Umowę podpisała spółka Polskie Elektrownie Jądrowe z amerykańskim Westinghouse. Kontrakt obejmuje dziesięć obszarów merytorycznych. Są wśród nich m.in. opracowanie szczegółowego modelu realizacji inwestycji, przygotowanie oceny bezpieczeństwa oraz programu kontroli jakości, a także identyfikację potencjalnych dostawców z naciskiem na firmy z Polski.

Czytaj więcej

Polacy i Amerykanie przedłużą porozumienie atomowe

Nadal wielką niewiadomą jest jednak model i źródło finansowania budowy elektrowni jądrowej. Polski rząd chce, by Amerykanie objęli w niej 49 proc. udziałów. Jednak strona amerykańska miała zaoferować jedynie 10 proc. zaangażowania w spółce celowej plus kredyt.

Wszystkie opcje mają być jednak na stole. Pytana o finansowanie projektu minister Moskwa wskazała, że prace nad modelem finansowym toczą się na poziomie samej spółki, pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, resortu klimatu i powołanego ostatnio zespołu ds. rozwoju energetyki jądrowej w Polsce.

Po zakończeniu tych prac podpisana zostanie umowa z doradcą ds. modelu finansowego. – Jesteśmy w dialogu ze stroną amerykańską w celu uzgodnienia amerykańskiego zaangażowania w projekt. Ten model i kwestia źródeł finansowania znalazł się w rozwiązaniach finansowania będących przedmiotem rozmów z USA. Rozmawiamy też z zewnętrznymi partnerami finansowymi – oświadczyła minister.

Jak zapewnia z kolei prezes PEJ Tomasz Stępień, rozmowy dotyczące modelu i samego finansowania toczą się równolegle. – Rozpoczniemy też równolegle proces certyfikacji. W momencie rozpoczęcia budowy (2026 r. – red.) wszystkie kontrakty musimy zamknąć. Inwestycja będzie realizowana z kapitału zakładowego spółki i z długu pozyskiwanego w czasie jej trwania. Spółka jest w 100 proc. własnością Skarbu Państwa – mówi Stępień. Prace budowlane mają rozpocząć się w 2026 r. Model finansowy ma być jednak wcześniej, przynajmniej w zakresie podstawowych założeń.

– Ten ma być w tym roku – zapewnia minister Moskwa. Rząd przychyla się do modelu spółdzielczego, w którym zamawiający energię z elektrowni jednocześnie ją finansują.

Coraz bardziej wątpliwy jest także przetarg na samą budowę. Pod koniec roku wydawało się, że będzie potrzebny przetarg na wykonawstwo samej elektrowni (Westinghouse został wybrany jako dostawca technologii). Teraz nie jest to przesądzone. – Jeżeli dojdzie do zawiązania konsorcjum Westinghouse z firmą Bechtel, która miałaby budować ten obiekt, to przetargu nie będzie – mówi szefowa resortu.