Na konferencji prasowej 13 kwietnia dla prasy zagranicznej Péter Magyar zaznaczył, że obecnie jego kraj jest zależny od dostaw energii od Rosji i że w tym przypadku „geografii nie da się zmienić”. Dodał, że Węgry zamierzają kontynuować rozbudowę elektrowni jądrowej Paks II. Po uruchomieniu dwóch nowych bloków kraj będzie mógł zaprzestać importu energii elektrycznej. Ale czy siłownię rozbuduje rosyjski Rosatom, który dostał kontrakt od Viktora Orbána, to okaże się po szczegółowym audycie.
Szczegółowa analiza umów z Rosatomem
„Mogę powiedzieć, że przeanalizujemy wszystkie umowy. W razie potrzeby będziemy negocjować, w razie potrzeby je rozwiążemy i w razie potrzeby poprawimy warunki finansowe” – powiedział Magyar, cytowany przez portal hvg.hu (internetową wersją tygodnika „Heti Világgazdaság” – Tygodnik Gospodarki Światowej).
Elektrownia jądrowa Paks eksploatuje cztery bloki energetyczne z rosyjskimi reaktorami WWER-440. W 2009 roku węgierski parlament zatwierdził budowę dwóch nowych bloków, a w grudniu 2014 roku Rosatom i węgierska firma MVM podpisały umowę na budowę.
Czytaj więcej
Przyszły premier Węgier oświadczył, że nie będzie przeszkadzał Ukrainie w otrzymaniu zablokowanego przez Viktora Orbána kredytu Unii Europejskiej w...
W 2022 roku Węgierski Urząd Energii Atomowej wydał Rosatomowi pozwolenie na budowę piątego i szóstego bloku. Pozwolenie jest ważne przez dziesięć lat.
Bruksela od początku była przeciwna rozbudowie węgierskiej siłowni przez Rosjan. W maju 2023 r. Komisja Europejska zatwierdziła zmiany w umowach dotyczących budowy i finansowania projektu elektrowni. Bruksela nie zgodziła się, by to Rosatom zapłacił za szacowaną na ok. 12 mld euro inwestycję, w zamian za co zyskałby wpływ na ceny energii na Węgrzech przez dziesięciolecia.
Nie powiodła się też próba dofinansowania z pieniędzy publicznych. We wrześniu 2025 r. na wniosek Austrii Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) uchylił wcześniejszą zgodę Komisji Europejskiej na przekazanie z węgierskiego budżetu 2,5 mld euro dla Paks II. Według oceny sędziów jest to niedozwolona pomoc publiczna. Skąd Viktor Orbán chciał wziąć 12 mld euro? Miał zaciągnąć pożyczkę w Rosji.
Wiele znaków zapytania w sprawie Paks II
Rosjanom bardzo zależy na węgierskim kontrakcie. To pierwszy rosyjski projekt w Unii Europejskiej, w którym mają być zastosowane rosyjskie bloki energetyczne WWER-1200 generacji III+. Dotychczas takie reaktory pracują jedynie w Rosji (cztery bloki) i w Ostrowcu na Białorusi tuż przy granicy z Litwą. Mają też być w budowanej przez Rosjan siłowni Akkuyu w Turcji i jak zapewnia Rosatom „w kilku innych krajach”, ale nie wiadomo, w których dokładnie.
Elektrownia miała zostać zbudowana w systemie „pod klucz”. Nowe rosyjskie bloki energetyczne mają gwarantowany okres eksploatacji wynoszący 60 lat. Rosatom wyjaśniał, że udział lokalnych podwykonawców w projekcie może sięgnąć 40 proc. (źródła węgierskie podawały liczbę 94 firm, które będą zaangażowane w budowę). Oprócz rosyjskich i wiodących węgierskich wykonawców, w projekcie uczestniczyć też mają firmy z Europy, Azji i obu Ameryk, ale które konkretnie? Tu też nazwy nie padły.
W listopadzie 2025 r Rosatom dostał od rządu Fideszu szczegółowe pozwolenie na rozbudowę Paks i prace ruszyły. Komentując dla gazety RBK wyniki wyborów parlamentarnych, Michaił Wedernikow, czołowy rosyjski badacz z Centrum Studiów Wyszehradzkich Instytutu Europejskiego Rosyjskiej Akademii Nauk, wskazał na wciąż możliwy dialog między Moskwą a Budapesztem w sprawie kontynuacji zakupów energii. Zwrócił jednak uwagę na możliwe ograniczenia, a nawet całkowite zakończenie współpracy przy budowie elektrowni jądrowej Paks II.