„Istnieje mocny argument, aby udać się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, jeśli nowa klasyfikacja (źródeł produkcji energii - red.) wejdzie w życie” – cytuje wypowiedź austriackiej minister ds. zielonej energii Leonore Gewessler gazeta Financial Times.

Zdaniem władz Austrii i Luksemburga energetyka jądrowa jest źródłem toksycznych odpadów i zagrożeń promieniotwórczych. A to stanowi złamanie unijnej zasady nie powodowania „istotnych szkód” w środowisku.

Także hiszpańska minister ds. transformacji ekologicznej Teresa Ribera ostrzegła UE, że Madryt może zacząć stosować własne standardy tego, co jest szkodliwe dla środowiska, a co nie, zamiast przyjętych w Brukseli.

Czytaj więcej

Amerykanie chcą włączyć polskie firmy do budowy elektrowni jądrowej

Gazeta cytuje również niemieckiego ministra gospodarki Roberta Habecka i minister środowiska Steffi Lemke, którzy powiedzieli, że Berlin powinien zrezygnować z przepisów zaproponowanych przez Komisję Europejską, o ile nie zostaną one zmienione.

Bruksela chce nadać „zielony” status energetyce jądrowej, a także gazowi ziemnemu. Komisja Europejska przygotowała listę rodzajów działalności gospodarczej uznanych za „zrównoważone środowiskowo”. Lista powstała w ramach „Zielonego Ładu”, którego realizacja ma na celu zmniejszenie negatywnego wpływu Unii Europejskiej na środowisko. Częścią programu jest przejście Wspólnoty do stanu „neutralności klimatycznej”. Lista źródeł produkcji energii uznanych za „zielone” ma pomóc w ukierunkowaniu inwestycji na projekty bardziej przyjazne środowisku. Projekty te będą mogły liczyć na większe wsparcie unijnymi pieniędzmi.