Analitycy podkreślają, że implementowane obecnie w Polsce programy masowej pomocy firmom i obywatelom wiążą się z poważnym ryzykiem nieefektywnej alokacji zasobów w gospodarce przy jednoczesnym znacznym wzroście zadłużenia publicznego i kosztów jego obsługi w długim okresie. Z tego punktu widzenia szczególnie ważne będzie więc odpowiednie wykorzystanie środków europejskich przewidzianych na odbudowę gospodarki po kryzysie.

Poszczególne państwa powinny z przyznanych z europejskiego Instrumentu Odbudowy i Rozwoju środków przeznaczyć co najmniej 20 proc. na cele cyfrowe i 37 proc. na cele klimatyczne. Pozostałe inwestycje powinny być realizowane zgodnie z zasadą „nie szkodzić” – żadna z inwestycji wspierana z tych środków nie będzie mogła stać w sprzeczności z zasadą poszanowania celów środowiskowych – przekonują eksperci WiseEuropa.

""

Adobe Stock

energia.rp.pl

Wskazują jednocześnie, że w Polsce kryteria te mogą być dużym problemem ze względu na brak wdrożenia zasad zrównoważonego rozwoju chociażby w tarczy antykryzysowej. Ostrzegają, że część krajowego planu odbudowy zawierająca projekty z zakresu gospodarki niskoemisyjnej (inwestycje w OZE, magazynowanie energii, efektywność energetyczną, dekarbonizację transportu i przemysłu) lub cyfryzacji nie będzie odpowiadała skali i tempu zmian wynikających z wiążących celów klimatycznych UE na 2030 r., jeśli w ich centrum znajdą się środki wydatkowane rutynowo w ramach od dawna funkcjonujących programów.

Zdaniem WiseEuropa kluczowe jest przyjęcie i realne wdrożenie strategii transformacji do gospodarki neutralnej klimatycznie, a także zapewnienie komplementarności działań rządu i samorządów w wydatkowaniu unijnych funduszy.

""

Adobe Stock

energia.rp.pl