról przy powstawaniu drugiej elektrowni jądrowej w Polsce 

Ministerstwo Energii, PEJ i PGE podpisały porozumienie, które określa podział zadań i zasady współpracy przy przygotowaniu drugiej elektrowni jądrowej. To porozumienie to realizacja opublikowanej kilka dni temu aktualizacji PPEJ. Zakłada ona, że koordynatorem projektu oraz inwestorem będzie spółka Polskie Elektrownie Jądrowe lub jej podmiot zależny. Spółka będzie w szczególności odpowiedzialna za wypracowanie ram finansowania projektu. W tej fazie zadaniem spółki PGE Energia Jądrowa S.A. będzie prowadzenie na rzecz PEJ badań i analiz związanych z wybranymi potencjalnymi lokalizacjami oraz przygotowanie, we współpracy z potencjalnymi dostawcami technologii, wstępnych studiów wykonalności elektrowni w oparciu o rozważane technologie. W strategii jądrowej czytamy także, że w ramach fazy przygotowawczej analizie zostanie poddana możliwość nabycia przez Polskie Elektrownie Jądrowe od PGE spółki PGE Energia Jądrowa lub jej aktywów. Docelowa struktura właścicielska projektu ma zostać ustalona już po wyborze partnera technologicznego, uwzględniając jego zaangażowanie kapitałowe.

Czytaj więcej

Jest porozumienie w sprawie drugiej elektrowni jądrowej w Polsce

Jak tłumaczył wiceminister energii i pełnomocnik rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej Wojciech Wrochna, podpisane porozumienie porządkuje podział zadań między PEJ i PGE oraz pozwala wykorzystać kompetencje obu spółek w przygotowaniu drugiej elektrowni jądrowej.  – Przed nami analizy lokalizacji, studia wykonalności i wybór technologii. Chcemy przeprowadzić ten proces w sposób konkurencyjny, tak aby wypracować korzystne warunki realizacji inwestycji, uwzględniające nie tylko technologię, ale również finansowanie i długofalową współpracę strategiczną – tłumaczył.

Jak wskazał z kolei prezes PEJ Marek Woszczyk, porozumienie daje nam jasny podział ról i pozwala skupić się na tym, co najważniejsze: konsekwentnym osiąganiu kolejnych kamieni milowych. – Jednocześnie widzimy istotną rolę PGE i finalizujemy wspólnie rozwiązania kontraktowe i organizacyjne, które pozwolą obu spółkom skutecznie realizować ten strategiczny dla kraju projekt – mówił.

Kiedy wybór dostawcy technologii i lokalizacji elektrowni jądrowej w Polsce 

Proces wyboru partnera technologicznego został rozpoczęty wysłaniem w lipcu 2025 r. zaproszeń do udziału w dialogu konkurencyjnym do rządów 4 krajów: Francji (EDF), Kanady (AtkinsRéalis), Korei Płd. (KHNP) oraz Stanów Zjednoczonych (Westinghouse). Po przeprowadzeniu wstępnego etapu rozmów ustalono, że elementem procesu wyboru partnera technologicznego będzie opracowanie przez oferentów wstępnego studium wykonalności elektrowni w oferowanej technologii dla preferowanych lokalizacji. Jak wskazuje resort energii, wstępne studium wykonalności będzie zawierać w szczególności techniczną koncepcję budowy elektrowni w rozważanych lokalizacjach, a także elementy związane z jej procesem licencjonowania, zaangażowaniem polskiego przemysłu bezpośrednio przy realizacji inwestycji czy wsparciem oferenta w obszarze budowy kadr i kompetencji. Ze strony polskiej zadanie to będzie realizować spółka PGE Energia Jądrowa. Wstępne studium wykonalności będzie elementem docelowej oferty. Wybór partnera zaplanowano w przyszłym roku. 

Czytaj więcej

Węgiel może zostać dłużej. Czy będzie komu go obsłużyć?

Wskazanie lokalizacji dla drugiego atomu zaplanowano z kolei na 2028 r. Rozpoczęcie komercyjnej pracy pierwszego bloku drugiej elektrowni jądrowej planowane jest na 2040 r. Bełchatów i Konin to dwie główne, preferowane lokalizacje dla drugiej polskiej elektrowni jądrowej. Obie lokalizacje są we władaniu PGE. W 2025 r. PGE przejęło pełną kontrolę nad atomową spółką w Koninie, a w Bełchatowie jeszcze przez kolejne ok. 10 lat będzie prowadzona eksploatacja węgla. 

Lokalizacja dla drugiej elektrowni jądrowej zostanie wybrana przez inwestora po analizach i badaniach terenowych. Przy wyborze lokalizacji wzięte zostaną pod uwagę między innymi czynniki takie jak: warunki geologiczne, sejsmiczne, hydrologiczne oraz inne czynniki wpływające na bezpieczeństwo jądrowe, istniejąca infrastruktura i logistyka budowy, czynniki społeczno-ekonomiczne oraz poparcie dla projektu.

Solorzowie wracają do małego atomu 

Tego samego dnia niedawny jeszcze partner PGE, a więc ZE PAK przekazał, że  podpisał z Synthos Green Energy (SGE) umowę akcjonariuszy dotyczącą przygotowania i realizacji projektu budowy oraz eksploatacji małych reaktorów modułowych (SMR) w Pątnowie. Powstać ma spółka, której celem będzie realizacja projektu budowy SMR na terenach należących obecnie do ZE PAK. We wspólnej spółce ZE PAK obejmie udziały mniejszościowe. Docelowo w Pątnowie może powstać 6 reaktorów o łącznej mocy 1800 MW. Powstanie spółka PAK BWRX, która ma zbudować elektrownię z sześcioma reaktorami BWRX-300. Inwestycja powstanie na terenie obecnej elektrowni węglowej w Pątnowie. SGE wniesie do spółki PAK BWRX prawa do technologii BWRX-300 dla lokalizacji w Pątnowie, natomiast ZE PAK zapewni teren pod inwestycję.

– Kryzysy energetyczne i paliwowe ostatnich lat jednoznacznie pokazują, że Polska musi mieć swoje stabilne źródła energii. I takim źródłem może być 6 reaktorów SMR, które powstaną na terenach ZE PAK – mówi Piotr Żak, prezes ZE PAK. Notowania spółki rosły po tej informacji o 5,5 proc. 

Warto przypomnieć, że jeszcze 2021 r. ogłoszono pierwsze porozumienie dotyczące zaangażowania ZE PAK w projekt rozwoju SMR. Jednak w 2022 roku spółka podjęła działania związane z budową dużej elektrowni jądrowej. Teraz spółka wraca do małego atomu.

Jak wyjaśnia ZE PAK, udział tej firmy będzie polegał na wniesieniu do wspólnej spółki praw do terenów należących obecnie do tej firmy. W kolejnych latach ZE PAK będzie mógł pozostać w projekcie jako mniejszościowy akcjonariusz albo sprzedać akcje w spółce zarządzającej projektem na rzecz SGE, kończąc w ten sposób swój udział w przedsięwzięciu.

Czytaj więcej

Transformacja energetyczna nie jest prosta, a dezinformacja to wykorzystuje

W Polsce SGE rozwija już program BWRX-300 poprzez spółkę Orlen Synthos Green Energy, która uzyskała decyzje zasadnicze obejmujące 26 reaktorów o łącznej mocy około 7800 MW. Obecnie prace koncentrują się na trzech lokalizacjach – Włocławku, Stawach Monowskich i Stalowej Woli – z potencjałem budowy pierwszych 14 jednostek. Kluczowe będzie jednak finalne porozumienie o współpracy z Orlenem, które może zostać podpisane jeszcze w tym miesiącu. Ożywione dyskusje między spółkami dotyczące nowego sposobu współpracy i podziału odpowiedzialności trwają praktycznie trzeci rok.

W rozwój programu BWRX-300 realizowanego przez SGE zaangażowała się niedawno także grupa polskich przedsiębiorców. 30 września podczas konferencji The Company w Warszawie ogłoszono, że łączna wartość ich inwestycji w rozwój programu w Polsce i Europie wyniesie 500 mln zł. Wśród inwestorów znaleźli się Rafał Brzoska (inPost), Krzysztof Pawiński i Marta Pawińska (Maspex), Michał Wypychewicz (ZPUE), Dariusz Gałęzewski i Dominik Doliński (OSHEE), Mati Staniszewski i Piotr Dąbkowski (ElevenLabs), Michał Brański (Wirtualna Polska) i Bruno Wejchert (Strike Capital). Szacowany koszt budowy jednego SMR (o mocy 300 MW) to ok. 2 mld dol. Pierwszy projekt SMR oparty na czterech jednostkach BWRX-300, z których każda będzie miała moc 300 MW, jest już realizowany w Darlington w Kanadzie.